Jeszcze kilkanaście lat temu o wartości mieszkania decydowały przede wszystkim adres, metraż i standard wykończenia. Dziś na rynku nieruchomości coraz większe znaczenie ma coś, czego nie da się wyremontować ani dokupić po latach. Chodzi o widok. Panorama morza, jeziora, gór czy miejskiej zabudowy potrafi podnieść cenę mieszkania nawet o kilkadziesiąt procent. W niektórych przypadkach różnica między lokalami w tym samym budynku liczona jest już nie w tysiącach, lecz w milionach złotych.
– Coraz wyraźniej widać je także na rynku mieszkań wakacyjnych, inwestycji położonych nad morzem, jeziorami czy w górach. Kupujący coraz częściej płacą bowiem nie tylko za sam lokal, ale również za przestrzeń, światło, prywatność i ponadprzeciętny komfort codziennego życia. Tym sposobem najdroższe metry coraz częściej znajdują się za oknem – stwierdza Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Panorama droższa niż dodatkowy pokój
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl od dawna powtarzają zasadę „lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja”. Dziś jednak coraz częściej integralną częścią tej lokalizacji staje się to, co mieszkańcy widzą każdego dnia po odsłonięciu zasłon.
W praktyce oznacza to, że dwa niemal identyczne mieszkania w tym samym budynku mogą kosztować zupełnie różne kwoty. O cenie decyduje nie tylko metraż, ale także piętro, ekspozycja okien czy rozciągająca się za nimi panorama.
– Najlepiej widać to w inwestycjach nadmorskich, gdzie kontakt z wodą stał się jednym z najdroższych towarów na rynku nieruchomości. To właśnie panorama na Bałtyk lub Zatokę Gdańską jest dziś jedną z najcenniejszych wartości dodanych mieszkania – wyjaśnia Jarosław Jędrzyński.
Za widok na Bałtyk trzeba dopłacić miliony
Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów jest Świnoujście, które od lat pozostaje w czołówce najdroższych lokalizacji mieszkaniowych w Polsce. W jednej z inwestycji apartament o powierzchni 167 mkw., położony na najwyższym piętrze i oferujący panoramiczny widok na morze, został wyceniony na blisko 9 mln zł.
Tymczasem znacznie mniejsze lokale na najniższych kondygnacjach osiągają ceny wyraźnie niższe w przeliczeniu na metr kwadratowy. Różnica przekracza 20 tys. zł za każdy metr powierzchni.
– Sęk w tym, że wspomniane 200 metrów zajmuje pas leśny typowy dla bezpośredniego sąsiedztwa bałtyckiej linii brzegowej. Taki układ sprawia, że panorama morza z najniższych kondygnacji jest mocno ograniczona lub wręcz niewidoczna – zauważa ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Według szacunków różnica wynikająca wyłącznie z wysokości położenia lokalu i jakości widoku może sięgać nawet około 3,7 mln zł. To kwota, za którą w wielu polskich miastach można kupić kilka mieszkań.
– Oczywiście porównujemy lokale o różnym metrażu i standardzie, jednak skala tych różnic dobrze pokazuje, jak ogromną rolę zaczyna dziś odgrywać panorama i wysokość położenia mieszkania. Tym bardziej, że koszt budowy metra kwadratowego nieruchomości pozostaje w praktyce niezależny od numeru kondygnacji. Można więc z pewnym przymrużeniem oka uznać wspomnianą różnicę za rynkową wycenę panoramy Bałtyku oglądanej z perspektywy najwyższego piętra – stwierdza Jędrzyński.
Jeziora, góry i miejskie panoramy
Podobne zjawisko widać również w Trójmieście, na Mazurach i w górskich kurortach. W Gdyni różnice pomiędzy mieszkaniami na parterze i najwyższych piętrach sięgają nawet 12 tys. zł za metr kwadratowy. W przypadku dużych apartamentów oznacza to wzrost wartości o ponad milion złotych.
Równie wyraźnie działa to nad jeziorami. W jednej z inwestycji nad Niegocinem lokale na najwyższych kondygnacjach są nawet o jedną trzecią droższe niż mieszkania położone na parterze. Podobnie wygląda sytuacja w Zakopanem, gdzie za lepszą panoramę Tatr kupujący potrafią dopłacić setki tysięcy złotych.
Widok ponad wszystko
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl podkreślają, że atrakcyjny widok staje się dziś jednym z najbardziej trwałych elementów wartości nieruchomości.
– Jeszcze kilkanaście lat temu najwyższe piętra wielu budynków nie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Dziś sytuacja wygląda odwrotnie – to właśnie one są coraz częściej uznawane za najbardziej pożądane – zauważa Jędrzyński.
Standard mieszkania można poprawić remontem, a układ pomieszczeń zmienić podczas przebudowy. Widoku na morze, jezioro czy góry nie da się jednak stworzyć od nowa.
– W świecie coraz gęstszej zabudowy i ograniczonej przestrzeni atrakcyjny widok zaczyna stawać się zasobem równie deficytowym jak sama ziemia. I być może właśnie dlatego za dobrą panoramę coraz częściej płaci się dziś jak za dodatkowy pokój – a czasem nawet znacznie więcej – podsumowuje, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.