Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie weźmie udziału w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. Jego żona również odmówiła przyjazdu. Jak w tej sytuacji będą dalej wyglądały relacje z Ukrainą?
Paweł Kukiz: Polityka względem Ukrainy była od lat prowadzona fatalnie. Od lat mówię, że błędów popełniono mnóstwo, a w 2018 roku Kukiz’15 doprowadził do uchwalenia nowelizacji ustawy o IPN, wprowadzającej penalizację banderyzmu. Dlatego gdy słyszę z ust Mariusza Błaszczaka, że trzeba wrócić do pisowskiej ustawy o penalizacji banderyzmu, łapię się za głowę. To bzdura – ja musiałem te przepisy z PiS-em bardzo ciężko negocjować, oni wcale nie chcieli ich przyjąć. W ostatniej chwili Solidarna Polska rzuciła na taśmę poprawkę penalizującą nazywanie niemieckich obozów „polskimi obozami śmierci”.
Ale panu się ta zmiana nie podobała.
Bo wiedziałem, że rozszerzenie ustawy o ten wątek wywoła komplikacje dyplomatyczne i miałem rację. Ambasada Izraela, przy cichym wsparciu ambasady ukraińskiej, wywołała międzynarodowy raban. Finalnie ustawa trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Tam dopatrzono się nieostrości sformułowań w określeniu „ukraińscy nacjonaliści” i przepisy wysadzono w powietrze. Gdyby ta ustawa obowiązywała, a Polska prowadziła twardą, warunkową, propaństwową politykę, dziś sytuacja wyglądałaby inaczej.
Czyli jak?
Wołodymyrowi Zełenskiemu nawet nie przyszłoby do głowy, by nazywać jednostki wojskowe imieniem bohaterów UPA.
No dobrze, ale teraz twardą politykę historyczną uprawia prezydent Karol Nawrocki, który odebrał order Wołodymirowi Zełenskiemu. Co dalej?
Cieszę się, że taka polityka jest w końcu realizowana, choć to bardzo późno. Widzimy teraz festiwal oddawania orderów po obu stronach. Ale tu chodzi o coś więcej niż gesty. Istnieją granice etyczne. Czy można poświęcić pamięć o ponad stu tysiącach zamordowanych ludzkich istnień – w większości kobiet, dzieci i starców – w imię potencjalnych kontraktów na miliardy euro? Dla mnie to sytuacja skandaliczna.
Dziwię się też bierności Izraela, ponieważ UPA w równej mierze mordowała ludność polską, jak i żydowską. Ale Izrael milczy, bo jest dziś zajęty konfliktem w Libanie i Iranem.