W skrócie
-
Mężczyzna oskarżony o usiłowanie zabójstwa uciekł z sądu w Ponte de Sor, a w ucieczce miało pomagać kilkudziesięciu jego krewnych.
-
Ucieczka została utrudniona przez tłum, który blokował funkcjonariuszy. Pojawiły się doniesienia o potencjalnym udziale adwokata.
-
Najwyższa Rada Sądownictwa poinformowała, że zgłaszano wcześniej problemy z bezpieczeństwem sądów w tym regionie i rekomendowano zwiększenie zabezpieczeń.
Zdarzenie miało miejsce w środę po południu w Ponte de Sor (dystrykt Portalegre, centralna część Portugalii).
Według relacji żandarmerii 37-latek poprosił o możliwość skorzystania z łazienki, po czym, udając się w jej kierunku, odepchnął pilnujących go funkcjonariuszy i rzucił się do ucieczki.
Ujęcie zbiega, jak twierdzą świadkowie, było trudne, gdyż wmieszał się w tłum kilkudziesięciu krewnych, a następnie oddalił się w nieznanym kierunku.
Uciekł z portugalskiego sądu. Wykorzystał obecność krewnych
Na nagraniach wyemitowanych przez telewizję CMTV słychać strzały oddawane przez funkcjonariuszy, a także ludzi uciekających w popłochu spod gmachu sądu.
Według stacji zbiegowi pomógł m.in. fakt, że goniących go funkcjonariuszy na korytarzu sądu zatrzymało ponad dwudziestu bliższych i dalszych krewnych oskarżonego. Na nagraniu słychać ich krzyki: „Uciekaj!”, „Chowaj się!”, „To mój kuzyn!”.
Portugalska telewizja przypuszcza, że w zdarzenie zamieszany może być również adwokat – był on ostatnią osobą, z którą przed brawurową ucieczką rozmawiał oskarżony.
Oświadczenie portugalskiej Najwyższej Rady Sądownictwa. Sygnalizowano niedostateczne zabezpieczenia
Najwyższa Rada Sądownictwa wyjaśniła w oświadczeniu przesłanym do RTP, że w ostatnich miesiącach wystąpiło „kilka epizodów zakłóceń i agresji związanych z obecnością rywalizujących grup w sądach okręgowych oraz sytuacje wymagające nawet interwencji policji„.
W kwietniu władze dystryktu Portalegre poprosiły o ocenę zabezpieczeń stosowanych w sądach, w tym o możliwość wzbogacenia ich dodatkowymi bramkami z wykrywaczami metali czy systemem rozpoznawania twarzy. Nie wiadomo jednak, czy podjęto jakiekolwiek działania w odpowiedzi na zgłaszane obawy.
Źródła: RTP, Correio da Manha, CMTV