W skrócie
-
Ośmioletni chłopiec został wyciągnięty z zalewu w Zwoleniu. Mimo podjętej reanimacji nie udało się go uratować.
-
Dziecko było pod opieką ojca, który w chwili zdarzenia był nietrzeźwy.
-
Policja i prokuratura prowadzą postępowanie wyjaśniające okoliczności tragedii.
Policja dostała zgłoszenie o zaginięciu chłopca w czwartek koło godz. 18:40. Na miejsce natychmiast skierowane zostały służby.
Tragedia nad zalewem w Zwoleniu. Nie żyje ośmiolatek
Policjanci, strażacy i postronni ludzie rozpoczęli poszukiwania chłopca zarówno na lądzie jak i w wodzie.
Około godz. 19:20 dziecko zostało wyciągnięte z wody. Ratownicy medyczni i strażacy przeszli do wykonywania resuscytacji, później działania przejęli ratownicy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Mimo długiej akcji reanimacyjnej życia dziecka nie udało się uratować.
Ośmiolatek utonął. Śledczy ustalają okoliczności zdarzenia
– Na miejscu, pod nadzorem prokuratora, do późnych godzin nocnych wykonywane były czynności procesowe. Obecnie funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Zwoleniu prowadzą postępowanie mające na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności i przebiegu tego tragicznego zdarzenia – przekazała asp. Katarzyna Słyk, oficer prasowy KPP w Zwoleniu.
Chłopiec nad zalewem znajdował się pod opieką ojca. Jak się okazało mężczyzna miał ponad pół promila alkoholu. Co więcej, w chwili zdarzenia obowiązywał całkowity zakaz kąpieli.
Z policyjnych statystyk wynika, że tylko w czerwcu utonęły w Polsce 32 osoby. Służby nieustannie apelują o rozwagę podczas wypoczynku nad wodą.
Z kolei RCB, w związku z wysokimi temperaturami, które mogą skutkować szukaniem ochłody nad wodą, przypomniało zasady bezpieczeństwa:
-
Pływaj tylko w wyznaczonych miejscach,
-
Nie wchodź do wody od razu po opalaniu lub intensywnym wysiłku,
-
Stosuj się do poleceń ratownika,
-
Zakładaj kamizelkę ratunkową podczas korzystania z łódki, kajaka lub roweru wodnego.