W skrócie
-
Trzy osoby zginęły, a 18 zostało rannych w wyniku nocnego ataku rakietowego i dronowego na dzielnicę mieszkaniową w Dnieprze.
-
Według władz wśród rannych są zarówno dorośli, jak i dzieci. Cztery osoby wymagały hospitalizacji.
-
W wyniku ostrzału doszło do pożarów na dachu wieżowca i w magazynie z materiałami pirotechnicznymi.
Rosyjskie wojska ostrzeliwały Dniepr od niedzielnego wieczora. Według ukraińskich władz atak rozpoczął się około godz. 19 czasu lokalnego (godz. 18 w Polsce). Najpierw nad miasto nadleciały drony bojowe, a około godz. 2.30, Rosjanie zaatakowali miasto pociskami balistycznymi i manewrującymi.
Szef dniepropietrowskiej obwodowej administracji wojskowej Ołeksandr Hanża zaapelował do mieszkańców, by pozostali w bezpiecznych miejscach.
Około godz. 3.40 Hanża poinformował, że w wyniku rosyjskiego ostrzału zginęły trzy osoby.
Atak rakietowy na Dniepr. Nie żyją trzy osoby
Początkowo władze informowały o trzech rannych osobach. Jeden z poszkodowanych trafił do szpitala; jego stan lekarze określili jako stabilny. 50-letnia kobieta i 52-letni mężczyzna otrzymali pomoc medyczną.
Później liczba rannych wzrosła do dziewięciu. Wśród poszkodowanych jest 10-letni chłopiec i dwuletnia dziewczynka. Osiem kolejnych osób zostały zabrane do szpitala; ich stan określono jako stabilny.
Pożar na dachu wieżowca i w magazynie
Skutki ataku odnotowano także w innych częściach miasta i regionu. Jak przekazał Hanża, w Dnieprze zapalił się dach wieżowca. Władze ustalają, czy są tam poszkodowani.
Rosjanie uderzyli również w magazyn z materiałami pirotechnicznymi. Tam także wybuchł pożar. Według wstępnych informacji nikt nie został ranny.
Szef władz obwodowych podkreślił, że ostrzał trwał ponad sześć godzin. Zaapelował do mieszkańców, by pozostali w schronach do czasu zakończenia alarmu lotniczego.
Źródło: Ukrainska Pravda