-
Kaja Kallas stwierdziła, że ukraińskie ataki dronowe na terytorium Rosji powodują panikę wśród rosyjskich władz, a odpowiedzią Kremla jest nasilanie ataków na Ukrainę.
-
Kallas podkreśliła, że Unia Europejska przygotowuje nowy pakiet sankcji wymierzonych w rosyjski przemysł zbrojeniowy i instytucje finansowe.
-
Szefowa unijnej dyplomacji zaznaczyła, że Unia Europejska nie zamierza być neutralnym pośrednikiem w rozmowach między Ukrainą a Rosją.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Kaja Kallas odniosła się do ostatnich ukraińskich ataków na cele położone daleko od linii frontu, w tym do uderzeń na obiekty energetyczne i wojskowe w Petersburgu.
W rozmowie z AFP szefowa unijnej dyplomacji stwierdziła, że działania Ukrainy wywołują niepokój po stronie rosyjskich władz.
– To wyraźnie pokazuje również panikę po stronie Rosji. Właśnie dlatego zwiększają liczbę terrorystycznych ataków na Ukrainę – ponieważ nie wiedzą, jak sobie z tym poradzić – powiedziała Kallas.
Wojna w Ukrainie. Kaja Kallas: Putin traci pieniądze, ludzi i impet
Szefowa unijnej dyplomacji zwróciła uwagę, że Ukraina coraz skuteczniej uderza w rosyjską infrastrukturę naftową, która pozostaje jednym z głównych źródeł finansowania wojny.
– Ukraina znacząco zwiększyła liczbę uderzeń na obiekty naftowe, ponieważ to właśnie ropa finansuje wojnę przeciwko Ukrainie – oceniła.
Zdaniem Kallas Kreml znajduje się pod coraz większą presją. – Widzimy jednocześnie, że Putin traci pieniądze, ludzi i impet. Dlatego zwiększa ataki na ludność cywilną – stwierdziła.
Według polityk ostatnie rosyjskie naloty mają przede wszystkim wywoływać strach wśród Ukraińców, jednak dotychczas nie doprowadziły do złamania ich oporu.
UE przygotowuje kolejne sankcje przeciw Rosji
Kallas poinformowała, że Unia Europejska pracuje nad kolejnym pakietem sankcji wymierzonych w Rosję. Jak wyjaśniła, nowe restrykcje mają uderzyć przede wszystkim w rosyjski przemysł zbrojeniowy oraz instytucje finansowe, które pomagają Kremlowi finansować działania wojenne.
– Mamy bardzo jasny cel. Chcemy uderzyć w przemysł wojskowy i instytucje finansowe, aby Rosja nie mogła pozyskiwać środków na prowadzenie tej wojny – podkreśliła.
Unia Europejska nie będzie pośrednikiem w rozmowach między Ukrainą i Rosją
Szefowa unijnej dyplomacji odniosła się również do pojawiających się sugestii, że Unia Europejska mogłaby odegrać rolę neutralnego pośrednika w rozmowach między Ukrainą a Rosją. Kallas odrzuciła taki scenariusz.
– Europa nigdy nie będzie neutralnym mediatorem między Rosją a Ukrainą, ponieważ stoimy po stronie Ukrainy i bronimy własnych podstawowych interesów bezpieczeństwa – powiedziała pod koniec maja podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych UE na Cyprze.
Kallas podkreśliła, że państwa Unii nie mogą traktować obu stron konfliktu w jednakowy sposób. Jednocześnie zaznaczyła, że kluczowym problemem pozostaje brak gotowości Rosji do prowadzenia rzeczywistych negocjacji pokojowych.
– Jak dotąd nie widzimy po stronie Rosji chęci do prawdziwych rozmów. Najważniejsze jest znalezienie sposobu, by skłonić Moskwę do negocjacji z Ukrainą – podsumowała Kallas.
-
Ryzyko eskalacji „bardziej realne”. Rubio ogłasza w sprawie Ukrainy
-
Ukraina się tłumaczy z „Bohaterów UPA”. Czy da się uwierzyć jej władzom?