Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Lublin. Szymon C. nieprawomocnie skazany. W tle śmierć nastolatków

Przez Pokój Prasowy3 czerwca, 20263 min odczytu

  • Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Szymona C. na 7 lat i 8 miesięcy więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku oraz prowadzenie auta pod wpływem alkoholu. Wyrok jest nieprawomocny.

  • 20-latek został objęty dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów i zobowiązany do zapłaty 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

  • Sąd wskazał, że osoby przewożone w bagażniku dobrowolnie ją zajęły i akceptowały kierowanie pojazdem przez pijanego kierowcę, a także zagrzewały go do zwiększenia prędkości.

  • Do wypadku doszło, gdy kierowca mając około dwa promile alkoholu, wiózł łącznie dziewięć osób swoim autem, przekraczając dozwoloną prędkość o co najmniej 80 km/h i tracąc panowanie nad pojazdem.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Sąd Okręgowy w Lublinie uznał 20-letniego Szymona C. za winnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz kierowania samochodem pod wpływem alkoholu, skazując go na siedem lat i osiem miesięcy więzienia. Orzekł także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów i nakazał oskarżonemu zapłacić 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Sędzia Marek Woliński argumentował, że na korzyść oskarżonego przemawiają m.in. młody wiek, niekaralność, pojednanie się z pokrzywdzonymi, wyrażenie żalu i przeprosiny rodziców zmarłych kolegów.

Na niekorzyść zaś wskazują takie okoliczności jak znaczne stężenie alkoholu, liczba naruszonych zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i skutek w postaci śmierci dwóch osób.

Sąd skazał 20-letniego kierowcę. Pijany przewoził kolegów w bagażniku


Sąd zwrócił uwagę na przyczynienie się znajomych znajdujących w samochodzie do tego wypadku, bo – jak ustalił na podstawie nagrań – akceptowali, że Szymon C. kieruje pod wpływem alkoholu.

Według sądu nikt nie zmuszał ich także do zajęcia miejsca w bagażniku. Zajęli je dobrowolnie. Dodatkowo zagrzewali Szymona C., żeby jechał szybciej. – Padają tam takie słowa: „mamy pakę”, czyli 100 km/h na godzinę – przytoczył sędzia.

Sąd ustalił także, że oskarżony wiedział, że wypił tej nocy znaczną ilość alkoholu, a mimo wszystko wsiadł za kierownicę. – Nikt go nie zmuszał do kierowania tym pojazdem – zaznaczył.

Chełm. Szymon C. przekroczył prędkość o 80 km/h


Według ustaleń oskarżony przekroczył prędkość o co najmniej 80 km/h w terenie zabudowanym. Sąd podał także, że homologacja przewidywała przewóz pięciu osób. Do tego pojazd nie miał ważnych badań technicznych.

Sąd ocenił, że kara jest adekwatna do popełnionych czynów i będzie spełniała cel wychowawczy w stosunku do młodocianego sprawcy.

Prokuratura Rejonowa w Chełmie oskarżyła 20-latka przede wszystkim o spowodowanie katastrofy drogowej, jednak sąd zmienił kwalifikację czynu na spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Zdaniem sądu nie została spełniona przesłanka zagrożenia życia lub zdrowia co najmniej 10 osób, nie wliczając w to sprawcy. – W tej sprawie, oprócz kierowcy, było dziewięć osób – wskazał sędzia.

Wypadek w Chełmie. Pijany kierowca stracił panowanie nad autem


Do tragedii doszło pod koniec marca 2025 roku, gdy po imprezie urodzinowej młodzież jeździła w nocy ulicami Chełma. W pewnym momencie Szymon C. stracił panowanie nad autem na prostym odcinku ul. Ogrodowej.

Mężczyzna zjechał na chodnik, uderzył w latarnię, a następnie w betonowe ogrodzenie posesji. W wyniku dachowania dwóch 18-latków znajdujących się w bagażniku zmarło na miejscu. W sumie w aucie było wówczas dziesięć młodych osób.

Według ustaleń oskarżony jechał także z prędkością co najmniej 130 km/h w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Do tego miał około dwa promile alkoholu w organizmie.

20-latek przyznał się w trakcie procesu częściowo do zarzucanych mu czynów, oprócz ucieczki z miejsca zdarzenia i umyślnego spowodowania katastrofy. Podkreślił, że żałuje tego, co się stało i przeprosił rodziny ofiar. Od początku śledztwa przebywa w areszcie. Nie był dotychczas karany. Wyrok jest nieprawomocny.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Bocian Krutek odlatuje z Polski. Przyrodnicy będą go śledzić

Sanok. Tylko drewniany krzyż ocalał z pożaru kościoła. „To dla nas znak”

Wypadek autokaru z Polakami na Węgrzech. Jest decyzja wojewody podkarpackiej

Swarzędz. Policja poszukuje mężczyzny, który postrzelił kobietę

Rzeszów. Wojewoda zabrała głos po wypadku polskiego autokaru

Dąbrówka Szczepanowska. Pożar drewnianego domu. Dwie osoby nie żyją

Sanok. Pożar skansenu. Zabytkowy kościół doszczętnie spłonął

Chlewnica. Pożar w zakładzie, podczas akcji gaśniczej ucierpiało siedmiu strażaków

Konotopie. Fundatorzy największego pomnika maryjnego w Europie zabrali głos

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.