„Dziś rozwój burz możliwy będzie we wschodniej połowie kraju. Burze będą przeważnie rozproszone, jedynie lokalnie formując się w klastry” – informują synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na profilu Burza-Alert-IMGW na Facebooku. Wskazali również, w których miejscach te burze będą najgroźniejsze.
Gdzie jest burza? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Burzowa strefa się przesunie. Wiemy, gdzie konkretnie
Od rana w niektórych rejonach mamy do czynienia z wyładowaniami atmosferycznymi, przede wszystkim na północy kraju. „Na linii Ełk – Siemiatycze rozwinęło się kilka burz. Nie są one silne, ale przejściowo mogą wiązać się z intensywniejszym deszczem (10-minutowe sumy do 5 mm). Burze powoli przemieszczają się na zachód” – czytamy w komunikacie IMGW.
W ciągu dnia „najgroźniejszych burz spodziewać można się w pasie od Lubelszczyzny przez północne Mazowsze po południową Warmię, a także w Bieszczadach” – podkreślają synoptycy.
Z powodu tego zagrożenia obowiązują ostrzeżenia IMGW pierwszego stopnia, które swoim zasięgiem objęły województwa:
-
mazowieckie (bez powiatów szydłowieckiego i przysuskiego)
-
wschodnie rejony kujawsko–pomorskiego;
-
południową część warmińsko–mazurskiego;
-
południowe powiaty podlaskiego;
-
większość lubelskiego (bez krańców południowo-zachodnich);
-
południowo-wschodnie krańce podkarpackiego.

Ostrzeżenia te wejdą w życie o godz. 14:00 i utrzymają się do 21:00, a w Bieszczadach do 19:00.
Wraz z burzami przyjdą silniejsze opady deszczu, które miejscami mogą dochodzić do 30 litrów wody na metr kwadratowy, głównie na wschodzie, w centrum i w rejonie Bieszczad.
Lokalnie może też sypnąć niewielkim gradem, o średnicy około 2 centymetrów. Oprócz tego powieje mocniejszy wiatr, dochodzący w porywach do 65 km/h.
Uwaga na poranne mgły. Potem spora różnica temperatur
Nie wszędzie jednak pogoda będzie tak niesprzyjająca jak na wschodzie. Na krańcach zachodnich i południowo-zachodnich będzie mniej chmur i tam nie powinno padać, a jeśli już, to słabo.
Rano mieszkańcom terenów podgórskich w Małopolsce i na Podkarpaciu mogą się dać we znaki mgły ograniczające widzialność do 200 metrów.
Temperatury nie będą zbyt imponujące i wyniosą od 17 stopni na północnym wschodzie i zachodzie do 20-21 st. C na południowym wschodzie kraju.

Najchłodniejszym rejonem będzie pas od Małopolski i Górnego Śląska po Wielkopolskę, gdzie w najcieplejszych godzinach będzie maksymalnie 12-16 stopni oraz okolice Podhala i Beskidu Śląskiego, gdzie termometry nie pokażą więcej niż 9 st. C.