W styczniu 2025 roku weszły w życie przepisy dotyczące renty wdowiej. Stanowi ona połączenie dwóch świadczeń: własnego (np. emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy) oraz renty rodzinnej po zmarłym małżonku. Mowa tu o tzw. zbiegu świadczeń.
Osoby, które straciły swojego małżonka mogą pobierać jedno świadczenie w całości, a drugie w wysokości 15 proc. Wypłaty renty wdowiej ruszyły w lipcu zeszłego roku, co oznacza, że wypłacana jest ona od roku.
Wypłaty renty wdowiej od roku. Tyle zyskali seniorzy
Jak informuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) rentę wdowią pobiera obecnie 989 tys. seniorów, a przeciętna kwota połączonych świadczeń wypłacanych przez ZUS wynosiła w maju 3946,76 zł.
Najwięcej osób z prawem do renty wdowiej mieszka w województwie mazowieckim (120,7 tys.), najmniej w podlaskim (25,9 tys.).
Nie każda osoba, która straciła małżonka może liczyć na rentę wdowią. By otrzymać świadczenie muszą być spełnione następujące warunki:
-
kobieta ma ukończone co najmniej 60 lat, a mężczyzna 65 lat, -
do dnia śmierci małżonka istniała wspólność małżeńska,
Dodatkowy warunek wiąże się z faktem, że suma obu świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury. Obecnie jest to 5 935,48 zł brutto, podczas gdy wcześniej limit ten wynosił 5 636,73 zł brutto (w marcu minimalne świadczenie wzrosło z 1878,91 do 1978,49 zł brutto).
Właśnie przekroczenie powyższego progu jest głównym powodem odrzucania wniosków o rentę wdowią. Od czasu wprowadzenia świadczenia ZUS odmówił przyznania świadczenia ok. 200 tys. osobom. Jak przekazał „Wprost” Piotr Olewiński z biura prasowego ZUS, tylko w ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku odrzucono 10,2 tys. wniosków.
Wniosek ws. renty wdowiej należy złożyć w organie emerytalno-rentowym, w którym dana osoba jest uprawniona do pobierania jednego ze świadczeń. Można to zrobić osobiście w placówce, wysłać pocztą, za pomocą ePUAP lub za pośrednictwem systemu e-Doręczeń.