Jak informuje Money.pl, Polskie Stronnictwo Ludowe namawia Koalicję Obywatelską do poparcia koncepcji stopniowego podwyższenia kwoty wolnej od podatku, tak by finalnie wzrosła ona do 60 tys. zł, czyli poziomu obiecywanego przez Donalda Tuska w kampanii wyborczej w ramach tzw. 100 konkretów.
Przypomnijmy, że obecnie kwota wolna od podatku wynosi 30 tys. zł, co jest efektem Polskiego Ładu wprowadzonego w 2022 roku przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Osoby zarabiające rocznie taką kwotę w ogóle nie płacą PIT.
Kwota wolna na raty?
Ludowcy proponują model „5-10-15″. Przewiduje on, że w 2027 roku kwota wolna wzrosłaby do 35 tys. zł, w 2028 roku o kolejne 10 tys. zł, wreszcie w 2029 roku nastąpiłby wzrost o 15 tys. zł do zapowiadanych 60 tys. zł.
Z ustaleń portalu wynika, że w tym tygodniu doszło do rozmów na wysokim szczeblu w tej sprawie. Obie strony nie chcą zdradzać szczegółów, ale przyznają, że sprawa wygląda perspektywicznie i będzie dalej analizowana, także pod kątem przygotowań do przyszłorocznej kampanii wyborczej.
– Nasza koncepcja spotkała się z zainteresowaniem, także resortu finansów. W KO usłyszeliśmy, że propozycja zostanie zweryfikowana przez analityków rządowych. Mamy nadzieję na jakąś odpowiedź w ciągu dwóch tygodni. Odnieśliśmy wrażenie, że może wręcz pojawić się pokusa, że KO zrobi z tego projekt rządowy. Nawet jeśli tak się stanie, to o ojcostwo nie będziemy się targować – mówi Money.pl jeden z polityków PSL.
Szef sejmowej komisji finansów publicznych Janusz Cichoń z KO przyznaje, że dziś nie ma miejsca na wypełnienie deklaracji KO związanej z podwojeniem kwoty wolnej. Zaznacza jednak, że jeśli znajdzie się przestrzeń na podwyżkę “w kroczącym trybie”, to poparłby taki kierunek.
Dlaczego nie ma miejsca na podwojenie kwoty wolnej? Politycy partii rządzącej nie kryją, że zwlekają z realizacją sztandarowej obietnicy przedwyborczej z powodów budżetowych. Szacuje się, że podwyżka do 60 tys. zł to koszt dla budżetu rzędu 50-60 mld zł. Pomysł ludowców kosztowałby w 2027 roku ok. 3 mld zł, a w kolejnych latach odpowiednio 16 mld zł i 35 mld zł. Różnica wynika nie tylko z rozłożenia reformy w czasie, ale też „dodatkowych działań kompensacyjnych”, ograniczających ubytek dochodów budżetu państwa. PSL proponuje m.in. likwidację kosztów uzyskania przychodów w PIT dla etatów i umów cywilnoprawnych, a także częściową likwidację odliczenia zapłaconych składek na ubezpieczenia społeczne od podstawy opodatkowania.