-
Donald Trump prywatnie zasugerował Wołodymyrowi Zełenskiemu, by Ukraina działała odważniej wobec Rosji, podkreślając wiarę w presję jako narzędzie wpływu na Władimira Putina.
-
Kijów zaproponował zorganizowanie w Stanach Zjednoczonych szczytu z udziałem Zełenskiego i Putina, a Trump pozytywnie odniósł się do tego pomysłu.
-
Ostatnie działania militarne Ukrainy miały wpłynąć na ocenę Trumpa co do pozycji Kijowa, co znalazło odzwierciedlenie w końcowym oświadczeniu po szczycie G7.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ukraina uważa, że zapewniła sobie poparcie Białego Domu w kampanii mającej na celu zmuszenie Rosji do podjęcia konstruktywnych negocjacji – dowiedział się serwis Kyiv Independent.
Informacja na temat ustaleń między amerykańskim i ukraińskim przywódcą pojawia się w momencie, gdy Kijów intensyfikuje starania o zorganizowanie spotkania Zełenskiego z Władimirem Putinem. Pomysł ten poparł Trump, jednak Kreml udziela wymijających odpowiedzi.
„Wierzy w pokój oparty na sile”. Trump namawia do działań wobec Putina
– Trump twierdzi, że tak naprawdę nie wierzy, by Putin podjął jakiekolwiek działania bez wywierania na niego presji – dodał urzędnik, zaznajomiony z ustaleniami niedawnego spotkania prezydenta USA z Zełenskim podczas szczytu G7.
Choć amerykańscy urzędnicy nie potwierdzają jednoznacznie, że Trump popiera ukraińskie ataki na terytorium Rosji, twierdzą oni, że amerykański polityk uważa siłę za kluczowy czynnik nacisku. – Prezydent Trump wierzy w pokój oparty na sile – powiedział rozmówca Kyiv Independent.
Plan Zełenskiego, by skłonić Putina do rozmów. „Trumpowi się spodobał”
Na początku czerwca Trump dał do zrozumienia, że popiera bezpośrednie rozmowy Zełenskiego z Putinem. – Nie mam nic przeciwko – mówił. – To znaczy, niech się dogadają – dodał.
Jednak Kreml upiera się, że ewentualne spotkanie może odbyć się wyłącznie w Moskwie. Impas skłonił Kijów do poszukiwania innej drogi.
Według ukraińskich urzędników zespół Zełenskiego doszedł do wniosku, że Putin – który od czasu powrotu Trumpa do Białego Domu stara się unikać otwartego antagonizowania go – miałby znacznie większe trudności z odrzuceniem zaproszenia pochodzącego od prezydenta USA.
Prezydent Ukrainy zaproponował więc, by Trump zorganizował w Stanach Zjednoczonych szczyt z udziałem zarówno Zełenskiego, jak i Putina. – Zełenski zasugerował Trumpowi, żeby sprowadził Putina do Ameryki, co byłoby idealnym rozwiązaniem – powiedział wysoki rangą ukraiński urzędnik. – Donaldowi spodobał się ten pomysł – dodał.
Amerykańscy urzędnicy zaznajomieni z przebiegiem rozmów potwierdzili Kyiv Independent, że Kijów przedstawił taką propozycję. Jednocześnie zaznaczyli, że nie przewiduje się, by takie spotkanie miało miejsce w „najbliższej przyszłości”.
Presja na polu bitwy. Pozycja Ukrainy w oczach Trumpa silniejsza?
W ostatnim czasie Ukraina zintensyfikowała działania militarne przeciwko Rosji, Moskwa odpowiedziała tym samym. Jak zwraca uwagę Kyiv Independent, Waszyngton w dużej mierze unika komentowania eskalacji.
Podczas niedawnego spotkania Zełenski pokazał prezydentowi USA zdjęcia zniszczeń spowodowanych rosyjskim atakiem na Ławrę Peczerską w Kijowie, jeden z najważniejszych zabytków religijnych i historycznych Ukrainy.
Według źródła zaznajomionego z przebiegiem spotkania Trump był wyraźnie poruszony tym, co zobaczył. Prezydent USA był „rozczarowany” zniszczeniami i „wydawał się wzruszony” – czytamy.
Ukraińscy urzędnicy uważają również, że ostatnie wydarzenia militarne pomogły przekonać Trumpa, że Kijów znajduje się w silniejszej pozycji niż na początku tego roku. Zmiana ta znalazła odzwierciedlenie w końcowym komunikacie ze szczytu.
Trump wraz z innymi przywódcami G7 podpisali oświadczenie, w którym potwierdzono „niezachwiane poparcie dla Ukrainy”. – Rosja powinna zawrzeć porozumienie – powiedział prezydent USA.
-
Rosja zaatakuje z Białorusi? Ukraiński dowódca z analizą zagrożenia
-
Rosjanie w potrzasku. Fatalna sytuacja w okupowanym regionie