Światowe zasoby litu szacuje się na ponad 100 milionów ton. Największe zidentyfikowane złoża znajdują się w Ameryce Południowej (tzw. Trójkąt Litowy) oraz w Europie i USA (2,5 mln ton w Appalachach). Ponad 21 milionów ton zasobów ma Boliwia, około 19–20 milionów ton jest w Argentynie, około 9,6 miliona ton ma Chile. W zeszłym roku potencjalnie duże złoże (około 43 mln ton ekwiwalentu węglanu litu) odkryto w Niemczech.
Każdemu odkryciu litu towarzyszy wyrażenie „przełomowe odkrycie”, bo białe złoto, czyli właśnie lit, to obecnie najbardziej pożądany metal na ziemi. Chociaż występuje niemal wszędzie, tylko część jego złóż można eksploatować opłacalnie. Najtańsze jest pozyskiwanie go z bogatych w lit solanek.
Niezastąpiony lit rządzi światem. Wyścig do złóż trwa w najlepsze
Jak na razie lit jest niezastąpiony w produkcji wydajnych akumulatorów zasilających samochody elektryczne i elektronikę użytkową (smartfony, laptopy). Pozwala na magazynowanie energii odnawialnej, więc napędza też globalną dekarbonizację. Stopy litu z glinem i miedzią są niezwykle lekkie, a zarazem wytrzymałe, co pozwala na redukcję masy elementów samolotów i statków kosmicznych. Każde zakłócenie dostaw litu może mieć konsekwencje dla całego sektora energetycznego i motoryzacyjnego.
Ze względu na strategiczne znaczenie, pierwiastek ten jest uznawany przez Unię Europejską za jeden z najważniejszych surowców dla rozwoju gospodarczego. Chyba, że wkrótce zastąpi go po prostu sprężone powietrze.
Sprężone powietrze magazynuje energię. Nie jest jednak wolne od wad
Francuska firma Segula chce opracować nową koncepcję magazynowania energii dla właścicieli domów z własnymi systemami fotowoltaicznymi lub wiatrowymi. Chodzi o nowy system magazynowania, który będzie przechowywał nadmiar energii słonecznej lub wiatrowej w postaci sprężonego powietrza i przekształcał ją z powrotem w energię elektryczną, gdy będzie potrzebna.
Obecnie na świecie działa zaledwie około pół tuzina systemów magazynowania energii w sprężonym powietrzu. Co ciekawe, jeden z nich znajduje się w elektrowni Huntorf w Dolnej Saksonii i działa od 1978 roku. Mimo dużych wywań (duże zbiorniki ciśnieniowe i duża temperatura sprężonego powietrza), Francuzi chcą udostępnić tę technologię również gospodarstwom domowym.
System magazynowania sprężonego powietrza „Remora Home” składa się z dwóch głównych komponentów: sprężarki rewersyjnej, która łączy się bezpośrednio z instalacją solarną i przetwarza nadmiar energii w sprężone powietrze, oraz szafy magazynującej sprężone powietrze. Szafa jest przeznaczona do montażu zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Według Seguli, system ma działać 30 lat, a jego ogólna sprawność powinna sięgnąć 70 proc.
Testy trwają od 2024 roku i pokazują, że system jest w stanie magazynować powietrze „w ilościach odpowiednich dla gospodarstw domowych” – opisuje sprawę niemiecki potral chip.de. Producent planuje przeprowadzić projekty pilotażowe w gospodarstwach domowych do końca 2026 roku. Produkcja przemysłowa ma ruszyć w 2028 roku.