-
Akcja strażaków na Mazowszu po pożarze lasu w powiecie wołomińskim obejmuje dogaszanie zarzewi ognia i przelewanie pogorzeliska.
-
Podczas działań w gaszenie pożaru zaangażowanych było prawie 1300 strażaków, 335 pojazdów oraz inne służby, w tym wojsko i policja.
-
Na terenie Nadleśnictwa Mińsk strażnicy leśni znaleźli osierocone koźlę sarny, które zostało przewiezione do ośrodka rehabilitacji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pożar lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim na Mazowszu wybuchł w czwartek po południu. Ogień objął około 300 hektarów lasu; z zagrożonego terenu ewakuowano około 100 osób.
Rzecznik Komendy Głównej PSP kpt. Wojciech Gralec poinformował PAP w niedzielę rano, że w najbliższych godzinach planowana jest wymiana dowódców odcinków bojowych oraz pododdziałów, które uczestniczyły w nocnych działaniach. Jak przekazał, strażacy koncentrują się na dogaszaniu zarzewi ognia i przelewaniu pogorzeliska. Równolegle trwa dostarczanie wody do zbiorników rozstawionych na terenie objętym pożarem.
Gralec poinformował również, że w działania zaangażowano moduły GFFF (Ground Forest Fire Fighting) – wyspecjalizowane grupy strażaków przeznaczone do zwalczania pożarów lasów z ziemi – z Rzeszowa, Wrocławia i Białegostoku, a także m.in. kompanie gaśnicze Lublin, Łódź, Wisła i Narew.
Mazowsze. Strażacy walczą zagrożeniem pożarowym. „Sytuacja jest cały czas dynamiczna”
– W szczytowym momencie sobotnich działań w akcji brało udział pięć dromaderów, trzy śmigłowce z Lasów Państwowych oraz dwa policyjne śmigłowce Si-70 Black Hawk. W sobotę dokonano łącznie 145 zrzutów, co daje 421 tys. litrów wody – powiedział.
Podczas sobotniego briefingu prasowego wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski poinformował, że w gaszenie pożaru zaangażowanych jest prawie 1300 strażaków i 335 pojazdów Państwowej Straży Pożarnej (PSP) i Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP) oraz inne służby – m.in. policja, Lasy Państwowe i 120 żołnierzy WOT.
Dopytywany, jak długo potrwa walka z pożarem, Frankowski zaznaczył, że trudno to oszacować. – Sytuacja jest cały czas pod kątem pogodowym dynamiczna, mamy zapowiedzi burzy z wiatrem. Z jednej strony deszcz, który może pomóc, z drugiej strony podmuchy wiatru, które mogą w niektórych miejscach te zarzewia pożaru wzniecić na nowo – powiedział.
Pożar trawił las. Leśnicy znaleźli osierocone koźlę sarny
Ze skutkami ognia mierzą się także strażacy na terenie Nadleśnictwa Mińsk. To tam strażnicy leśni z Nadleśnictwa Płońsk, patrolujący teren, dokonali poruszającego odkrycia.
W zagłębieniu terenu we fragmencie lasu, przez który przeszedł pożar, znajdowało się osierocone koźlę sarny.
Jak przekazano w komunikacie, zwierzę było zupełnie zdrowe i pełne sił, ale po dokładnym sprawdzeniu terenu strażnicy odnaleźli również martwą już matkę koźlaka.
„Leśnicy podjęli decyzję o zabraniu koźlaka i przewiezieniu go do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Leśnych prowadzonego przez Nadleśnictwo Płock”.
Młode jest już bezpieczne i znajduje się pod opieką płockich leśników.