-
Nepalski przewodnik Dawa Sherpa został uznany za zaginionego na sześć dni podczas zejścia z Mount Everestu, ale został odnaleziony niedaleko bazy, w trudnym stanie, samodzielnie schodząc w kierunku obozu.
-
Dawa Sherpa przebywa w szpitalu w Katmandu, gdzie leczy odmrożenia, obrażenia spowodowane zimnem, odwodnienie i urazy.
-
W sezonie wspinaczkowym na Mount Evereście odnotowano rekordową liczbę zdobywców szczytu oraz co najmniej pięć ofiar śmiertelnych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Dawa Sherpa, znany w środowisku wspinaczy pod przydomkiem „Hillary” – nawiązującym do zdobywcy Everestu Edmunda Hillary’ego – zaginął 30 maja podczas zejścia z najwyższego szczytu świata.
Jak podała AFP, przewodnik zniknął w rejonie położonym tuż poniżej tzw. strefy śmierci, gdzie ekstremalnie niskie stężenie tlenu stanowi śmiertelne zagrożenie dla człowieka.
AFP opisuje, że przewodnika uznawano już de facto za zmarłego.
Tymczasem mężczyzna został odnaleziony w czwartek rano przez członków nepalskiego komitetu SPCC, który odpowiada m.in. za wytyczanie tras na Evereście oraz sprzątanie góry.
– Znaleziono go dziś rano w pobliżu bazy. Czołgał się w dół – powiedział AFP Pemba Sherpa z firmy 8K Expeditions, która koordynowała akcję poszukiwawczą.
Everest. Rodzina Dawa Sherpy była przekonana, że ten nie żyje
Po odnalezieniu himalaisty śmigłowiec przetransportował go do szpitala w Katmandu. Lekarze poinformowali, że Dawa Sherpa jest przytomny, ale wymaga intensywnej opieki medycznej.
– Jest przytomny i przechodzi leczenie. Zajmujemy się odmrożeniami, obrażeniami spowodowanymi zimnem, odwodnieniem i urazami – przekazał AFP lekarz Nishant Dhakal.
Rodzina himalaisty przyznała, że praktycznie straciła już nadzieję na jego odnalezienie. – Byliśmy bardzo szczęśliwi, gdy usłyszeliśmy tę wiadomość. Straciliśmy już nadzieję. Wczoraj rozpoczęliśmy nawet modlitwy za zmarłych – powiedziała żona wspinacza Damu Sherpa.
Córka ocalałego Mendo Lhamu Sherpa dodała, że początkowo rodzina nie uwierzyła w informację o odnalezieniu mężczyzny. – Na początku nie byliśmy pewni, czy to naprawdę on. Dopiero gdy przesłano nam zdjęcia, uwierzyliśmy – powiedziała.
Wspinacz opowiedział o ostatnim spotkaniu z Dawa Sherpą
Brytyjski wspinacz Chris Thrall, były żołnierz Royal Marines, zdobywał Everest razem z Dawa Sherpą. Jak relacjonował, podczas zejścia z góry przewodnik usiadł, by odpocząć.
– Zapytałem go: „Hillary, wszystko w porządku?”. Odpowiedział: „Tak, Chris, idź dalej” – wspominał.
Thrall tłumaczył, że chwilę później natrafił na polskiego wspinacza, który wyczerpał zapasy tlenu i doznał odmrożeń. Postanowił pomóc właśnie jemu.
Według Brytyjczyka warunki na Evereście były wyjątkowo trudne. Zejście z obozu czwartego do trzeciego zajęło im 11 godzin, choć zwykle trwa około dwóch.
Po zaginięciu Dawa Sherpy rozpoczęto poszukiwania. Przez sześć dni nie natrafiono jednak na żaden ślad mężczyzny.
Rekordowy sezon na Mount Evereście
Tegoroczny sezon wspinaczkowy na Mount Evereście był rekordowy pod względem liczby jego zdobywców.
Według wstępnych danych nepalskich władz na najwyższy szczyt świata weszło ponad tysiąc osób.
Jednocześnie co najmniej pięć osób zginęło podczas sezonu. Wśród ofiar znalazło się dwóch obywateli Indii oraz trzech Nepalczyków zaangażowanych w przygotowanie tras.
-
Przełom na Bliskim Wschodzie? Izrael i Liban wydały oświadczenia
-
Zabójstwo polskiego studenta w Anglii. Komendant policji przeprosił rodzinę