Na obszarach przyszłych farm Bałtyk 2 i Bałtyk 3 zamontowano pierwszych kilkanaście kompletów fundamentów. Prace prowadzi statek instalacyjny Thialf, należący do firmy Heerema Marine Contractors. To jedna z największych jednostek tego typu na świecie.
Każdy fundament składa się z wbitego w dno stalowego pala o długości od około 50 do 70 metrów oraz elementu przejściowego o wysokości około 17 metrów. Dopiero na takich konstrukcjach zostaną w przyszłym roku zamontowane wieże i turbiny.
Łącznie na potrzeby obu projektów powstanie 100 takich fundamentów. Jeszcze w tym roku inwestorzy planują również instalację konstrukcji wsporczych dla dwóch morskich stacji elektroenergetycznych.
Instalacja fundamentów należy do najbardziej wymagających etapów budowy farm wiatrowych na morzu. Operacja wymaga odpowiednich warunków pogodowych, precyzyjnego pozycjonowania statków i koordynacji wielu jednostek pracujących jednocześnie na akwenie.
Energia dla dwóch milionów gospodarstw
Bałtyk 2 i Bałtyk 3 należą do największych projektów morskiej energetyki wiatrowej realizowanych obecnie w Polsce. Po uruchomieniu mają dysponować łączną mocą 1440 MW. Według inwestorów pozwoli to pokryć zapotrzebowanie na energię około dwóch milionów gospodarstw domowych.
Pierwsza energia ma popłynąć do sieci w 2027 r., natomiast pełne uruchomienie obu farm zaplanowano rok później.
Inwestycje Equinoru i Polenergii są częścią pierwszej fali projektów offshore realizowanych na polskim Bałtyku. W kolejnych latach dołączą do nich następne farmy rozwijane przez PGE, Orlen i innych inwestorów. Według rządowych planów morska energetyka wiatrowa ma stać się jednym z filarów krajowego systemu elektroenergetycznego.
Dwanaście statków i baza w Łebie
W budowę zaangażowanych jest obecnie dwanaście jednostek odpowiadających za transport, montaż i logistykę. Prace wspierają porty w Polsce i innych krajach europejskich. Ważną rolę odgrywa również baza operacyjno-serwisowa w Łebie. Już teraz służy jako zaplecze dla prowadzonych prac budowlanych i centrum koordynacji działań na morzu. W przyszłości będzie odpowiadała za obsługę eksploatowanych farm.
Wbijanie wielkich stalowych pali w dno morskie wiąże się z hałasem, który może oddziaływać na ssaki morskie. Dlatego przed rozpoczęciem prac prowadzony jest monitoring akustyczny mający potwierdzić brak zwierząt w pobliżu miejsca instalacji.
Samo wbijanie fundamentów rozpoczyna się od procedury stopniowego zwiększania siły uderzeń młota, określanej jako soft-start. Ma ona dać zwierzętom czas na oddalenie się od rejonu prac. Dodatkowo wokół instalowanych konstrukcji stosowane są kurtyny bąbelkowe tłumiące hałas rozchodzący się pod wodą.
Po latach przygotowań właśnie takie stalowe konstrukcje stają się pierwszym widocznym elementem polskiej energetyki wiatrowej na morzu. Same turbiny pojawią się później, ale budowa farm Bałtyk 2 i Bałtyk 3 weszła już w etap, którego nie da się pomylić z kolejną prezentacją inwestorską czy dokumentacją projektową.