Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Proces Sebastiana M. po wypadku na A1. Pasażer: To był mój rekord prędkości

Przez Pokój Prasowy22 maja, 20264 min odczytu

  • Świadek zeznający w procesie Sebastiana M. opisał, że oskarżony często jeździł bardzo szybko, osiągając prędkości powyżej 200 km/h, a raz nawet 304 km/h.

  • Podczas rozprawy pojawiły się kolejne wnioski dowodowe i pytania do biegłego, w związku z czym termin kolejnej rozprawy został odroczony na 28 lipca.

  • W 2023 roku na autostradzie A1 doszło do wypadku, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, a oskarżony Sebastian M. został sprowadzony do Polski z Emiratów i pozostaje w areszcie.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

W procesie Sebastiana M. podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 we wrześniu 2023 r. pod Piotrkowem Tryb. przed piotrkowskim sądem rejonowym zeznawał świadek, zgłoszony przez prokuraturę. Były pracownik Sebastiana M. opisywał sposób jazdy oskarżonego.

– Jeździłem w delegacje z szefem i jeździł on szybko, szybciej ode mnie. Kiedy jeździliśmy w delegacje, jeśli się dało jeździliśmy ok. 200 km/h – powiedział świadek odpowiadając na pytanie prokuratora. Na pytanie sędziego o ile szybciej, świadek odpowiedział – „dużo szybciej”.

Proces Sebastiana M. Świadek: Jeździliśmy ponad 300 km/h


Świadek przyznał, że zdarzyło mu się, że jechał BMW Sebastiana M. z prędkością ponad 300 km/h na trasie między Warszawa i Białymstokiem.

– Nigdy wcześniej ani później niczego podobnego nie przeżyłem. To był mój rekord prędkości, dlatego zapytałem szefa, z jaką prędkością jedziemy. Sebastian odpowiedział, że to było 304 km/h – powiedział świadek.

Dodał, że ufał Sebastianowi M. i uważał go za dobrego kierowcę. O tragicznym dniu, kiedy doszło do wypadku, świadek zeznał, że Sebastian M. zadzwonił do niego, informując, że miał wypadek. Dwa dni później mieli jechać służbowo na Węgry.

– Byłem zdziwiony, że Sebastian może prowadzić. Nawet zapytałem, czy może opuścić Polskę, ale powiedział, że tak, bo nie jest sprawcą, a to Kia zajechała mu drogę. Nie ma zabranego prawa jazdy – zeznał świadek.

Proces po wypadku na A1. „Miałem gęsią skórkę”


Dodał, że widział informacje o tragicznym wypadku pod Piotrkowem, a w drodze na Węgry przejeżdżając A1 obok miejsca wypadku widział wypalone miejsce na autostradzie. – Miałem wtedy gęsią skórkę – powiedział świadek przed sądem.

Świadek zeznał też, że po wyjeździe na Węgry był z Sebastianem M. i jego żoną na targach w Monachium, gdzie pojechali samochodem. Tam usłyszał od Sebastiana M., żeby wrócił do Polski samolotem.

– Zaskoczyło mnie to, bo myślałem, że będzie jak zwykle, czyli wrócimy autem, ale Sebastian powiedział, że z żoną zostaną. Wsiadłem w taksówkę i pojechałem na lotnisko. Zostawiłem w samochodzie marynarkę. Odzyskałem ją po miesiącu. Przywiózł ją do firmy ojciec Sebastiana, bo szef nie wrócił już do kraju. Kilka, może kilkanaście dni po powrocie z Niemiec dowiedziałem, się, że Sebastian jest w Dubaju – zeznawał.

Prokurator Aleksander Duda powiedział po zeznaniach świadka, że były istotne dla sprawy, bo świadek przyznał, że jechał z oskarżonym 304 km/h, a za każdym razem, kiedy jechał ze swoim szefem jego BMW, Sebastian M. prowadził auto z prędkością ponad 200 km/h.

– To pokazuje, że oskarżony miał tendencję do bardzo szybkiej jazdy – powiedział prokurator.

Wypadek na A1. Przesłuchania świadków ws. Sebastiana M.


Podczas czwartkowej rozprawy oczekiwane było ujawnienie opinii uzupełniającej biegłego z zakresu badania wypadków drogowych, wobec wątpliwości i zarzutów sformułowanych przez obronę na bazie prywatnej ekspertyzy. 

Biegły jednak poinformował, że wstrzymał się z wysłaniem opinii. Uzasadniał to faktem, że w zeznaniach świadka mogą pojawić się elementy, które wniosą coś do opinii. Ma wznowić pracę po otrzymaniu protokołu z rozprawy.

W dodatku obrońca Sebastiana M., adwokat Katarzyna Hebda, złożyła kolejne wnioski dowodowe, m.in. domagała się przekazania do akt materiału źródłowego na podstawie którego opinię przygotował biegły z zakresu badania przyczyn wypadków. Złożyła też kilkadziesiąt pytań, na które zdaniem obrony powinien odpowiedzieć biegły.

Zarówno prokurator Aleksander Duda, jak i pełnomocnik rodzin ofiar wypadku adw. Łukasz Kowalski, oświadczyli, że potrzebują 21 dni na zapoznanie się z wnioskiem obrony i odpowiedź.

Sebastian M. stanął przed sądem. Trwa proces po wypadku na A1


Adwokat Łukasz Kowalski w rozmowie z PAP skomentował, że wnioski dowodowe obrony jako działania typowo obstrukcyjne, nie wnoszące nic do postępowania.

Sędzia Renata Folkman w związku z wniesionymi przez obrońcę pytaniami do biegłego i wobec dodatkowych wniosków dowodowych skreśliła z wokandy kolejny termin procesu w czerwcu i odroczyła rozprawę do 28 lipca.

Do wypadku doszło 16 września 2023 r. wieczorem na autostradzie A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego. Na wysokości wsi Sierosław na jezdni w kierunku Katowic BMW zderzyło się z Kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca autem rodzina – małżeństwo i ich pięcioletni syn – zginęła na miejscu.

Oskarżony w maju ub.r. został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd uciekł po wypadku. Od tego czasu przebywa w areszcie. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku Sebastianowi M. grozi do ośmiu lat więzienia. Sebastian M. przez cały czas pozostaje w areszcie.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Karol Nawrocki komentuje decyzję Trumpa. Wspomniał kulisy wizyty Białym Domu

Sondaż. Transkrypcja aktów małżeństw jednopłciowych. Polacy podzieleni

Sprawa Zbigniewa Ziobry. Waldemar Żurek skierował pismo do nowych władz Węgier

Łatwogang z kolejny streamem. Jedzie z Zakopanego do Gdańska dla Maksa

Litwa. Próba nielegalnego przekroczenia granicy. Służby zatrzymały Polaka

Kraków: Czy to koniec Miszalskiego? Kraków zdecyduje o losie prezydenta

Pogoda na weekend niesie masę gorąca. Po nim nastąpi tąpnięcie

Amerykańskie wojska w Polsce. Kulisy decyzji Trumpa o 5 tys. żołnierzy

Epidemia hantawirsa na statku MV Hondius. Szef GIS o ewakuacji kapitana

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.