W skrócie
-
Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Kijów, w wyniku którego ucierpiały budynki mieszkalne i infrastruktura cywilna, a przynajmniej jedna osoba zginęła.
-
W nocy ze środy na czwartek aktywowano obronę przeciwlotniczą, a fragmenty bezzałogowców trafiły w różne dzielnice Kijowa, powodując pożary i zawalenia budynków.
-
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że początek nowej serii ataków Rosji przypadł na dzień wizyty prezydenta Donalda Trumpa w Chinach, a w wyniku działań zginęło co najmniej sześć osób i rannych zostało kilkadziesiąt.
Do ataku doszło w nocy ze środy na czwartek. Według portalu Kyiv Independent w stolicy Ukrainy uruchomiona została obrona przeciwlotnicza. Słychać było eksplozje.
Szef wojskowej administracji Kijowa Tymur Tkaczenko poinformował, że fragmenty rosyjskich bezzałogowców uderzyły w budynki w kilku dzielnicach miasta. Na nieoficjalnych kanałach na platformie Telegram pojawiły się nagrania przedstawiające płonące bloki mieszkalne – podała agencja Reutera.
Atak na Kijów. Rosja uderzyła dronami w budynki mieszkalne
Agencja Ukrinform przekazała, że w rejonie darnyckim – lewobrzeżnej dzielnicy Kijowa – trafiony został wielopiętrowy budynek mieszkalny, gdzie zawaliły się konstrukcje. Dziesięć osób udało się uratować, a poszukiwania kolejnych pod gruzami trwają.
W rejonie dinprowskim na dachu pięciopiętrowego budynku mieszkalnego wybuchł pożar. Zginęła jedna osoba.
Ukraińskie lotnictwo poinformowało również o rosyjskich atakach rakietowych na inne regiony Ukrainy, w tym na obwód charkowski, sumski, czernihowski na północy oraz na obwód połtawski w środkowej części kraju.
Zintensyfikowane rosyjskie natarcie na Ukrainę. Zełenski wskazał na wizytę Trumpa w Chinach
W środę Rosja rozpoczęła długotrwały atak powietrzny na infrastrukturę krytyczną Ukrainy, wystrzeliwując setki dronów. Alarmy powietrzne ogłoszono między innymi w obwodach wołyńskim, lwowskim i zakarpackim, które sąsiadują z Polską.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że zmasowany atak Rosji na Ukrainę w dniu wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Chinach nie jest przypadkowy. Dodał, że zginęło co najmniej sześć osób, a rannych zostało kolejnych kilkadziesiąt, w tym dzieci.
Trump przybył w środę do Pekinu z pierwszą oficjalną wizytą w Chinach od 2017 roku. Na czwartek i piątek zaplanowano jego spotkania z przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem. Zełenski wyrażał nadzieję, że Trump poruszy w Pekinie kwestię zakończenia wojny Rosji z Ukrainą. Pekin jest obecnie uważany za jednego z najważniejszych strategicznych partnerów Moskwy.
Źródła: Reuters, Ukrinform, Kyiv Independent