Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

USA-Iran. Donald Trump ogłasza sukces, wyciekają nowe szczegóły

Przez Pokój Prasowy15 czerwca, 20267 min odczytu

Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. „Financial Times”, brytyjski dziennik założony w 1888 roku w Londynie, jedna z najbardziej opiniotwórczych gazet na świecie, na gorąco komentuje porozumie USA z Iranem.

Mniej więcej tydzień po rozpoczęciu przez USA wojny z Iranem Donald Trump zapowiedział, że nie będzie żadnego porozumienia z Teheranem poza „bezwarunkową kapitulacją!”.

Ponad 100 dni później prezydent USA ogłasza sukces porozumienia, które pokazuje nie tylko zdolność Islamskiej Republiki do przetrwania amerykańsko-izraelskich bombardowań, lecz także jej nową siłę nacisku, wynikającą z poważnego zakłócenia przepływów energii przez cieśninę Ormuz.

Amerykańscy urzędnicy twierdzą, że umowa nie tylko doprowadzi do ponownego otwarcia cieśniny, lecz także stworzy ścieżkę do ostatecznego demontażu irańskiego programu nuklearnego – jednego z wieloletnich żądań Trumpa. Inni wskazują jednak, że choć porozumienie mające zatrzymać wojnę jest mile widziane, to odsuwa kluczowe kwestie na później i obnaża dylemat, z którym Trump zmaga się po ponad 100 dniach konfliktu.

– To bardzo słabe porozumienie dla USA, biorąc pod uwagę deklarowane na początku cele – mówi Dan Shapiro, były wysoki rangą urzędnik amerykański.

– W dużej mierze jest próbą ponownego otwarcia cieśniny, która bez wątpienia stała się sprawą numer jeden. Ale to tylko pokazuje, jak dużą dźwignię zyskał Iran, by przekonać Trumpa, że lepiej zakończyć tę wojnę nawet na słabych warunkach, niż ją kontynuować – dodaje Shapiro.

Ostatecznie obie strony chciały porozumienia. Analitycy wskazują jednak, że Trump – zachęcony do wojny przez premiera Izraela Binjamina Netanjahu – miał do dyspozycji coraz gorsze opcje zakończenia konfliktu.

Gdyby USA nasiliły ataki, czym groził Trump, Teheran – poobijany, ale niepokonany – jeszcze bardziej pogłębiłby kryzys energetyczny.

Gdyby natomiast utrzymał się dotychczasowy stan rzeczy, światowa gospodarka ucierpiałaby jeszcze mocniej.

– Znaleźliśmy się w dynamice, w której obie strony przegrywały – mówi Ali Vaez z International Crisis Group, think tanku zajmującego się konfliktami.


Donald Trump podczas swoich 80. urodzinChris GraythenAFP


Memorandum uzgodnione przez USA i Iran wydłuży kruche zawieszenie broni, zawarte 8 kwietnia, o 60 dni. Iran będzie stopniowo otwierał cieśninę, usuwał miny i nie pobierał w tym okresie opłat od statków.

To odpowiedź na jedną z pilnych obaw Trumpa – złagodzenie globalnego kryzysu energetycznego wywołanego tą wojną. Ceny benzyny na stacjach w USA wzrosły powyżej czterech dolarów za galon na kilka miesięcy przed wyborami do Kongresu.

Dyplomata poinformowany o przebiegu rozmów ocenił, że dzięki 60-dniowemu przedłużeniu „obie strony coś dostają”: zawieszenie broni zostaje wydłużone, cieśnina ponownie otwarta, a dodatkowo powstaje nowa platforma do rozmów nuklearnych, z mniejszą presją na Iran.

– Największym błędem byłoby myśleć, że to ostateczne porozumienie – zaznaczył dyplomata.

Dodał, że nigdy nie mogło być mowy o „pełnej kapitulacji, i USA to rozumieją”.

– Jeśli dąży się do całkowitej kapitulacji, wzmacnia się najbardziej twardogłowych w Iranie, a to prowadzi do pogorszenia sytuacji. To porozumienie na rzecz długoterminowej stabilności.

Zgodnie z warunkami umowy Iran potwierdza, że nie będzie pozyskiwał ani rozwijał broni nuklearnej. Teheran i Waszyngton zgodziły się też rozwiązać kwestię zapasów wzbogaconego uranu w ramach uzgodnionego mechanizmu. Minimalne zobowiązanie zakłada, że cały uran zostanie rozcieńczony na miejscu, pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej – twierdzi osoba zaznajomiona z rozmowami.

Iran posiada ponad 9 ton wzbogaconego uranu. Większość jest wzbogacona na niskim poziomie, ale 440 kg osiągnęło poziom bliski wymaganemu do produkcji broni nuklearnej – Trump nazywa te zapasy „nuklearnym pyłem”.

Prezydent USA wielokrotnie nalegał, by Iran zrezygnował ze swojego „nuklearnego pyłu”, ale właściwe negocjacje dotyczące programu nuklearnego rozpoczną się na serio dopiero po formalnym podpisaniu memorandum w piątek. Iran zaś słynie z przeciągania rozmów.

W wojnie, w której spójnych celów USA było niewiele, jedno żądanie Trump powtarzał konsekwentnie: Iran nigdy nie może mieć zdolności do zbudowania broni nuklearnej.

Teheran zawsze twierdził, że tak właśnie jest, powołując się na fatwę zmarłego najwyższego przywódcy, ajatollaha Alego Chameneiego, zakazującą użycia broni jądrowej – mimo że sam wzbogacał uran do poziomu bliskiego zbrojeniowemu.


Grupa osób w pomieszczeniu, dwie kobiety obejmują się serdecznie, a inna kobieta wyciąga ręce, jakby również chciała kogoś objąć.

W Teheranie życie toczy się normalnieMorteza NikoubazlAFP


Ewentualne złagodzenie sankcji wobec Iranu, w tym odblokowanie zamrożonych aktywów, miałoby następować etapami i zależeć od postępów w rozmowach nuklearnych, które rozpoczną się po podpisaniu umowy. USA udzielą jednak Iranowi zwolnienia pozwalającego sprzedawać ropę w czasie 60-dniowego przedłużenia zawieszenia broni – powiedziała osoba zaznajomiona z rozmowami.

Uzyskanie korzyści gospodarczych będzie dla Teheranu kluczowe, jeśli ma zacząć naprawiać ogromne szkody wyrządzone przez amerykańskie i izraelskie bomby.

Iran w ostatnim roku doznał druzgocących ciosów – najpierw podczas 12-dniowej wojny z Izraelem w czerwcu 2025 r., gdy USA zbombardowały główne irańskie obiekty nuklearne, a potem ponownie, gdy 28 lutego Trump dołączył do Netanjahu i rozpoczął atak.

W pierwszej salwie tej wojny izraelskie uderzenia zabiły Chameneiego, który kierował Iranem przez niemal cztery dekady, a także najważniejszych urzędników obrony i dowódców. Amerykańskie i izraelskie bomby osłabiły też irański potencjał rakietowy i dronowy oraz poważnie uszkodziły huty stali i zakłady petrochemiczne, będące ważnym źródłem dochodów z eksportu niezwiązanego z ropą.

Reżim jednak przetrwał. Stanowisko najwyższego przywódcy objął syn Chameneiego, Modżtaba, a potężny Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej – który stanął na czele irańskiej odpowiedzi militarnej – jeszcze bardziej umocnił swoją pozycję.

Po latach gróźb Teheran udowodnił, że potrafi zamknąć cieśninę Ormuz – szlak, którym zwykle przepływa około jednej piątej światowej ropy i gazu – oraz precyzyjnie uderzać w państwa Zatoki i amerykańskie bazy w regionie.

To oznacza, że Iran wejdzie w rozmowy nuklearne „z bardzo dużą dźwignią i ze zdolnością do przeciągania negocjacji” – mówi Shapiro, obecnie ekspert Atlantic Council.

– USA będą próbowały utrzymać przeciwwagę, wstrzymując złagodzenie sankcji do czasu, aż będą usatysfakcjonowane rozwiązaniem kwestii wysoko wzbogaconego uranu. Ale utrzymanie takiej pozycji będzie trudne.

Dodał, że Waszyngton będzie to robił „bez szczególnie wiarygodnej groźby militarnej ze strony USA, bo trudno uwierzyć, że za 60 dni, dwa czy trzy miesiące przed wyborami do Kongresu, Trump wróci do dużych operacji wojskowych”.

Nie oczekuje się, by memorandum obejmowało irański arsenał rakiet i dronów ani jego regionalnych sojuszników.

Od dawna są to najważniejsze obawy nie tylko Izraela, lecz także państw arabskich, które ostrzegały Trumpa przed rozpoczęciem wojny i wspierały wysiłki na rzecz zakończenia konfliktu. Państwa te obawiały się, że zostaną same z problemem poranionego i jeszcze bardziej wojowniczego reżimu w swoim sąsiedztwie.

Mimo że na początku wojny Trump twierdził, iż USA „unicestwią” irański przemysł rakietowy, Islamska Republika nadal uderzała w swoich sąsiadów.

Państwa arabskie będą też ostrożnie obserwować, czy Iran spróbuje pobierać opłaty od statków korzystających z cieśniny – Teheran od dawna utrzymuje, że zamierza to robić.

Według dyplomaty zarówno przyszły status cieśniny, jak i regionalne obawy dotyczące bezpieczeństwa mają zostać omówione w dialogu z udziałem Iranu i jego sąsiadów.

Mimo to Vaez z ICG uważa, że bez ustępstw ze strony reżimu – także w sprawie programu nuklearnego – porozumienie nie przyniesie Iranowi istotnej ulgi, której potrzebuje w obliczu pogłębiającego się kryzysu gospodarczego, rosnącej presji wewnętrznej i utraty dużej części legitymacji w kraju.

– To, co ta umowa oferuje Iranowi, to właściwie nic więcej niż środek przeciwbólowy. Nie pomoże mu dojść do siebie ani odbudować się po tym konflikcie – mówi.

Część analityków zastanawia się, czy porozumienie w ogóle przejdzie do kolejnej fazy. Przywołują plan Trumpa zakończenia wojny w Gazie, który od czasu ogłoszenia z wielką pompą w październiku utknął na pierwszym etapie.

– USA i Iran trzymają się nawzajem jako zakładników: Amerykanie używają sankcji i groźby uderzeń, Irańczycy – cieśniny Ormuz – mówi Sanam Vakil z Chatham House. – Ale znając Trumpa, możemy zostać w tej fazie dłużej niż 60 dni, a to niebezpieczne.

Eksperci twierdzą, że bez poparcia udzielonego przez Trumpa Izraelowi – uzależnionemu od amerykańskiej obrony powietrznej – trudno byłoby rozpocząć operacje wojskowe przeciwko Iranowi. Netanjahu, którego później w tym roku czekają wybory, nie będzie też chciał publicznej scysji z prezydentem USA.

– Izrael wolałby co najmniej kontynuować presję gospodarczą na Iran, choć nie wiemy, czy to w ogóle by zadziałało – mówi Shira Efron, ekspertka Rand Corporation mieszkająca w Izraelu. – Założenie, że Iran ugnie się pod presją militarną, obróciło się przeciwko Netanjahu. W Izraelu bardzo trudno będzie przedstawić to jako sukces.

Porozumienie przewiduje również natychmiastowe i trwałe zakończenie wojny na różnych frontach, w tym w Libanie – twierdzą mediatorzy. Jednak izraelscy urzędnicy jasno dali do zrozumienia, że nadal zamierzają uderzać w zagrożenia „na każdym obszarze”, także w Libanie.

Vaez powiedział, że porozumienie USA z Iranem „zatrzyma krwawienie”. Dodał jednak:

Autorzy: Andrew England – Londyn, Neri Zilber – Tel Awiw

Data publikacji: 15 czerwca 2026 r.

© The Financial Times Limited 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz rozpowszechniania, kopiowania i modyfikowania. Interia ponosi pełną odpowiedzialność za tłumaczenie. The Financial Times Limited nie odpowiada za jego jakość i dokładność.

Oryginalny tytuł i lead:

Donald Trump settles for a truce of convenience with Iran

The US president promised 'unconditional surrender’, but the Islamic republic survived with its leverage enhanced.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Statki z ropą wypływają z cieśniny Ormuz. Iran zapowiada opłaty za usługi

Kosiniak-Kamysz odpowiada Nawrockiemu. Chodzi o relacje z USA

Ławra Peczerska zaatakowana. Kreml rozsiewa swoją narrację o „rakiecie Patriot”

Porozumienie USA-Iran. Głos z Izraela: Nas nie obowiązuje

Dublin: Jak big techy wpłynęły na ceny mieszkań [FILIP SPRINGER]

Sondaż. Donald Trump a gwarancje bezpieczeństwa. Polacy odpowiedzieli

Ukraina przybrała nową formę obrony. Gaslightuje Polaków, „niesamowity poziom”

Bliski Wschód. Porozumienie na linii USA-Iran. Światowi liderzy reagują

Wojna na Ukrainie. Ofiary w Kijowie i Charkowie, Ławra Peczerska zapłonęła

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.