Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

10 lat po brexicie. Tak zmieniała się Wielka Brytania dla Polaków.

Przez Pokój Prasowy23 czerwca, 20266 min odczytu

W czerwcu 2016 roku Brytyjczycy zdecydowali o wyjściu z Unii Europejskiej. Od tamtego czasu brytyjskie społeczeństwo regularnie pytane jest o to, jak ocenia decyzję sprzed lat.

Jednym z haseł kampanii czołowych zwolenników brexitu, w tym jego ojców Borisa Johnsona i Nigela Farage’a, było „odzyskanie kontroli” przez Wielką Brytanię dzięki wyjściu z UE.

Z sondażu Yonder Data Solutions wynika, że tylko 15 proc. ankietowanych uważa, iż tak się stało. 72 proc. badanych stwierdziło natomiast, że Brytyjczycy mają mniejszą kontrolę nad swoimi sprawami, niż wtedy, gdy byli w UE.

Z analiz Bloomberg Economics wynika, że brexit mógł kosztować brytyjską gospodarkę nawet 30 mld funtów rocznie utraconych wpływów podatkowych.

Z kolei według sondażu Deltapoll dla brytyjskiego dziennika „The Mirror” z maja 2026 r. 59 proc. respondentów zadeklarowało, że w nowym referendum poparłoby ponowne przystąpienie Wielkiej Brytanii do UE. To niemal trzech na pięciu ankietowanych.

Główny Urząd Statystyczny podaje, że według danych o migracji na pobyt stały od 2016 roku spadła liczba osób na stałe przeprowadzających się z Polski do Wielkiej Brytanii. W 2016 roku było to prawie 3 tys. osób, a w 2024 roku już 2,2 tys.

Nie wszyscy jednak zdecydowali się na powrót do Polski.

Brexit w oczach Polaków


Martyna* mieszka w Londynie od 14 lat. Pamięta, gdy zaczęły się rozmowy o potencjalnym brexicie. – Byłam wtedy w momencie cieszenia się Londynem. Dużo pracowałam, dużo podróżowałam ze znajomymi. Pamiętam, że odczuwało się taką dziwną panikę na ulicy – opowiada Interii.

Potem ogólnokrajowe referendum i decyzja – Wielka Brytania wychodzi z UE. Na ulicach było słychać dużo komentarzy, ludzie mieli wielkie nadzieje, ale Martyna nie zwracała na to dużej uwagi, bo nie planowała wtedy zamieszkać w Londynie na dłużej. – Chciałam zostać tam kilka miesięcy, potem minął rok, potem kolejny.

Polka w Londynie. „Życie od pierwszego do pierwszego”


Prawdziwe zmiany zaczęły być odczuwalne w czasie pandemii COVID-19. Chwilę wcześniej, 31 stycznia 2020 roku, Wielka Brytania opuściła formalnie unijne struktury.

– Straciłam pracę, ceny poszły w górę, dramat – opowiada. – Teraz ceny skaczą co kilka miesięcy. Kiedyś wydawałam 60-70 funtów na tygodniowe zakupy. Dziś tygodniowe zakupy na trzy osoby to kwestia 90-100 funtów.

Obecnie nie pracuje, zajmuje się dzieckiem. Trudno jej znaleźć zatrudnienie. – Wynagrodzenie jest nieadekwatne do standardów życia – uważa.

Standard życia w opinii Martyny zmienił się w ostatnich latach drastycznie – z dobrego poziomu przed pandemią do życia „od pierwszego do pierwszego” i „liczenia grosza, żeby jakoś przeżyć te miesiące”.

Pytana o to, czy dziś przeniosłaby się do Londynu, zdecydowanie mówi: nie.

Aspekt ekonomiczny stale pojawia się w naszych rozmowach z Polakami mieszkającymi w Wielkiej Brytanii. Mówi Ada: – W ostatnich latach koszty życia w Wielkiej Brytanii znacząco wzrosły. Oczywiście wpływ miało na to wiele czynników, nie tylko Brexit, ale trudno nie zauważyć, że zmiany w handlu, logistyce i przepływie towarów miały swoje konsekwencje dla gospodarki i cen.

Brexit zastał ją w Londynie. Złożyła wniosek o obywatelstwo


O pełnych niepokoju rozmowach o brexicie, między innymi w pracy, wspomina także Ilona. – Współpracownicy często podkreślali, że nie głosowali za wyjściem z UE. W okresie poprzedzającym referendum wyraźnie odczuwalna była atmosfera niepewności, nie było wiadomo, jaki będzie wynik głosowania, ani jakie konsekwencje to przyniesie – mówi.

Ilona mieszka w Londynie od kilkunastu lat. Ma dwie córki. Brexit nie wpłynął na ich życie. A na nią? – Nie odczułam bezpośrednich zmian w codziennym życiu. Po ogłoszeniu wyników referendum zdecydowałam się jednak złożyć wniosek o obywatelstwo brytyjskie, aby zabezpieczyć swoje prawa w Wielkiej Brytanii, w obawie przed ewentualnymi ograniczeniami wynikającymi z brexitu.

Najbardziej zauważalną różnicą są ograniczenia wizowe dla obywateli krajów europejskich, wynikające z zakończenia swobodnego przepływu osób.

350 milionów na ochronę zdrowia


– Było mnóstwo kłamstw o tym, jak to będzie wspaniale po brexicie i czemu należy do niego dążyć – wspomina Marta Dziok-Kaczyńska, która w Wielkiej Brytanii mieszka od 20 lat. – Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów była obietnica przekazywania 350 milionów funtów tygodniowo na rzecz NHS (National Health Service, publiczny system opieki zdrowotnej – red.), promowana m.in. przez Borisa Johnsona i Nigela Farage’a.

Wspomniana kwota była wówczas wysokością brytyjskiej składki na rzecz UE. Przesunięcie środków na konto NHS było jednym z głównych haseł kampanii „Vote Leave”, zaś slogan z obietnicą dofinansowania opieki zdrowotnej zdobił czerwony autobus, który w maju 2016 roku przejechał Wielką Brytanię.

Według Marka Dayana, analityka badającego skutki brexitu, choć budżet NHS (w samej Anglii) wzrósł w rzeczywistości o więcej niż 350 mln funtów tygodniowo od 2016 roku (w latach 2015-2016 oraz w latach 2019-2020, wzrósł on w ujęciu realnym o 400 mln funtów tygodniowo), jednak wzrost ten nie wynikał z przekierowania oszczędności wynikających z wyjścia z UE. Choć, jak tłumaczył, mógł być w pewnym stopniu spowodowany politycznymi konsekwencjami brexitu.

„Chociaż może się to wydawać znacznym wzrostem finansowania, budżet NHS jest tak ogromny, że nie jest to wcale niezwykłe tempo wzrostu, a w rzeczywistości ledwo nadążało za rosnącą i starzejącą się populacją. Ochrona zdrowia nadal boryka się z problemami finansowymi i przez większą część tego okresu inwestowała w sprzęt i budynki zaskakująco niskie kwoty w porównaniu z innymi systemami na świecie. Jeśli społeczeństwo miało nadzieję na przełomową kwotę po brexicie, która rozwiązałaby problemy w ochronie zdrowia, to jej nie otrzymało” – czytamy w analizie Dayana opublikowanej na stronie think tanka UK in a Changing Europe.

Martyna ma doświadczenia z brytyjskim lecznictwem. – Nieważne, do jakiego lekarza specjalisty próbujesz się dostać – ginekologa, pediatry, dentysty, zawsze czekasz, czekasz, czekasz.

Polacy uciekają z Wielkiej Brytanii?


Marta Dziok-Kaczyńska i większość jej znajomych z Polski uzyskali brytyjskie obywatelstwo. – Po to, żeby nie musieć w ogóle zajmować się tematem tego, czy mamy do czegoś prawo, czy nie mamy do czegoś praw.

Jej dzieci urodziły się już w Wielkiej Brytanii. – W ich klasie są dzieci z całego świata – z Włoch, Francji, Szwecji, Bangladeszu, Turcji. Dzieci brytyjskie czasem mówią, że zazdroszczą, że ktoś mówi w domu wieloma językami, a one tylko w jednym.

W opinii Polki przez ostatnie lata stosunek Brytyjczyków do naszych rodaków zmienił się pozytywnie. – Polacy wyrobili sobie renomę pracowitych, solidnych, ciężko pracujących, zdolnych pracowników.

Dziok-Kaczyńska słyszy, jak Polska jest zachwalana na tle innych krajów. – Słyszę, że Wielka Brytania jest na równi pochyłej, Polacy masowo wyjeżdżają do Polski i uciekają jak z tonącego okrętu. A prawda jest dużo bardziej złożona – mówi. – Niektórzy wracają, ale znam mnóstwo osób, które wracać nie zamierzają, tak jak ja.

Jakiś czas temu otrzymała nawet prośbę o komentarz dla „Daily Mail”. Zapytano ją, czy wypowiedziałaby się na temat tego, dlaczego Polacy wracają z UK.

– Odpowiedziałam, że absolutnie nie, ponieważ mam inne doświadczenia. Ale to ich już nie interesowało.

Chcesz porozmawiać z autorką? Napisz: [email protected]

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Wojna na Ukrainie. Krym niemal odcięty, logistyka na skraju załamania

Węgry: Péter Magyar zapowiada i cytuje swoją byłą żonę

Odebranie orderu Zełenskiemu. Bartosz Cichocki: Poczuł się urażony

Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko przedstawił plan. Chodzi o Polskę

Węgry. Peter Magyar zapowiada zmianę na stanowisku prezydenta

Węgry. Peter Magyar rusza z „Oczyszczającym Ogniem”. Zmiana prawa po Orbanie

Marco Rubio udaje się na Bliski Wschód. Odwiedzi trzy kraje

Ukraina. Dziennikarze apelują do Wołodymyra Zełenskiego w sprawie Polski

Wojna na Ukrainie. Słowiańsk i Kramatorsk celem Rosji. Ukraińcy uciekają

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.