-
Premier Izraela nakazał atak na cele uznane za terrorystyczne w bejruckiej dzielnicy Dahije, powołując się na powtarzające się naruszenia zawieszenia broni przez Hezbollah.
-
W wyniku izraelskich działań wojskowych na południu Libanu zginęło osiem osób, rannych zostało dziewiętnaście, a eksplozja drona spowodowała kolejne ofiary wśród żołnierzy izraelskich.
-
Według libańskich władz w wyniku walk i nalotów zginęło ponad 3370 osób, z kolei po stronie Izraela odnotowano dwudziestu czterech poległych żołnierzy i czterech cywilów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Od kilku dni na Bliskim Wschodzie ponownie rośnie napięcie. Niedzielny atak Izraela na południowy Liban pozbawił życia osiem osób, a 19 zostało poszkodowanych.
Jak donosi agencja Reutera, w poniedziałek izraelski premier Binjamin Netanjahu wydał wojsku rozkaz przeprowadzenia ataku na cele położone na południowych przedmieściach stolicy Libanu, Bejrutu.
Sprecyzowano, że uderzenia miały być wymierzone w dzielnicę Dahije, będącej bastionem Hezbollahu.
Bliski Wschód. Izrael atakuje Liban, Netanjahu wydał nowy rozkaz
„W związku z powtarzającymi się naruszeniami zawieszenia broni w Libanie przez grupę terrorystyczną Hezbollah oraz atakami na nasze miasta i obywateli, premier Binjamin Netanjahu i minister obrony Israel Katz nakazali Siłom Obronnym Izraela (IDF) zaatakować cele terrorystyczne w dzielnicy Dahije w Bejrucie” – przekazano w komunikacie wydanym przez biuro szefa izraelskiego rządu.
Przypomnijmy, iż mimo rozejmu ogłoszonego przez Stany Zjednoczone, który formalnie obowiązuje w Libanie od 16 kwietnia, Jerozolima i Hezbollah wzajemnie oskarżają się o łamanie zawieszenia broni.
Tymczasem jak donosi dziennik „Haaretz”, w nocy z niedzieli na poniedziałek w południowym Libanie eksplodował dron wypełniony materiałami wybuchowymi. Maszyna uderzyła w oddziały wojskowe Izraela, w wyniku czego zginął jeden żołnierz – 20-letni Adam Tzarfati pochodzący z miasta Rosz HaAjin.
Jak podaje dziennik 20-latek był komandosem z jednostki rozpoznawczej Maglan. Na skutek detonacji bezzałogowca poszkodowanych zostało także trzech innych żołnierzy, a stan jednego z nich określany jest jako poważny.
Iran o sytuacji w Libanie: Opóźniają proces dyplomatyczny
Głos w sprawie zabrało także Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu. Resort stwierdził, że „zawieszenie broni w Libanie pozostaje warunkiem zawarcia porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi”.
W wydanym komunikacie rzecznik ministerstwa Esmail Baghaei zaznaczył m.in., że brak zaufania, ciągła zmiana stanowiska USA, a także działania Izraela w Libanie, „powodują opóźnienia w procesie dyplomatycznym” na linii Teheran – Waszyngton.
Na skutek systematycznych nalotów Izraela na Liban, w odpowiedzi na ataki Hezbollahu, a także w związku z nakazami ewakuacji z zagrożonych ostrzałem terenów, dotychczas wysiedlonych zostało ponad 1,2 mln Libańczyków.
Z kolei jak informuje libański rząd, w wyniku tych walk zginęło ponad 3370 osób. Strona izraelska twierdzi natomiast, że zginęło 24 żołnierzy IDF i czterech cywilów.
Źródła: Reuters, „Haaretz”, AFP