-
Premier Donald Tusk stwierdził, że sytuacja zmierza ku eskalacji oraz większym napięciom i zapewnił o przygotowaniach Polski na taki scenariusz.
-
Ministerstwo obrony Rumunii poinformowało o eksplozji drona morskiego nieznanego pochodzenia w pobliżu portu w Konstancy, co spowodowało interwencję służb i tymczasową ewakuację wybrzeża.
-
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przyznała, że wybuch był konsekwencją wojny Rosji przeciwko Ukrainie i podkreśliła znaczenie solidarności oraz inwestycji w bezpieczeństwo państw granicznych UE.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Premier Donald Tusk, który bierze udział w piątkowym szczycie UE-Bałkany Zachodnie w Czarnogórze pytany o tę sytuację zaznaczył, że dla Polski nie stanowi ona zaskoczenia.
– Jesteśmy przygotowani. Ostrzegałem naszych europejskich partnerów już wiele tygodni temu, że można spodziewać się różnych zdarzeń (…), czasami intencjonalnych, czasami nie – powiedział mediom.
Szef rządu dodał, że „generalnie sytuacja idzie w stronę eskalacji i większych napięć„. – Musimy być na to przygotowani iPolska stara się być na to przygotowana – powiedział szef rządu.
Rumunia. Eksplozja drona morskiego w pobliżu portu
Ministerstwo obrony Rumunii poinformowało w piątek, że w pobliżu portu w Konstancy nad Morzem Czarnym eksplodował dron morski nieznanego pochodzenia. Do wybuchu doszło na skutek samozniszczenia bezzałogowca, a dron należy do typu używanego w wojnie na Ukrainie – podano.
Agencja Reutera, powołując się na lokalny portal Digi24 podała, że w wyniku działań poszukiwawczych podjętych po eksplozji drona koło portu w Konstancy odnaleziono trzy morskie bezzałogowce.
Rumuńskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że w rejon eksplozji skierowano dwa śmigłowce, by sprawdzić, czy w okolicy znajdują się inne bezzałogowce.
Konstanca. Komunikat ambasady RP. Ewakuacja wybrzeża
Ambasada RP w Rumunii poinformowała o ewakuacji wybrzeża w Konstancy w wyniku wprowadzenia Czerwonego Planu Interwencyjnego po eksplozji bezzałogowca.
Zaleciła stosowanie się do zaleceń i wytycznych służb porządkowych oraz władz lokalnych.
„Utraciliśmy kontrolę”. Ukraina podała pierwsze informacje
Przedstawiciele ukraińskiej marynarki wojennej przekazali, że dron należał do nich, ale w wyniku rosyjskiej ingerencji utracili nad nim kontrolę. Dalej poinformowano, że o zmierzającym bezzałogowcu w stronę rumuńskiego wybrzeża powiadomione zostały władze tego państwa, w celu uniknięcia ofiar.
Jak podkreśla Reuters, to drugi poważny incydent w Rumunii z udziałem drona na przestrzeni kilku dni.
Wcześniej Serwis www.g4media.ro przekazał, że strona ukraińska poinformowała Rumunię, iż dron był częścią grupy pięciu bezzałogowców, z których jeden eksplodował na terytorium Ukrainy.
Szefowa KE zapewniła o solidarności
Wojna ta – dodała – staje się „w coraz większym stopniu bezpośrednim zagrożeniem dla państw” na wschodniej granicy UE. Szefowa KE zapewniła, że o bezwarunkowej solidarności z każdym państwem członkowskim narażonym na te zagrożenia. „Nasza odpowiedź musi odpowiadać pilności sprawy” – podkreśliła von der Leyen.
Zaznaczyła ponadto, że Europa dokonuje znaczących inwestycji w zdolności antydronowe, obronę powietrzną i systemy wczesnego ostrzegania, a unijny program dozbrajania SAFE „pomoże zbudować silniejszą Rumunię i silniejszą Europę”.
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa również przekazał Rumunii wyrazy wsparcia. Zwrócił uwagę, że był to trzeci poważny incydent związany z bezpieczeństwem na rumuńskim terytorium w ostatnich tygodniach. „Incydenty te są bezpośrednią konsekwencją rosyjskiej wojny napastniczej przeciwko Ukrainie” – napisał na portalu X.
Potępił powtarzające się naruszenia przestrzeni powietrznej państw członkowskich UE i zapewnił o niezmiennym zaangażowaniu Unii na rzecz bezpieczeństwa wszystkich krajów Wspólnoty.