-
Rzeczniczka prasowa MSWiA poinformowała, że Komenda Stołeczna Policji prowadzi działania wobec ruchu „Bronimy Polskiej Granicy”, a dokumentacja zostanie przekazana prokuraturze.
-
Karolina Gałecka podkreśliła, że podszywanie się pod funkcjonariuszy i legitymowanie obywateli przez osoby nieuprawnione jest niedopuszczalne oraz zagrożone odpowiedzialnością karną.
-
Media donoszą o grupach umundurowanych mężczyzn, którzy zaczepiają i legitymują obcokrajowców na Dworcu Centralnym w Warszawie. Ruch „Bronimy Polskiej Granicy” relacjonuje swoje działania w mediach społecznościowych.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzeczniczka prasowa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowała komunikat w sprawie działań ruchu „Bronimy Polskiej Granicy” (BPG) na platformie X. We wpisie Karolina Gałecka zaznaczyła, że czynności w tej sprawie prowadzi Komenda Stołeczna Policji.
„W miniony weekend Marcin Kierwiński wydał polecenie komendantowi Stołecznej Policji w sprawie podjęcia działań. Funkcjonariusze zbierają dokumentację i materiał dowodowy, który zostanie przekazany Prokuraturze w celu pełnej oceny karnoprawnej” – wyjaśniła rzeczniczka.
Warszawa. MSWiA zareagowało na samozwańcze „patrole” na Dworcu Centralnym
Gałecka podkreśliła, że nie ma i nie będzie zgody na to, aby jakiekolwiek osoby „podszywały się pod funkcjonariuszy, legitymowały obywateli czy udawały przedstawicieli służb mundurowych”. Jak zaznaczyła, takie zachowania są „niedopuszczalne w państwie prawa”.
Rzeczniczka MSWiA przypomniała przy tym, że zgodnie z prawem – a konkretnie z artykułem 227 kodeksu karnego – podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem. „Działania tego typu powodują eskalację strachu i napięć społecznych oraz poważnie podważają zaufanie obywateli do polskiej policji i innych służb mundurowych” – zauważyła.
„Każdy jest zobowiązany do egzekwowania prawa oraz każdy, kto łamie prawo, będzie pociągnięty do odpowiedzialności karnej” – zapewniła Karolina Gałecka.
Samozwańcze „patrole” na ulicach Warszawy. Za akcją stoi ruch „Bronimy Polskiej Granicy”
Wpis rzeczniczki resortu spraw wewnętrznych i administracji odnosi się do doniesień medialnych o grupach umundurowanych mężczyzn, którzy zaczepiają i legitymują obcokrajowców. Do tego typu sytuacji dochodziło w ostatnim czasie m.in. na terenie Dworca Centralnego w Warszawie i w jego okolicach. Sprawę nagłośniła „Gazeta Wyborcza”.
Ruch „Bronimy Polskiej Granicy” obecny jest w mediach społecznościowych, gdzie relacjonuje prowadzone przez siebie „patrole”. Na nagraniu ukazującym akcję na warszawskim Dworcu Centralnym widać mężczyzn w ubraniach przypominających mundury wojskowe, którzy zaczepiają dwóch mężczyzn – najprawdopodobniej obcokrajowców.
W jednym ze wpisów „BPG” argumentował swoje działania artykułem 85 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Stanowi on, że „obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona ojczyzny”. W tym samym artykule konstytucji czytamy jednak, że „zakres obowiązku służby wojskowej określa ustawa”.
„Zbrojne ramię Grzegorza Brauna”. Wiceszef MSWiA nie gryzł się w język
O komentarz do samozwańczych „patroli” został poproszony na antenie Polsat News Polityka wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański.
– Ta grupa to zbrojne ramię Grzegorza Brauna. Zajmują się patrolowaniem ulic i szukaniem cudzoziemców, których poznają po kolorze skóry – powiedział polityk.
– Nie mamy sygnałów, żeby z ich strony była jakakolwiek agresja. Natomiast jest to kolejna tego rodzaju grupa, która pojawiła się w Polsce i szuka migrantów – dodał urzędnik.