Tomasz Sakiewicz ogłosił na antenie swojej stacji, że spodziewa się wejścia służb do siedziby TV Republika. Sugerował, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz prokuratura mogą chcieć zabezpieczyć sprzęt i dokumenty redakcji w związku z ogłoszeniem nazwiska Zbigniewa Ziobry jako korespondenta telewizji w USA.
W TV Republika przygotowywano się na „nalot służb”
Nikomu nie trzeba przypominać, że były minister sprawiedliwości i obecny poseł PiS to osoba poszukiwana przez polską prokuraturę. Śledczy chcą przedstawić Ziobrze liczne zarzuty w związku ze śledztwem, dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Narracja Sakiewicza o spodziewanym nalocie służb wydaje się mimo wszystko nieco teatralna. Wrażenie to podkreślają zwłaszcza podejmowane przez stację kroki, mające „zabezpieczyć” telewizję przed „nalotem służb”.
W programie na żywo w TV Republika pokazywano, jak jeden z pracowników spuszcza rolowaną bramę przed ruchomymi schodami, prowadzącymi do redakcji. Na czerwonym pasku informowano też o tej niezwykłej sytuacji. „Groźby Żurka — Republika wzmacnia procedury bezpieczeństwa” – mogli przeczytać widzowie. Bramę co chwilę podnoszono, by wpuścić kolejnych gości i pracowników, po czym opuszczano: czasem całkiem, czasem tylko do połowy.
Bolesna wpadka w TV Republika. Poseł Konfederacji pękał ze śmiechu
Na tym jednak się nie skończyło. Około godziny 12:30 w trakcie programu Adriana Klarenbacha doszło do wypadku. Niespodziewająca się przeszkody pracownica telewizji uderzyła głową w opuszczoną do połowy bramę i upadła. Niezwykle rozbawiło to obecnego w telewizyjnym studio posła Konfederacji Michała Połuboczka. Mężczyzna nie mógł złapać powietrza ze śmiechu i pokazywał palcem na ekran, by inni politycy też mogli zobaczyć upokarzającą wpadkę.