Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej przed posiedzeniem Sejmu odniósł się do kwestii wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Marszałek stwierdził przy tym, że sytuacja ta wymaga działań ze strony Sejmu.
– Jeżeli pan Ziobro podjął pracę, a to będziemy wyjaśniać, w jakiejś firmie, to znaczy że przestał być posłem zawodowym. Jeżeli przestał być posłem zawodowym, to w tym momencie będziemy, zgodnie z prawem, traktowali go jako posła niezawodowego, więc nie będzie pobierał już żadnego wynagrodzenia, bo na dziś pobiera, zgodnie z prawem, co mnie boli, 1300 zł, czyli 1/10 swojego wynagrodzenia, nie pobiera również diety – mówił Czarzasty.
Marszałek Sejmu odniósł się przy tym do kwestii relacji między Polską a Stanami Zjednoczonymi. – Nikt nie będzie uzależniał, racjonalny i rozsądny, polityki wobec Stanów Zjednoczonych w oparciu o jedną osobę, taką jaką jest pan Zbigniew Ziobro. Nie będziemy oczywiście tego łączyli – zapewnił.
– Chcę jasno powiedzieć, że wstydem dla nas wszystkich jest to, że od wielu miesięcy ucieka przed odpowiedzialnością były minister sprawiedliwości. To po prostu wstyd – ocenił.
– Chcę również powiedzieć, że nie uciekniemy od takich opinii, że jeżeli byliśmy z tego bardzo niezadowoleni i nie byliśmy zadowoleni z pana premiera Orbana byłego, że przechowuje pana Zbigniewa Ziobrę jako ściganego przez polskie prawo na Węgrzech, to nie znam w tej chwili zdania opinii publicznej, że to zdanie się zmieniło, jeżeli pan Ziobro w tej chwili uciekł do USA – dodał.
Czarzasty zaapelował, aby „nie dać się w tej sprawie zwariować”. Jak wyjaśnił, „nigdy nie walczył z narodem amerykańskim”, ale polityki zagranicznej „nie można uprawiać na kolanach”.
– Jesteśmy partnerem NATO w Stanach Zjednoczonych i jeżeli jest taka sytuacja, że obywatel ścigany przez polskie prawo ucieka do Stanów Zjednoczonych to moim zdaniem Stany Zjednoczone powinny tego obywatela do Polski odesłać, bo jesteśmy przyjaciółmi i zabiegamy o przyjaźń Stanów Zjednoczonych – stwierdził.
Marszałek Sejmu podkreślił przy tym, że „nie wyobraża sobie”, aby do ekstradycji Zbigniewa Ziobry nie doszło. W tym kontekście po raz kolejny powołał się na przyjaźń z USA. – Zobowiązuje ta przyjaźń do odsyłania tych ludzi do właściwego kraju – mówił.
Przypomnijmy, że Zbigniew Ziobro, który do tej pory przebywał na Węgrzech, poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. – Jestem w Stanach Zjednoczonych, wczoraj przyleciałem – mówił na antenie Telewizji Republika. Stacja przekazała wówczas, że Ziobro będzie jej komentatorem politycznym w USA.
W związku z informacją przekazaną przez stację jej redaktor naczelny Tomasz Sakiewicz zostanie wezwany na przesłuchanie. Jak przekazał szef Prokuratury Krajowej Dariusz Korneluk celem ma być ustalenie dlaczego poszukiwany przez polskie służby poseł PiS „z dnia na dzień” został zatrudniony przez stację. W jego ocenie sytuacja ta może mieć związek z przestępstwem poplecznictwa.
– Ja tego nie mogę wykluczyć, będą to oceniali prokuratorzy prowadzący sprawę – zastrzegł prokurator krajowy, pytany o możliwość postawienia dziennikarzowi zarzutów.
Dodajmy, że prokuratura zarzuca posłowi PiS m.in., że jako minister sprawiedliwości kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym w związku ze sprawą funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości.
„Od wczoraj w PK prowadzone są czynności sprawdzające zmierzające do ustalenia, czy inne osoby pomagały podejrzanemu Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce oraz uniknięciu odpowiedzialności karnej, utrudniając tym samym śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości” – informowała w poniedziałek przed południem Prokuratura Krajowa.
Wkrótce więcej informacji…