Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Nuklearny ład „na krawędzi załamania”. Ukraina chce reakcji na ruch Rosji

Przez Pokój Prasowy19 maja, 20265 min odczytu

  • Ukraina żąda reakcji państw zachodnich na wspólne nuklearne ćwiczenia Rosji i Białorusi, lecz realna odpowiedź mogłaby oznaczać eskalację konfliktu.

  • Rosja podczas ćwiczeń wykorzystuje duże siły zbrojne i podkreśla gotowość broni jądrowej, a udział Białorusi jest nowym elementem tych manewrów.

  • Według prof. Rafała Kopcia obecna strategia Rosji opiera się na szantażu nuklearnym wobec państw wspierających Ukrainę. Jedną z konsekwencji jest podważanie dotychczasowego porządku nierozprzestrzeniania broni jądrowej.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

– Skala jest oczywiście znacząca – przyznaje prof. Rafał Kopeć, kierownik Katedry Myśli Strategicznej Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Rosjanie w „ćwiczenia z użycia sił nuklearnych” zaangażowali ponad 64 tys. żołnierzy i blisko osiem tysięcy sztuk sprzętu wojskowego.

Resort obrony Federacji Rosyjskiej dodaje, że w manewry zaangażowano Strategiczne Siły Rakietowe, Flotę Pacyfiku i Flotę Północną. Ponad 100 samolotów, blisko 100 okrętów, 200 wyrzutni rakiet. Ćwiczenia rozpoczęły się we wtorek, potrwają trzy dni, podczas których „zostaną także omówione kwestie wspólnego przygotowania i użycia broni nuklearnej znajdującej się na terytorium Republiki Białorusi”.

Prof. Kopeć zaznacza, że mimo zaangażowania dużych sił dla Rosji ćwiczenia tego rodzaju mają charakter rutynowy. Dodaje również, że istnieją dwa zasadnicze powody, dla których Moskwa sprawdza swój potencjał nuklearny.

Broń jądrowa i „sygnalizacja strategiczna” Rosji


Po pierwsze Rosja kontroluje swoje systemy uzbrojenia broni jądrowej ze szczególnym uwzględnieniem procedur ich wykorzystania

– Z drugiej strony to kwestia sygnalizacji strategicznej. Komunikatu, który Rosja wysyła rywalom, potencjalnym przeciwnikom. Chce pokazać, że broń nuklearna nie tylko znajduje się w magazynach, ale jest gotowa do użycia, kiedy zostaną spełnione odpowiednie warunki – mówi prof. Kopeć.

To pokrywa się z groźbami Siergieja Riabkowa, który w wywiadzie dla TASS powiedział o ryzyku „frontalnego starcia”, prowokacyjnych działaniach nuklearnych i ewentualnych, „katastrofalnych” skutkach konfrontacji Rosji z Zachodem.


Topol – rosyjski międzykontynentalny pocisk balistycznyNatalia KolesnikovaAFP


Kopeć wskazuje przy tym na rosyjską doktryną nuklearną, zaktualizowaną w 2024 roku. Kreml obniżył wtedy próg użycia broni jądrowej. Moskwa od tamtej pory uznaje, że agresja państwa niejądrowego, które jest wspierane przez mocarstwo atomowe, to wspólny atak obu tych państw i otwiera możliwość odpowiedzi nuklearnej.

Ekspert zaznacza, że argument użycia broni jądrowej wpisuje się w ciąg zdarzeń po wybuchu wojny w 2022 roku. – Wyraźnie widzimy, że rola tej broni w bezpieczeństwie narodowym zmienia się. Mieliśmy do czynienia z pozimnowojenną naiwnością, dywidendą pokoju, kiedy pojawiły się koncepcje świata bez broni nuklearnej. Od kilku lat widzimy, że rola tej broni jest coraz większa – podkreśla nasz rozmówca.

Moskwa w atomowym koncercie mocarstw


Nowym elementem ćwiczeń nuklearnych jest udział Mińska. – Broń jądrowa jest składowana na terenie Białorusi. Były kontrowersje, czy to nie jest tylko deklaracja, ale zdjęcia satelitarne sugerują, że to nie blef i rosyjska broń jądrowa rzeczywiście jest na Białorusi. To pewna nowość, taki wschodni Nuclear Sharing, dlatego nie dziwi, że Białoruś pojawia się w kontekście rosyjskich ćwiczeń – wskazuje prof. Kopeć.

W kontekście polityki zagranicznej Rosji nie bez znaczenia jest czas ćwiczeń. Odbywają się w tym samym momencie, co wizyta Władimira Putina w Chinach. – Rosja chce pokazać, że dalej jest wielkim mocarstwem. Zawsze o tym przypominała, nawet w latach 90., kiedy mieliśmy do czynienia z jelcynowską smutą. Rosyjscy politycy wskazywali na broń nuklearną, która poza geografią była jedynym atrybutem mocarstwowej pozycji Rosji – wyjaśnia Kopeć.


Czarny okręt podwodny wynurzony na powierzchni morza, z grupą osób w pomarańczowych kamizelkach bezpieczeństwa stojącą na pokładzie.

Rosyjski atomowy okręt podwodny KazańYAMIL LAGEAFP


Wskazuje ponadto, że współcześnie głównymi rozgrywającymi na świecie są USA i Chiny. – Ale pod względem broni jądrowej, mimo jej dynamicznego programu rozwoju w Chinach, dalej głównymi mocarstwami nuklearnymi są Stany Zjednoczone i Rosja – podkreśla rozmówca Interii.

Szantaż Ukrainy. Kijów domaga się reakcji


Temat rosyjskich ćwiczeń nuklearnych pojawił się na wtorkowej Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Wcześniej o reakcję apelował Kijów. MSZ Ukrainy wydało w tej sprawie oświadczenie w poniedziałek.

„Zuchwałość Moskwy i Mińska, które celowo przekroczyły wszystkie czerwone linie układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, nie może pozostać bez zdecydowanej, skonsolidowanej odpowiedzi oraz systemowego odstraszania obu reżimów ze strony wspólnoty euroatlantyckiej i świata” – czytamy w komunikacie ukraińskiej dyplomacji.

Problem w tym, że – jak podkreśla profesor Kopeć – dobrej odpowiedzi nie ma. – Państwa Europy Zachodniej i Stany Zjednoczone zostały dosyć skutecznie zastraszone. Wsparcie dla Ukrainy od początku wojny było udzielane bardzo stopniowo, więc ta strategia zadziałała – wskazuje nasz rozmówca.

Powiązanie między wsparciem Ukrainy i argumentem jądrowym pojawia się też oświadczeniu Kijowa. Według władz Ukrainy odpowiedzią na działania Moskwy byłaby większa presja sankcyjna i dodatkowe wsparcie.

Rosja wykorzystała swój status nuklearny do szantażu nie tyle Ukrainy, co państw wspierających Kijów


Jednak profesor Kopeć wskazuje, że w przypadku ćwiczeń jądrowych na Rosjanach wrażenie zrobiłaby jedynie odpowiedź symetryczna. – Czyli eskalacja. Odczytuję komunikat Ukrainy jako ostrzeżenie, że Rosja wykorzystuje swój potencjał nuklearny jako środek zastraszania, nie ma na to adekwatnej odpowiedzi i reżim nierozprzestrzeniania broni jądrowej jest na krawędzi załamania – podkreśla rozmówca Interii.

Wskazuje też przykłady, które potwierdzają zachwianie dotychczasowego porządku nuklearnego na świecie.

– Mamy dyskusję o broni nordyckiej, wypowiedzi japońskiego urzędnika z otoczenia premier o rozważeniu posiadania broni jądrowej, wypowiedzi polskich polityków. Tabu wokół broni jądrowej kruszy się, co jest skutkiem między innymi tego, że Rosja wykorzystała swój status nuklearny do szantażu nie tyle Ukrainy, co państw wspierających Kijów. Po drugie istnieją coraz większe wątpliwości, co do skuteczności amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa – komentuje profesor Rafał Kopeć.

Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz na [email protected]

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Praworządność w Polsce. Gazeta z Niemiec krytycznie o rządach Donalda Tuska

Bez azylu dla mężczyzn z Ukrainy w poborowym wieku? UE pracuje nad zmianą

NATO – Rosja. Riabkow o „ryzyku frontalnego starcia”. Wymienił Polskę

Ukraina przeprasza Estonię za incydenty z dronami. Wskazuje na winę Rosji

Wojna na Ukrainie. Kijów ma nową strategię wojenną. Rezultaty już widać

Chiny szkoliły rosyjskich żołnierzy? Media o tajnym porozumieniu

Ukraińskie ataki na Moskwę. Rosyjskie społeczeństwo odwróci się od Putina?

Rosja – Ukraina. Ataki na obiekty Naftogazu, „zniszczono krytyczny sprzęt”

Kuba. Prezydent ostrzega przed atakiem USA. „Konsekwencje będą nieobliczalne”

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.