Pożar pojawił się w dużym magazynie w miejscowości Parkersburg w hrabstwie Wood w amerykańskim stanie Wirginia Zachodnia w niedzielę rano. Strażacy zgłoszenie otrzymali o godz. 5:31 lokalnego czasu. Obecni w budynku ludzie zostali bezpiecznie ewakuowani i nikomu nic się nie stało, jednak pożar wywołał skutki odczuwalne w całym hrabstwie.
Pożar przeczekał strażaków. Pojawił się drugiego dnia
Było to drugie podczas minionego weekendu wezwanie do pożaru na terenie przemysłowym. Wcześniej, w sobotę, strażacy uczestniczyli w gaszeniu niewielkiego zarzewia ognia. Choć został on zduszony, następnego dnia rano ponownie się rozpalił i tym razem osiągnął znaczące rozmiary.
Oficjalnie nie podano przyczyny pożaru, jednak nieoficjalnie gazeta „News and Sentinel” donosi, że ogień miał się pojawić w wyniku zapalenia się plastikowego pojemnika wypełnionego nieokreśloną substancją.
To spowodowało aktywowanie się systemu zraszaczy w magazynie i jednocześnie spowodowało powstanie chmury gęstego, czarnego dymu. Zraszacze powstrzymały rozprzestrzenianie się ognia, dając czas zastępom strażackim z całej okolicy na dojazd na miejsce zdarzenia.
Na miejsce przybył również gubernator stanu, Patrick Morrisey, który ogłosił stan wyjątkowy dla hrabstwa Wood. Jak poinformował, ma to na celu umożliwienie służbom otrzymanie wszelkiej niezbędnej pomocy oraz ochronę bezpieczeństwa publicznego i reagowanie na „potencjalny wpływ [pożaru] na środowisko”.
Dym mógł być „nieco toksyczny”. Na miejscu pracowali specjaliści
Pożar zaniepokoił mieszkańców okolicy, ponieważ słup dymu był widoczny na wiele kilometrów. Wokół pożaru ustanowiono strefę zakazu wjazdu, a okolicznym mieszkańcom zalecono unikanie okolicznych dróg oraz niezbliżanie się do rzeki i strumieni w okolicy.
Istnieją poważne obawy o możliwe skażenie środowiska, ponieważ w magazynie składowano głównie plastikowe materiały, przez co dym mógł być „nieco toksyczny” i ludzie w miarę możliwości powinni unikać wdychania go – informowała lokalna telewizja WTAP.
Na miejscu pożaru pracowali oprócz strażaku również specjaliści ze stanowego departamentu ochrony środowiska, monitorujący jakość powietrza. O tym, czy pożar zanieczyścił okoliczną rzekę Little Kanawha.
„Ludzie powinni wiedzieć, że traktujemy ten incydent bardzo poważnie i podchodzimy do niego z dużą ostrożnością” – podkreślił gubernator Morrisey we wpisie na swoim profilu na Facebooku.
Źródło: „News and Sentinel”, WTAP
—–