Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Ukraina. Kosiniak-Kamysz apeluje w sprawie UPA. „Nie chodzi o upokorzenie”

Przez Pokój Prasowy5 czerwca, 20264 min odczytu

  • Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wezwał Ukrainę do ponownego przeanalizowania decyzji o nadaniu jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA, podkreślając, że ten gest jest dla Polaków nieakceptowalny.

  • Wiceszef MON zaznaczył, że Polska od początku wojny wspiera Ukrainę, jednak upamiętnienie UPA odnosi się bolesnych wydarzeń historycznych i budzi sprzeciw w Polsce.

  • Decyzja Zełenskiego spotkała się z reakcją polskich władz, w tym zapowiedzią odebrania Orderu Orła Białego oraz protestami, choć niektórzy politycy zalecili powściągliwość, wskazując na ryzyko sprzyjania Rosji.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Władysław Kosiniak-Kamysz opublikował treść wystąpienia w swoich mediach społecznościowych, a także na stronach swojego resortu, dołączając także nagranie. Film ten został – wraz z tożsamym listem – przesłany ukraińskim mediom.

Szef MON podkreśla w nim, że Polska od początku rosyjskiej inwazji wspiera Ukrainę, udzielając jej pomocy humanitarnej, wojskowej, logistycznej i politycznej.

Wicepremier dodał, że „wolna Ukraina to także bezpieczeństwo Polski i całej naszej części Europy”, jednocześnie oceniając, że decyzja o uhonorowaniu Ukraińskiej Powstańczej Armii budzi w Polsce „głęboki ból, niepokój i sprzeciw”.

Szef MON przyznał, że dla części Ukraińców formacja ta może być symbolem walki z sowieckim zniewoleniem, jednak dla Polaków pozostaje przede wszystkim wspomnieniem zbrodni popełnionych na ludności cywilnej podczas rzezi wołyńskiej.

– W latach 1943-1945 na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zamordowano dziesiątki tysięcy Polaków. Kobiety, dzieci, osoby starsze. Mordowano całe rodziny i wsie. Wiele ofiar. Do dziś nie ma grobów, krzyży ani miejsca, gdzie ich bliscy mogliby zapalić znicze. Tego bólu nie da się unieważnić. Ludobójstwo pozostaje ludobójstwem – dodał.

„Ukraina ma własnych bohaterów”. Szef MON proponuje rozwiązanie


Szef MON zwrócił uwagę, że zbrodnie UPA nie były dziełem całego narodu ukraińskiego; przypomniał o Ukraińcach, którzy ratowali Polaków i sprzeciwiali się przemocy. Według niego, „to oni są prawdziwymi bohaterami. Ludzie, którzy w czasach terroru wybrali człowieczeństwo”. – Dlatego tym bardziej trudno jest nam zrozumieć wynoszenie UPA na sztandary współczesnego państwa ukraińskiego – dodał.

Według Kosiniaka-Kamysza współczesna Ukraina ma własnych bohaterów – żołnierzy walczących przeciw rosyjskiej agresji. Jak ocenił, nie potrzebują oni patronów, którzy „dzielą sojuszników i ranią pamięć rodzin ofiar”.

– Ma żołnierzy, którzy bronią Charkowa, Donbasu, Zaporoża, ukraińskiego nieba. Ich odwaga zapisuje wielką kartę historii – zaznaczył.

Szef MON podkreślił, że decyzja Zełenskiego szkodzi „nie tylko relacjom polsko-ukraińskim, ale szkodzi także samej Ukrainie”. – Dlatego apeluję do władz Ukrainy o ponowne rozważenie tej decyzji i znalezienie takiej formy uhonorowania współczesnych ukraińskich żołnierzy, która nie będzie raniła pamięci polskich ofiar – powiedział.

– Nie chodzi o upokorzenie Ukrainy. Chodzi o gest dojrzałości, odpowiedzialności i szacunku wobec narodu, który w momencie najtrudniejszym stanął przy Ukrainie. Polska pozostanie po stronie Ukrainy w walce z rosyjskim imperializmem. Ale prawdziwa przyjaźń wymaga prawdy. A prawda jest taka: dla Polaków państwowa gloryfikacja UPA jest nie do przyjęcia – dodał.

Afera o upamiętnienie UPA. Polska reaguje na decyzję Zełenskiego


Przypomnijmy, że Wołodymyr Zełenski wydał w ubiegłą środę dekret, w którym poinformował, że nadał imię „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ”, czyli elitarnej jednostce wchodzącej w skład ukraińskiej armii.

Prezydent Ukrainy argumentował swoją decyzję, twierdząc, że uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”. Decyzja ta oburzyła jednak Polskę, ponieważ organizacje OUN i UPA oskarżane są o dokonywanie na Wołyniu zbrodni ludobójstwa na Polakach.

Na wydanie dekretu zareagowało polskie MSZ, które wezwało ukraińskiego ambasadora Wasyla Bodnara. Z kolei prezydent Karol Nawrocki zapowiedział uruchomienie procedury odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który przyznał mu Andrzej Duda. Zareagował również były ambasador Polski w Ukrainie Bartosz Cichocki, który na znak protestu zwrócił ukraińskie odznaczenie „Za zasługi”.

Nieco łagodniej do sytuacji podszedł premier Donald Tusk, który zwrócił uwagę, że wzbudzanie konfliktów między Polską a Ukrainą jest działaniem na rzecz Rosji. W podobnym tonie wypowiedział się również marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Sprawa córki Karola Nawrockiego. Nowe informacje z prokuratury

Pogoda na piątek pełna ulew i burz. Ostrzeżenia na pomarańczowo i żółto

Sondaż. Czy Nawrocki powinien podpisać ustawę o statusie osoby najbliższej?

Sondaż. Polacy ocenili pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego

Śmiertelny wypadek na Rysach. Dwie osoby spadły z dużej wysokości

Pogoda na długi weekend. Deszcz, zachmurzenie i burze

Lutcza. Skażona rzeka Stobnica. Doszło do śnięcia ryb

Wybory w Krakowie. Koalicja Obywatelska ma nowe potencjalne kandydatury

Donald Tusk chce upamiętnić Tadeusza Mazowieckiego. Mowa o budowie pomnika

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.