Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Piwniczna-Zdrój. Mieszkańcy alarmują, że widzieli niedźwiedzia. Apel władz

Przez Pokój Prasowy3 czerwca, 20263 min odczytu

  • Władze Piwnicznej-Zdroju zaapelowały o ostrożność po zgłoszeniach mieszkańców o pojawieniu się niedźwiedzia.

  • Do nadleśniczego Andrzeja Myśliwca trafiły sygnały o dwóch niedźwiedziach, jednak nie otrzymał potwierdzających zdjęć.

  • W Bieszczadach prowadzona jest akcja odławiania niedźwiedzi brunatnych po tragicznym ataku w Płonnej, a niektóre osobniki zostały wyposażone w GPS lub relokowane.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Niedźwiedź został zauważony na ul. Krakowskiej w Piwnicznej-Zdroju. W związku z informacjami napływającymi od mieszkańców władze miasta zaapelowały o „zachowanie szczególnej ostrożności„.

Nadleśniczy Andrzej Myśliwiec w rozmowie z Interią potwierdził, że w środę w tej sprawie wpływały do niego sygnały od policji oraz lokalnych władz. Jak wyjaśnił, przedstawiciele gminy zobowiązali się do przesłania mu zdjęć niedźwiedzi, które rzekomo pojawiły się w Piwnicznej-Zdroju.

– Żadne zdjęcia do mnie do tej chwili nie dotarły – powiedział, precyzując, że trafiały do niego sygnały o dwóch niedźwiedziach. Nie wiadomo, czy są to młode, czy dorosłe osobniki. – Na razie nie jestem w stanie potwierdzić ani zaprzeczyć tym doniesieniom – przekazał.

Piwniczna-Zdrój. Mieszkańcy alarmują, że widzieli niedźwiedzie


„Gazeta Krakowska” rozmawiała z burmistrzem Piwnicznej-Zdroju Tomaszem Michałowskim.

– W związku z informacjami przekazanymi przez mieszkańców dotyczącymi pojawienia się niedźwiedzia w okolicach byłego ośrodka Poprad apeluje się do wszystkich osób o zachowanie szczególnej ostrożności oraz zastosowanie się do wskazówek dotyczących postępowania w przypadku spotkania zwierzęcia – powiedział lokalny włodarz.

Ośrodek, o którym wspomniał burmistrz, to pustostan znajdujący się nieopodal ruchliwej drogi krajowej nr 87. W niedużej odległości zlokalizowany jest cmentarz oraz kąpielisko na Radwanowie. Za budynkiem przepływa natomiast rzeka Poprad. To okolica, w której często można spotkać turystów oraz mieszkańców.

Pojawiają się wokół zabudowań. Niedźwiedzie sieją postrach


Urząd miasta Piwniczna-Zdrój poinstruował mieszkańców, jak powinni postąpić, kiedy spotkają niedźwiedzia. Drapieżnika nie powinno się prowokować. Kiedy staniemy z nim twarzą w twarz, powinniśmy zachować spokój i powoli się wycofać. Niezalecane jest spoglądanie mu w oczy.

Na co dzień należy poruszać się po wyznaczonych drogach i szlakach, unikając terenów nieoświetlonych. Dodatkowo warto nasłuchiwać odgłosów i obserwować teren. „Niedźwiedź się usunie lub da znać, że jest w pobliżu” – czytamy w komunikacie.

Dla własnego bezpieczeństwa w pobliżu zabudowań nie powinniśmy także zostawiać jedzenia czy wyrzucać odpadków spożywczych. Pozostawione resztki mogą zwabić niedźwiedzia.

Wielka akcja w Bieszczadach. Trwa odławianie niedźwiedzi


W Bieszczadach rozpoczęto akcję odławiania niedźwiedzi. To reakcja na tragiczny atak w Płonnej. Zginęła tam 58-latka. Drapieżnik zaatakował ją w kompleksie leśnym.

Do tej pory udało się schwytać osiem niedźwiedzi brunatnych. Siedem z nich zostało wyposażonych w obroże GPS, a dwa najbardziej uciążliwe drapieżniki relokowano w odległe kompleksy leśne. Jeden młody niedźwiedź został oznakowany mikrochipem.

Działania w Bieszczadach dla Interii skomentowała dr hab. Sabina Pierużek-Nowak, prezes Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Jak podkreśliła, akcja może wpływać na zachowanie osobników i być dla nich niezwykle stresująca.

W jej ocenie „zwierzę, które zostało złapane przez ludzi, najadło się tyle strachu„, że taka sytuacja bywa dla niego doświadczeniem uczącym. Zwierzęta w trakcie takich działań doświadczają silnego stresu, co – jak wskazała – może prowadzić do unikania miejsc z zabudowaniami.

Jednocześnie ekspertka zwróciła uwagę na fakt, że odławiane są najczęściej osobniki najbardziej przyzwyczajone do obecności człowieka. Pierużek-Nowak określiła je jako zwierzęta zhabituowane, które nie traktują zapachu ludzi czy zabudowań jako zagrożenia. Jak zaznaczyła, często wracają one w okolice domów, ponieważ kojarzą je z łatwym dostępem do pożywienia.

  • „Atak” kontra „zdarzenie”. Dwugłos władz po incydencie z niedźwiedziem
  • Biegły ocenił obrażenia po ataku niedźwiedzia. Wyniki sekcji zwłok

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Bocian Krutek odlatuje z Polski. Przyrodnicy będą go śledzić

Sanok. Tylko drewniany krzyż ocalał z pożaru kościoła. „To dla nas znak”

Wypadek autokaru z Polakami na Węgrzech. Jest decyzja wojewody podkarpackiej

Swarzędz. Policja poszukuje mężczyzny, który postrzelił kobietę

Rzeszów. Wojewoda zabrała głos po wypadku polskiego autokaru

Dąbrówka Szczepanowska. Pożar drewnianego domu. Dwie osoby nie żyją

Sanok. Pożar skansenu. Zabytkowy kościół doszczętnie spłonął

Chlewnica. Pożar w zakładzie, podczas akcji gaśniczej ucierpiało siedmiu strażaków

Konotopie. Fundatorzy największego pomnika maryjnego w Europie zabrali głos

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.