W skrócie
-
Według ustaleń dwuletni chłopiec zmarł w wyniku utonięcia w oczku wodnym na terenie żłobka w Ząbkach.
-
Na ciele dziecka nie stwierdzono żadnych obrażeń mechanicznych.
-
Dwie kobiety sprawujące opiekę podczas zdarzenia zostały zatrzymane, a śledztwo dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci.
– Sekcja zwłok została przeprowadzona w godzinach porannych. Biegły stwierdził, że do śmierci dziecka doszło w wyniku utonięcia – przekazał Interii rzecznik prokuratury prok. Remigiusz Krynke. – Na ciele dziecka nie stwierdzono żadnych obrażeń mechanicznych – dodał.
Rzecznik poinformował, że dwóm zatrzymanym opiekunkom przedstawiono zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci. Jedna z kobiet przyznała się do winy, druga odmówiła składania wyjaśnień.
– Wobec obu pań prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru trzy razy w tygodniu, oraz zakazu kontaktowania się i zbliżania się do wszystkich świadków w tym postępowaniu jak i siebie nawzajem – przekazał RMF FM prokurator Krynke.
Tragedia w żłobku w Ząbkach. Nowe informacje, wyniki sekcji
Prokurator przekazał nowe informacje również w sprawie dwóch kobiet opiekujących się podopiecznymi, które zatrzymano w sprawie w środę.
– Nie ma żadnych decyzji. Dzisiaj (piątek – red.) będą z nimi wykonywane czynności procesowe – poinformował Interię Remigiusz Krynke.
Polsat News ustalił ponadto, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zarządziło na piątek pilną kontrolę w placówce. Poprzednio była ona kontrolowana 12 czerwca 2025 roku – wówczas nie stwierdzono żadnych uchybień.
Ząbki. Tragiczna śmierć dwuletniego chłopca w żłobku
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę na terenie placówki opiekuńczej w podwarszawskich Ząbkach. W znajdującym się na posesji oczku wodnym znaleziono ciało dwuletniego chłopca. Mimo natychmiastowego wyłowienia go oraz podjętej reanimacji dziecka nie udało się uratować.
Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali dwie kobiety w wieku 48 i 53 lat, które w momencie zdarzenia sprawowały opiekę nad dziećmi przebywającymi w żłobku. Dotychczas nie przedstawiono im żadnych zarzutów.
Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci chłopca.
Za czyn ten grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.