W skrócie
-
Francja i Niemcy rozważają daleko idące zmiany w strukturze służby dyplomatycznej Unii Europejskiej, aby poprawić zdolność Wspólnoty do reagowania na międzynarodowe kryzysy.
-
Według informacji „Financial Times” analizowane są możliwości ograniczenia uprawnień głównej dyplomatki UE oraz przekazania części kompetencji Komisji Europejskiej i państwom członkowskim.
-
Jak podaje dziennik, poddawana krytyce Służba Działań Zewnętrznych może być zreformowana w kontekście oczekiwań, dotyczących oszczędności i uproszczenia procesów administracyjnych przy negocjacjach nad budżetem UE.
Paryż, Berlin i inne stolice rozważają opcje, które obejmują odebranie uprawnień głównej dyplomatce UE, Kaji Kallas, oraz jej Służbie Działań Zewnętrznych (EEAS), dysponującej budżetem w wysokości 1 mld euro rocznie i przywrócenie ich Komisji Europejskiej oraz państwom członkowskim – podał dziennik, powołując się na pięciu wysokich rangą urzędników poinformowanych o rozmowach.
„Jasne jest, że EEAS nie działa tak, jak powinna działać we współczesnym świecie. Jest dysfunkcyjna. Problem ma charakter strukturalny, dlatego sama struktura wymaga przebudowy” – powiedział dziennikowi jeden z anonimowych rozmówców.
Inny z kolei podkreślił, że „stolice są zirytowane” i oczekują spójnych działań na arenie międzynarodowej. „Istnieje realne ryzyko, że EEAS zostanie rozebrana na części” – mówił anonimowy urzędnik „FT”.
Propozycje reformy służby dyplomatycznej UE
Dziennik wyjaśnia, że jednym z pomysłów na przeprowadzenie reformy jest ograniczenie autonomii najwyższej przedstawicielki UE ds. zagranicznych, która obecnie odpowiada zarówno przed państwami członkowskimi, jak i Komisją Europejską, oraz „zmniejszenie jej kontroli nad siecią ponad 140 delegatur UE na świecie”.
Według gazety wątpliwości części stolic wobec unijnego organu nasiliły się po pewnych działaniach Kai Kallas. Chodzi o jej samodzielne, nieuzgadniane z państwami członkowskimi wypowiedzi na tematy takie, jak relacje na linii Unia Europejska-Chiny.
Cytowani przez „FT” urzędnicy zwrócili również uwagę, że przyszłość EEAS może zależeć także od przebiegu negocjacji nad kolejnym budżetem UE, od którego pewna grupa państw oczekuje oszczędności i uproszczenia procesów administracyjnych.
Wątpliwości w kręgach UE. Przedstawiciel Kai Kallas reaguje
Sprawę skomentował w rozmowie z „Financial Times” przedstawiciel Kai Kallas, podkreślając, że jest ona „w pełni skoncentrowana na realizacji swojego mandatu”, którego ważnym elementem jest „dalsze wzmacnianie zarówno EEAS, jak i Komisji Europejskiej w zakresie wdrażania traktatów oraz wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa”.
„Polityka zagraniczna UE jest silna wtedy, gdy państwa członkowskie są zjednoczone” – przypomniał.
Źródło: Reuters, „Financial Times”