-
Według zdjęć satelitarnych i analiz mediów amerykańska baza Marynarki Wojennej w Bahrajnie została poważnie zniszczona podczas irańskich ataków rakietowych i dronowych, a Pentagon nie udziela komentarza na ten temat.
-
Z oficjalnych komunikatów wynika, że nikt nie zginął, większość załogi została ewakuowana. Rozważane są zmiany w rozmieszczeniu oraz liczebności amerykańskich wojsk na Bliskim Wschodzie.
-
Szacunkowy koszt odbudowy bazy NSA w Bahrajnie to około 400 milionów dolarów, a działania USA w konflikcie z Iranem według raportów kosztowały dotąd 40 miliardów dolarów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Wall Street Journal” przeprowadził analizę zniszczeń amerykańskiej bazy wojskowej Naval Support Activity (NSA) w Bahrajnie, która była atakowana przez Iran podczas uderzeń rakietowych i dronowych w ciągu ostatnich czterech miesięcy.
W oparciu o zdjęcia satelitarne, materiały gromadzone w mediach społecznościowych oraz rozmowy z byłymi i obecnymi amerykańskimi wojskowymi, medium oceniło, że straty są wyjątkowo dotkliwe.
Kolosalne straty w jedynej amerykańskiej bazie morskiej na Bliskim Wschodzie
Jak podaje „WSJ”, rozległe zniszczenia odnotowano w kwaterach dowodzenia, dwóch terminalach łączności satelitarnej oraz co najmniej 12 innych budynkach na terenie bazy wojskowej.
Oficjalnie Pentagon informował, że żadna osoba z personelu nie zginęła, a uderzenia nie miały znaczącego wpływu na przeprowadzane działania. Jednocześnie ewakuowały jednak większość załogi, pozostawiając na miejscu jedynie niewielką liczbę pracowników.
– CENCTOM (Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych) słusznie przekładało ochronę ludzi ponad budynki, a nasza strategia ochrony ludzi działała – przekonywał rzecznik instytucji Tim Hawkins.
Zaznaczył również, że amerykańskie wojsko zadało Irańczykom znacznie więcej strat niż samo poniosło i uderzyło w ponad 13,5 tys. celów.
Biały Dom i Pentagon planują zmiany w amerykańskiej obecności na Bliskim Wschodzie
USA mierzą się ze zniszczeniami w jedynej amerykańskiej bazie morskiej na Bliskim Wschodzie, ale dodatkowo też w szeregu innych instalacji wojskowych i placówek dyplomatycznych.
Amerykańscy urzędnicy, którzy zapoznali się z analizą strat USA przekonywali w rozmowie z „WSJ”, że Stany Zjednoczone ponownie oceniają w tej sytuacji swoje możliwości w regionie.
Pentagon rozważa przebudowę bazy w Bahrajnie, przeniesienie części obiektów wojskowych na zachód, z dala od zasięgu rakiet i dronów Teheranu, a także ograniczenie liczby żołnierzy w Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej.
Wiceadmirał marynarki wojennej Kevin Donegan przekonywał jednocześnie, że wojska pozostaną najprawdopodobniej w Bahrajnie, który postrzegany jest przez USA jako silny sojusznik.
– Mamy tam siedzibę Piątej Floty i pytanie nie dotyczy raczej tego, czy ona zniknie, ale jak to będzie wyglądać, gdy to (konflikt – red.) się skończy – mówił dowódca.
40 mld dolarów strat na Bliskim Wschodzie. Hegseth usprawiedliwia koszty
Zdjęcia satelitarne przedstawiające zniszczenia w Bahrajnie zostały opublikowane pomimo tego, że w kwietniu rząd amerykański apelował do komercyjnych dostawców tego rodzaju fotografii o ograniczenie ich dostępności ze względu na konieczność ochrony wojsk USA.
Pentagon konsekwentnie odmawiał Kongresowi dyskusji na temat poniesionych szkód. Wojsko odsyłało do wypowiedzi Pete’a Hegsetha z majowego przesłuchania na Kapitolu, gdzie pytany o ocenę strat USA, odpowiadał pytaniem: „Jaki jest koszt zdobycia przez Iran broni jądrowej?”
Z wtorkowego raportu Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych wynika, że dotychczasowe działania administracji Donalda Trumpa w konflikcie z Iranem kosztowały Stany Zjednoczone ok. 40 mld dolarów.
Z wyliczeń WSJ wynika, że sam koszt odbudowy NSA w Bahrajnie wyniesie ok. 400 mln dolarów.
-
Wskazał, czego nauczyła go wojna z Iranem. Zaskakująca konkluzja Trumpa
-
Koniec konfliktu na Bliskim Wschodzie. USA i Iran podpisały porozumienie