W skrócie
-
Maria Zacharowa skomentowała spekulacje dotyczące możliwego odejścia Siergieja Ławrowa, podkreślając sposób wykonywania przez niego pracy.
-
Pojawiły się pogłoski o zmęczeniu i ewentualnym ustąpieniu Ławrowa, jednak rzeczniczka MSZ Rosji odrzuca te informacje.
-
Według rosyjskich mediów Ławrow miał stracić przychylność Kremla po nieudanej rozmowie z sekretarzem stanu USA Marco Rubio, co rzekomo wpłynęło na odwołanie spotkania rosyjskiego przywódcy z prezydentem USA.
– Siergiej Ławrow odpowiadał już na takie prowokujące pytania. On działa na polecenie swojego przywódcy dla dobra kraju – stwierdziła Maria Zacharowa, cytowana przez agencję TASS. Tak zareagowała na pytanie o rzekome „zmęczenie” szefa resortu, Siergieja Ławrowa i jego ewentualnym odejściu.
– Te plotki są rozpowiadane przez wrogów. Wykonuje swoją pracę w taki sposób, że nawet wrogowie są zazdrośni – dodała. Zacharowa zaapelowała następnie do rosyjskich mediów, by nie powielały tych informacji. – Nie podążajcie za tym – podkreśliła. – Błagam was, to świetny dyplomata i przywódca – oceniła.
Rosja. Mnożą się plotki o przyszłości Łarowa. Wcześniej „podpadł” europejskim politykom
Ławrow pozostaje na stanowisku od ponad 20 lat. Na arenie międzynarodowej postrzegany jest jako jeden z najważniejszych współpracowników Władimira Putina, który skutecznie nakręca rosyjską propagandą.
Pod koniec maja rosyjski polityk ostro skrytykował wypowiedź szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas dotyczącą potrzeby ograniczenia rosyjskich sił zbrojnych.
– Jeśli Kaja Kallas uważa, że konieczne jest ograniczenie rosyjskich sił zbrojnych, to takie wypowiedzi są idiotyczne – ocenił cytowany przez agencję Reutera.
Ławrow „popadł w niełaskę” Putina? Echa nieobecności szefa MSZ
Choć Ławrow niezmiennie pełni rolę orędownika Kremla, pod koniec ubiegłego roku pojawiły się doniesienia, wedle których miał „popaść w niełaskę” Putina.
Według rosyjskich mediów szef MSZ stracił przychylność Kremla po nieudanej rozmowie z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. Miała ona doprowadzić do odwołania spotkania między rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem a prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Sam Ławrow w drugiej połowie października stwierdził, że jego rozmowa poszła „naprawdę dobrze”, dodając sarkastycznie, że musiała być „tak dobra”, że Waszyngton podjął decyzję o odwołaniu ich kolejnego spotkania.
Uwadze dziennikarzy nie umknął następnie fakt, że Ławrow był jedynym stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa, który opuścił w jesienią jej posiedzenie. Ofijalnie tłumaczono wówczas, że absencja „była uzgodniona z wyprzedzeniem”.