Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Inwazyjny szop atakuje rybołowy. Trzeba ustawiać specjalne obręcze

Przez Pokój Prasowy22 maja, 20264 min odczytu

  • Polskie rybołowy są zagrożone przez inwazyjnego szopa pracza, który atakuje ich gniazda.

  • Liczba szopów praczy w Polsce rośnie, szczególnie w zachodniej części kraju i stwarza poważny problem dla rodzimych zwierząt.

  • W celu ochrony rybołowów na wysokich drzewach pod ich gniazdami montowane są metalowe obręcze, co utrudnia szopom dostanie się do gniazd.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Szop pracz pojawia się w Polsce od lat, ale w XXI w., a zwłaszcza w ostatniej dekadzie, jego inwazja znacznie przybrała na sile. Zwierzęta dotarły do nas z Zachodu, z Niemiec, gdzie wypuszczono je na wolność jeszcze w latach trzydziestych.

Przypomnijmy, że szop pracz jest gatunkiem północnoamerykańskim. W naturze mieszka w rozmaitych środowiskach, od południowej Kanady po Kostarykę i Panamę, a także na wyspach karaibskich. To szopy były pierwszymi mieszkańcami Ameryki, których w 1492 r. wyprawa Krzysztofa Kolumba napotkała na wyspach Bahama.

Tam mają swoje miejsce w ekosystemie, ale w Europie to bardzo groźny gatunek inwazyjny, a przyrodnicy w Polsce uważają, że może obecnie najgroźniejszy. Liczba szopów w Polsce rośnie, najwięcej jest ich w Lubuskiem i Zachodniopomorskiem, ale zdobywają też Pomorze, Wielkopolskę, Mazowsze, dotarły nawet do Puszczy Białowieskiej. Słowem: mamy problem.

Szopy upodobały sobie ataki na gniazda ptaków drapieżnych


Informowaliśmy już w Zielonej Interii o tym, jakie problemy z szopami mają ptaki drapieżne, np. niezwykle rzadkie i cenne w Polsce rybołowy. Mamy w Polsce zaledwie 40 par tych ptaków żywiących się wyłącznie rybami.

Polują efektownie, w wielu państwach świecie ich łowy są pokazami przyciągającymi turystów (np. w Wielkiej Brytanii), ale w Polsce na rybołowy czeka wiele niebezpieczeństw. To utrata siedlisk, kłusownictwo i zabijanie ich przez ludzi, którzy uważają je za konkurencję w stosunku do ryb, wreszcie ataki drapieżników. A już zwłaszcza inwazyjnych, takich jak szopy.

Szopy pracze atakują niemal każde polskie zwierzę odpowiednich dla siebie rozmiarów. Zjadają ptaki, zwłaszcza te związane z wodą (znikają w ich paszczach pisklęta i jaja łysek, kaczek, perkozów). Pożerają też płazy, gryzonie, także owady. Atakują także gniazda ptaków drapieżnych np. jastrzębi czy rybołowów.


Inwazyjne szopy pracze są wielkim zagrożeniem dla gniazd ptaków takich jak rybołowy collins93123RF/PICSEL


– To para, która zakładała lęgi bardzo późno, bo młode ptaki obrączkowaliśmy w ubiegłym roku dopiero w lipcu, podczas gdy zazwyczaj robimy to pod koniec czerwca – wyjaśniał prof. Tadeusz Mizera, badacz rybołowów z Poznania. – I ten lęg został zniszczony. Znaleźliśmy szczątki młodego ptaka świadczące o ataku drapieżnego ssaka, z odgryzionymi piórami.

– Zaobserwowaliśmy wiele przypadków ataków szopów na gniazda ptaków szponiastych. Te zwierzęta nie tylko plądrują je, ale następnie wykorzystują jako miejsce do odpoczynku i drzemek. Szop śpiący w ogołoconym gnieździe myszołowa czy jastrzębia to coraz częstszy widok – mówi prof. Tadeusz Mizera z Komitetu Ochrony Orłów, który opiekuje się nielicznymi gniazdami rybołowów.

Stąd pomysł, aby coś z tym zrobić. Patent przyszedł ze Stanów Zjednoczonych, gdzie montuje się na wysokich i starych drzewach metalowe obręcze.

Takie właśnie drzewa wybierają ptaki szponiaste takie jak rybołowy czy bieliki, które budują duże platformy gniazdowe na szczycie nawet stuletnich i starszych drzew. Gniazda te są naprawiane i wykorzystywane latami, mogą ważyć sporo.


Sęp siedzący na dużym gnieździe z gałęzi na tle czystego, niebieskiego nieba.

Rybołowy wybierają na gniazda wysokie i stare drzewa steffstarr123RF/PICSEL


Dla szopów to nie tylko miejsce, gdzie można łatwo zdobyć pożywienie. To także atrakcyjne lokum. Wypierają z nich duże ptaki, a potem same zajmują wysoko ustawione gniazda.

– Obręcze są montowane od spodu, mniej więcej 80 cm pod gniazdem – wyjaśnia prof. Tadeusz Mizera. – Dzięki temu drapieżnik taki jak szop ma problem, by zaczepić się pazurami i dostać się do niego po pniu. To pomaga.

Istnieje oczywiście możliwość, że drapieżnik skoczy z sąsiedniego drzewa, ale to mało prawdopodobne. Wybór rybołowów czy bielików nie jest przypadkowy. Duże i stare drzewo najczęściej stoi wyżej niż pozostałe. Szop nie ma odpowiedniej masy i skoczności, by sobie poradzić.

To jedna z tych szans, które mogą uratować polskie rybołowy. W myśl przepisów, do ich gniazd nie wolno się zbliżać ludziom na odległość 500 metrów, a w okresie lęgowym – na 200 metrów. Szopy tych ograniczeń nie znają.

Czytaj Dalej

Ogromne zwierzęta wydobyte z dna morza. Wytrzymują 5 lat bez jedzenia

Jak chronić ogród przed kleszczami? Zbuduj specjalną fosę

W ogromnym jeziorze umarły wszystkie ryby. Czegoś takiego jeszcze nie było

Aleje na Warmii i Mazurach bez tysięcy drzew? Mieszkańcy walczą o każde

Płonące słońca w ogrodzie. Kwiat zachwyca kolorami i kwitnie aż do jesieni

Weszli w las i je odkryli. Najwyższe drzewo Azji Wschodniej ma 1000 lat

Unikalne zwierzę stało się symbolem mundialu 2026. Meksykanie protestują

Najbardziej tajemniczy drapieżnik świata potrącony przez samochód. Przeżył

Cudowne drzewo oczyszcza mętną wodę. Używali go już starożytni Egipcjanie

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.