Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Nick Fuentes robi furorę. Wcześniej wyciekła zdumiewająca rozmowa

Przez Pokój Prasowy27 czerwca, 20268 min odczytu

„Gdyby ta konwersacja kiedykolwiek wyciekła, bylibyśmy ugotowani” – napisał wiceprezes nowojorskiej organizacji zrzeszającej młodych republikanów na grupowym czacie. Miał rację. Kiedy jesienią 2025 roku Politico ujawniło fragmenty rozmów przedstawicieli młodego pokolenia z partii Trumpa, wybuchł skandal.

W wiadomościach, obok bieżących ustaleń czy politycznych plotek, pojawiały się żarty z gwałtów, rasistowskie wyzwiska czy… deklaracje miłości do Hitlera. W jednej wymianie zdań prezes Young Republicans z Nowego Jorku, Peter Giunta, zasugerował, że ci, którzy nie poparli jego kandydatury, powinni trafić do komory gazowej.

„Powinniśmy udawać, że ich lubimy. Przyjdźcie, weźcie miły prysznic i odprężcie się. I bum – są martwi” – odpisał mu jeden z uczestników rozmowy.

Po ujawnieniu tych rozmów niektóre organizacje młodych republikanów rozwiązano. Część osób straciła swoje stanowiska. Samuel Douglas, niespełna 30-letni senator stanowy z Vermontu, zrezygnował ze swojej pozycji.

Jednak pytania pozostały: dlaczego wśród bardzo wpływowych postaci, mających w przyszłości decydować o kierunku, w jakim pójdzie Partia Republikańska, w ogóle pojawił się tego rodzaju humor? Co to może oznaczać dla samej partii w czasach, jakie nastąpią po Donaldzie Trumpie?

Część odpowiedzi może stanowić niezwykła popularność Nicka Fuentesa, jednego z najbardziej kontrowersyjnych influencerów po prawej stronie internetu w USA.

Nick Fuentes na szczycie popularności. Wystarczył jeden występ w telewizji


O Fuentesie zrobiło się głośno kilka tygodni po wybuchu afery związanej z prywatnymi konwersacjami młodych republikanów. Zaprosił go do siebie jeden z najbardziej znanych prawicowych dziennikarzy i komentatorów, Tucker Carlson.

Do tego momentu Fuentes nie był postacią powszechnie znaną. Jego wizyta u Carlsona doprowadziła do wielkiej burzy na amerykańskiej prawicy. Przeciwko byłej gwieździe Fox News wystąpili inni prawicowi influencerzy i politycy republikańscy. Carlsona próbował bronić Kevin Roberts, kierujący wpływowym think-tankiem Heritage Foundation, ale spotkał się z bardzo negatywnym odzewem.

Przy tej okazji nastąpił wysyp materiałów na temat samego Fuentesa, w których punktowano go za rasizm, mizoginię i antysemityzm, okraszając te zarzuty licznymi cytatami z jego własnych wypowiedzi. Bo rzeczywiście nietrudno znaleźć nagrania, gdzie mówi o wpływach „zorganizowanego żydostwa” w USA, sugeruje, że kobiety „powinny się k… zamknąć” albo udowadnia, że „biali ludzie są w pełni uprawnieni do bycia rasistami”.

Część tych wypowiedzi to świadomy trolling, mający wywołać oburzenie części przypadkowych odbiorców, a satysfakcję jego zwolenników. Satysfakcję płynącą z radykalnego odrzucenia wszelkiej poprawności, ostatecznego „zwycięstwa nad cenzurą”.

Dlatego Fuentesowi zdarzało się mówić, że przywódca III Rzeszy był „cool”, a Polacy mają „zły zwyczaj nienawiści” do tego dyktatora. Nawiązania do najmroczniejszych okresów historii od dawna są polem testowania wolności wypowiedzi w internecie – tego rodzaju zabiegi stosowała już alt-prawica, kiedy Trump wygrywał wybory po raz pierwszy.

W skrócie: chodzi o to, by bardzo radykalne treści ubierać w ironię, przekładać na język memów, tak by z jednej strony naruszyć tabu, a z drugiej utrudnić reakcję. To przecież nie jest poważna dyskusja, to tylko żarty w sieci.

Ale Fuentes od tłumów anonimowych autorów memów różni się nie tylko tym, że występuje pod własnym nazwiskiem. On ma ogromne zasięgi, które mogą mu dać realny wpływ na przyszłość polityczną kraju.

Król mediów społecznościowych kusi Amerykę


Zaproszenie od Carlsona to sygnał pewnej istotnej zmiany, jeśli chodzi o Fuentesa. Wcześniej wiele osób na amerykańskiej prawicy uznawało, że influencera można po prostu zignorować, że jego znaczenie wcale nie jest tak duże. Sam Carlson kilka miesięcy wcześniej mówił o nim „ten dziwaczny, gejowaty dzieciak, żyjący w piwnicy w Chicago” i zastanawiał się, jaki wpływ może mieć na kogokolwiek. Potem jednak zdecydował się go zaprosić.


Tucker CarlsonOLIVIER TOURONAFP


Rozmowa ma 18 milionów wyświetleń na X, ponad 7 milionów wyświetleń na YouTube (popularniejszy na jego kanale okazał się tylko niesławny wywiad z Putinem), a do tego należałoby jeszcze doliczyć odsłuchania na platformach podcastowych i wyświetlane również przez miliony odbiorców krótkie urywki z tej rozmowy, które zalały media społecznościowe.

Te ostatnie są zresztą jednym z filarów popularności Fuentesa. Ma ponad milion obserwujących na X, prawie 700 tysięcy subskrybujących jego kanał na platformie Rumble (YouTube zablokował jego konto jeszcze w 2020 roku), ale jego wypowiedzi niosą się też w formie krótkich klipów, kolportowanych przez jego zwolenników (nazywanych Groyperami).

Dlatego właśnie Carlsonowi trudno było dłużej Fuentesa ignorować. W świecie, gdzie sukces (nie tylko polityczny) w coraz większym stopniu opiera się na walce o uwagę w sieci, jego siły nie można lekceważyć. Fuentes łączy skrajne wypowiedzi z pewnym autentycznym talentem do wystąpień publicznych. Humor, intensywność wypowiedzi, silny ładunek emocjonalny, panowanie nad narracją – mimo że wykorzystuje swoje zdolności w wątpliwym celu, to nie sposób zaprzeczyć, że je ma.


Mężczyzna w okularach przeciwsłonecznych z zarostem i krótkimi włosami spogląda w bok, w tle widoczny zarys dużej niebieskiej flagi.

Nick FuentesZACH D ROBERTSAFP


Wojna USA i Izraela z Iranem nowym paliwem dla Nicka Fuentesa


Podczas rozmowy z Tuckerem Carlsonem Fuentes ciekawie opowiada o swojej ewolucji politycznej. Wspomina, że zaczynał z pozycji raczej mainstremowych – konserwatyzmu, ale z naciskiem na wolność gospodarczą. W 2012 roku fascynował go libertarianin Ron Paul, który bezskutecznie ubiegał się o kandydaturę w republikańskich prawyborach, a w 2016 początkowo popierał Teda Cruza. Do Trumpa nie był przekonany, uważał go za zwolennika „dużego” państwa, a więc głoszącego poglądy sprzeczne z jego libertariańskimi dogmatami.

Ale stopniowo się do niego przekonywał, uznał dewelopera i celebrytę za człowieka, który skutecznie zburzy obecny porządek. To zaś miało dla niego kluczowe znaczenie.

Na studia poszedł już w czerwonej czapce MAGA. Od tej czapeczki zaczyna się zresztą jego popularność w sieci. Obnoszenie się z poparciem dla Trumpa w zdominowanym przez wyborców demokratów Bostonie naraża go na liczne konfrontacje, które potem opisuje w mediach społecznościowych. Bierze udział w publicznej debacie, a jego talent zaczynają dostrzegać konserwatywne media. I wtedy, jak sam relacjonuje, dzieje się coś dziwnego.

Ponieważ jest zafascynowany nacjonalizmem i hasłem „America First”, dość szybko uderza go stosunek republikanów do Izraela. Czy nie powinni jednak stawiać interesów Waszyngtonu na pierwszym miejscu?

Za postawienie publicznie tego pytania spotyka go fala potępienia. Kwestionowanie amerykańskiego wsparcia dla Izraela wypycha go z republikańskiego mainstreamu. Powoduje też, że jego wypowiedzi w tej kwestii coraz bardziej się radykalizują. Ale kilka lat później, kiedy wielu republikańskich wyborców zastanawia się, dlaczego Trump zdecydował się brnąć w konfrontację z Iranem, przysparza mu nowych słuchaczy.

Od przyjaciela do wroga. Nick Fuentes odcina się od Donalda Trumpa


W 2022 roku Nick Fuentes pojawił się na kolacji u Donalda Trumpa w Mar-a-Lago. Były prezydent zdążył się już otrząsnąć po wyprowadzce z Białego Domu i właśnie przymierzał się do kolejnej kampanii. Jednak przed nim wciąż była daleka droga, wielu w partii i wśród wyborców było przekonanych, że czas Trumpa minął, a szturm na Kapitol i ciągnące się za nim sprawy sądowe przekreślają jego szanse na kolejny sukces.

Jednak Fuentes nie należał do sceptyków. 6 stycznia 2021 roku z megafonem zachęcał tłum do odważniejszych poczynań (ostatecznie nie usłyszał żadnych zarzutów), a teraz planował przekonać Trumpa, by mocniej dobrał się do skóry swojemu głównemu rywalowi w prawyborach, gubernatorowi Florydy Ronowi DeSantisowi.

Trump tłumaczył później, kiedy to spotkanie stało się małym skandalem, że Fuentesa wcześniej nie znał. Jego gościem podczas tamtej kolacji był raper Kanye West, który postanowił zabrać influencera ze sobą. Według relacji samego Fuentesa zrobił dobre wrażenie na Trumpie, prezydentowi podobała się jego zadziorność. Dla samego Fuentesa było to wówczas spotkanie z idolem, po jego dawnym sceptycyzmie wobec Trumpa nic nie zostało.

Ale przyjaźń nie przetrwała próby czasu. Wiosną tego roku Fuentes dał wyraz swojemu rozczarowaniu drugą kadencją Trumpa. „Zakopaliście akta Epsteina, nie ma muru na granicy, nie dowieźliście masowych deportacji” – zarzucił republikanom. „Musieliście zwrócić cła [po wyroku Sądu Najwyższego, który uznał je za bezprawne], a teraz jesteśmy na wojnie o zmianę reżimu w Iranie” – dodawał. Fuentes stwierdził, że nie zamierza głosować w nadchodzących wyborach do Kongresu, a jeśli w 2028 kandydatem republikanów będzie Rubio albo Vance – on zagłosuje na demokratów.

As w rękawie. Fuentes z poparciem ważnego elektoratu – młodych mężczyzn


Gniewne tyrady Fuentesa nie są zmartwieniem dla samego Trumpa. Prezydent nie będzie już kandydować w żadnych wyborach. Ale jego następcy mają o czym myśleć. Donald Trump zdobył władzę, ponieważ potrafił zrobić to, co robi Fuentes – przykuć uwagę, zbulwersować, zbudować napięcie, zaskoczyć żartem. Wyróżniają go cechy coraz bardziej kluczowe dla współczesnego lidera. Ani Vance, ani Rubio nie dysponują porównywalną siłą przekazu.

Fuentes jest marginesem, większość republikanów wolałaby, żeby zniknął. Zwalczali go zarówno młodzi konserwatyści z Turning Point USA (organizacji zastrzelonego przez zamachowca Charliego Kirka) jak i organizatorzy CPAC, największej konserwatywnej konferencji w Stanach Zjednoczonych. Atakują go konserwatywni komentatorzy i dziennikarze. Ale, jak pokazała kariera samego Trumpa, czasem odrzucenie establishmentu tylko buduje wiarygodność (nawet jeśli to establishment MAGA).

W walce o przyszłość partii to on będzie dysponował zasięgami i wpływem na bardzo istotną część elektoratu – młodych mężczyzn. Nie jest przypadkiem afera z prywatnymi rozmowami przedstawicieli młodych republikanów – to tam są dziś fani twórczości Fuentesa. Dla tych, którzy nie pamiętają polityki przed Donaldem Trumpem, którzy swoją polityczną tożsamość budowali na ironii, memach, przekraczaniu granic poprawności politycznej i dobrego smaku Fuentes jest rosnącym w siłę liderem.

Dlatego Tucker Carlson zaprosił go do rozmowy. Bo nadchodzą czasy po Trumpie, w których polityka amerykańska może przeżyć kolejny zwrot. Karty mogą rozdawać ci, którzy będą dysponowali największymi zasięgami, nie ci, którzy przez cztery lata pokornie nosili teczkę za prezydentem.


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Spór o UPA między Polską a Ukrainą. Nauseda z propozycją. „Jestem gotów”

Wojna na Ukrainie. Krym słabym punktem? Władimir Putin w „pułapce”

Korea Południowa: Samoloty Rosji i Chin wtargnęły w specjalną strefę

Bliski Wschód. Atak odwetowy USA na Iran. Komentarz J.D. Vance

Wojna w Ukrainie. Rosjanie coraz bliżej Mykołajiwki. Ostatnie kilometry

Turcja. Śmierć czteroosobowej rodziny z Niemiec. Zapadły surowe wyroki

Cieśnina Ormuz. Donald Trump oskarża Iran, wspomina o atakach

Rosja. Spotkanie na linii Putin-Łukaszenka. Tajemnicze rozmowy w Wałdaju

Iran. USA przeprowadziły naloty. Reakcja na incydent w cieśninie Ormuz

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.