-
Kapitan Jan Dobrogowski wyraził wdzięczność pasażerom i załodze statku MV Hondius za solidarność i dyscyplinę podczas kryzysu związanego z wykryciem hantawirusa.
-
Na pokładzie statku potwierdzono kilka przypadków zakażenia hantawirusem, a trzy osoby zmarły, co potwierdziło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
-
Nastąpiła ewakuacja 94 osób z MV Hondius na Wyspach Kanaryjskich, a zakażenia stwierdzono również u podróżnych z Francji i USA.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Kapitanem statku wycieczkowego MV Hondius, na którego pokładzie wykryto zakażenie hantawirusem, jest Polak – Jan Dobrogowski. Mężczyzna opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym podziękował pasażerom i załodze za „cierpliwość, dyscyplinę i jedność” w czasie kryzysu.
Przypomnijmy, że jego statek znalazł się w centrum międzynarodowego alarmu sanitarnego po śmierci trzech pasażerów. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia potwierdzono siedem zakażeń hantawirusem. Informację o trzech ofiarach śmiertelnych przekazało polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Hantawirus na wycieczkowcu. Polski kapitan zabrał głos
W opublikowanym nagraniu Jan Dobrogowski zwrócił się do pasażerów, członków załogi i ich rodzin. Jak podkreślił, ostatnie tygodnie były dla wszystkich „bardzo trudne”, jednak załoga i podróżni wykazali się spokojem oraz solidarnością.
– To, co najbardziej mnie poruszyło, to wasza cierpliwość, wasza dyscyplina i jedność, którą okazywaliście sobie nawzajem – powiedział kapitan.
Dobrogowski podkreślił również, że w sytuacji kryzysowej na morzu możliwości szybkiej pomocy są ograniczone, dlatego tak ważna była współpraca wszystkich osób znajdujących się na pokładzie.
– Widziałem waszą troskę, jedność i siłę, zarówno wśród gości, jak i załogi – mówił. Kapitan odniósł się także do śmierci pasażerów. – Nasze myśli są z tymi, których już z nami nie ma. Cokolwiek powiem, nie cofnie tej straty – podkreślił.
Na zakończenie kapitan poprosił o uszanowanie prywatności pasażerów i członków załogi oraz ich rodzin. – Przeszliśmy przez to razem, na morzu. Teraz mamy nadzieję, że wszyscy bezpiecznie wrócą do domów – zaznaczył.
Hiszpania. Ewakuacja pasażerów ze statku
Hiszpania poinformowała w poniedziałek, że wdrożono „wszelkie środki”, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa po ewakuacji pasażerów z Wysp Kanaryjskich.
W niedzielę przeprowadzono skomplikowaną operację repatriacyjną. Z MV Hondius ewakuowano 94 pasażerów i członków załogi reprezentujących 19 narodowości. Podróżnych eskortowano na lotnisko na Teneryfie pod ścisłym nadzorem medycznym.
Władze Francji i USA poinformowały o pozytywnych wynikach testów na obecność hantawirusa u dwóch ewakuowanych osób. Hiszpańskie Ministerstwo Zdrowia przekazało jednak, że francuska pacjentka poczuła się źle dopiero podczas lotu, a nie jeszcze na pokładzie statku.
W przypadku obywatela USA test wykonany wcześniej na Wyspach Zielonego Przylądka miał dać wynik „słabo pozytywny”. Amerykańskie służby zdecydowały się jednak potraktować go jako zakażenie i przeprowadzić oddzielną ewakuację.
Hantawirus. Rzadki wirus wykryty na pokładzie statku
W związku z akcją ewakuacji pasażerów Hiszpania uruchomiła tzw. unijny mechanizm ochrony ludności. – Według najnowszej oceny WHO, ryzyko dla populacji europejskiej związane z hantawirusem jest obecnie oceniane jako niskie – powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrnczirzova.
MV Hondius wyruszył 1 kwietnia z Ushuaia na południu Argentyny. Na pokładzie znajdowało się około 150 osób.
WHO poinformowała, że na statku wykryto wirusa Andes – odmianę hantawirusa występującą w Ameryce Południowej. Choroba zwykle przenoszona jest przez gryzonie, jednak w wyjątkowych przypadkach może dochodzić także do transmisji między ludźmi.
Nie istnieje szczepionka ani specyficzne leczenie hantawirusa. Choroba występuje rzadko, ale może prowadzić do ciężkich powikłań i śmierci.