Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Chorzy na raka odsyłani. Termin dopiero na przyszły rok. NFZ reaguje

Przez Pokój Prasowy23 lipca, 20265 min odczytu

Interia otrzymała informacje o kolejnym pacjencie onkologicznym, którego Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi poinformował, że jeśli chce być leczony w ramach programu lekowego jeszcze w tym roku, powinien poszukać pomocy w innej placówce.

Sprawę kłopotów z dostępem do leczenie onkologicznego w placówce w Łodzi ujawniła „Rzeczpospolita”.

Łódzki odział NFZ potwierdza Interii, że na tę chwilę do Funduszu zgłosiło się dwóch pacjentów onkologicznych, których skierował tam Centralny Szpital Kliniczny (CSK). Pacjenci prosili o wskazanie miejsca, w którym mogą być zakwalifikowani do onkologicznych programów lekowych.

– Jedna z pacjentek złożyła oficjalną skargę na szpital – mówi Interii Anna Leder, rzeczniczka łódzkiego oddziału NFZ.

Jak słyszmy, Fundusz natychmiast poprosił CSK o wyjaśnienia. Okazało się, że ten sam problem dotyczy co najmniej kilku pacjentów.

– W oficjalnych wyjaśnieniach, które otrzymaliśmy we wtorek, szpital twierdzi, że poinformował kilkoro pacjentów o możliwości zgłoszenia się do NFZ, aby ten wskazał im inną placówkę, w której rozpoczęcie terapii jest możliwe szybciej niż w CSK. Jak twierdzi szpital, trzech pacjentów znalazło pomoc w innych szpitalach: dwóch w Szpitalu im. Kopernika i jeden w Szpitalu Bonifratrów, a pozostałe osoby – zgodnie z pismem szpitala – którym początkowo sugerowano szukanie szybszego terminu rozpoczęcia terapii w programie lekowym u nas, wróciły do CSK i tam rozpoczęły leczenie – przekazuje Anna Leder.

Pacjenci dostają informację, by udać się do NFZ. Szpital potwierdza


Interia zapytała CSK, czy kieruje do pacjentów wiadomości o tym, że „z uwagi na brak możliwości sfinansowania kolejnych świadczeń w ramach programu lekowego rozpoczęcie leczenia nie jest obecnie możliwe”. I jako planowany termin rozpoczęcia leczenia wskazuje I kwartał 2027.

W komunikacie, który otrzymaliśmy, dyrekcja szpitala przyznaje, że „zdarzają się sytuacje, w których okresowo zwiększone zainteresowanie leczeniem w konkretnej placówce (…) powoduje wydłużenie czasu oczekiwania na rozpoczęcie terapii„.

„Z tego względu pacjenci otrzymują informację o możliwości zweryfikowania, za pośrednictwem właściwego oddziału NFZ, dostępności świadczeń w innych placówkach posiadających umowę z NFZ na realizację tego samego programu lekowego” w krótszym terminie” – informuje dyrektor Szpitala Klinicznego w Łodzi.

Placówka podkreśla jednocześnie, że „nie zostały wstrzymane procesy terapeutyczne pacjentów zakwalifikowanych do programów lekowych, w tym onkologicznych”.

Komunikat szpitala publikujemy w całości:


Oświadczenie szpitala przesłane InteriiINTERIA.PL


NFZ przekonuje, że płaci za nadwykonania w onkologii


Dlaczego co najmniej kilkoro pacjentów usłyszało już w lipcu, że musi czekać do 2027 roku lub szukać szybszego leczenia gdzie indziej?

Chodzi oczywiście o pieniądze za tzw. nadwykonania – są to świadczenia zdrowotne wykonane przez placówkę medyczną ponad limit określony w umowie z NFZ. Dzielą się na świadczenia, za które NFZ ma obowiązek zapłaty (nielimitowane), oraz limitowane, w przypadku których finansowanie zależy od decyzji NFZ i dostępnych środków.

Rzeczniczka łódzkiego NFZ podkreśla, że programy lekowe w onkologii są świadczeniami limitowanymi, ale w praktyce NFZ stara się traktować je jako nielimitowane.

– W ubiegłym roku w województwie łódzkim zapłaciliśmy 61,2 mln zł za wszystkie nadwykonania w lekach (programy lekowe i chemioterapia ). Szpitale wiedzą, że gdy otrzymujemy dodatkowe fundusze w ciągu roku, staramy się regulować to, co wykonały ponad wartość umów. Działamy w ramach naszego planu finansowego, umów ze szpitalami, ale także w pewnym zaufaniu do siebie – zapewnia.

Łódzki szpital dostał już 45 mln zł, problemem zaległe trzy


– W tym roku za leki w programach lekowych i w chemioterapii wypłaciliśmy już szpitalom w Łódzkiem, w ramach umów, prawie pół miliarda złotych, z czego Centralny Szpital Kliniczny otrzymał 45 mln zł (programy lekowe i chemioterapia). Spodziewamy się dodatkowych pieniędzy z Centrali NFZ, co pozwoli nam na uregulowanie świadczeń wykonanych ponad wartość umów w programach lekowych. Wszyscy mamy świadomość, że ratujemy życie i zdrowie ciężko chorych pacjentów – podkreśla Anna Leder.

W przypadku CSK idzie o dodatkowe 3 mln zł. Jest to aktualna kwota za leki podane pacjentom onkologicznym ponad limit, czyli tzw. nadwykonania.

– Placówka ma potężny kontrakt z NFZ, sięgający niemal miliarda złotych (894 mln zł). Sytuacja, w której kieruje pacjentów do NFZ w poszukiwaniu szybszego terminu rozpoczęcia leczenia, przy przekroczeniu limitu w lekach w programie onkologicznym o 3 miliony złotych, jest dla nas nie do przyjęcia i w takich sytuacjach będziemy reagowali stanowczo – przyznaje.

Odsyłanie pacjentów dotyczy wyłącznie CSK, zapewnia Interię łódzki NFZ, dodając, że nie ma podobnych sygnałów z innych szpitali w województwie.

Za pół roku? W onkologii czas ma ogromne znaczenie


Tymczasem, jak podkreślają pacjenci i osoby działające działające na rzecz chorych onkologicznie – czas jest dla nich kluczowy.

O doniesienia dotyczące odsyłania pacjentów zapytaliśmy w Onkofundacji Alivia.

„Docierają do nas sygnały od pacjentów o trudnościach z dostępem do świadczeń onkologicznych finansowanych przez NFZ, jednak na ten moment nie możemy potwierdzić, że problem z wstrzymywaniem kwalifikacji do programów lekowych ma charakter powszechny lub systemowy” – przekazała nam w imieniu fundacji Marta Sikorska.

Jak zaznaczyła, nawet pojedyncze przypadki odraczania rozpoczęcia skutecznego leczenia z powodów finansowych są z perspektywy osób chorych niezwykle poważne. „W onkologii czas ma ogromne znaczenie – opóźnienie rozpoczęcia terapii może wpływać na rokowanie i ograniczać możliwości leczenia” – przekazała Interii Marta Sikora.

W Fundacji słyszymy, że brak poczucia stabilności i pewności, że w momencie diagnozy otrzyma się szybko odpowiednią pomoc, jest dzisiaj dla pacjentów onkologicznych największym problemem.
Jolanta Kamińska-Samolej (jolanta.kamiń[email protected])
Justyna Kaczmarczyk ([email protected])

  • Lekarz ze Szpitala Południowego stracił pracę. Jest decyzja instytutu, poseł ujawnia
  • Pilna kontrola w łódzkim szpitalu, reaguje rzecznik rządu. „Są wyniki”

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Gdynia: Zabójstwo 13-letniej Izy. Policja zatrzymała podejrzanego

Częstochowa. Przełom w sprawie pijanego kierowcy z A1. Ruch prokuratury

Dziwnów. Akcja ratunkowa nad Bałtykiem. Tonęło siedem osób

Warszawa. Potężny pożar na Targówku, płonie warsztat samochodowy

Świętokrzyskie. Wykolejenie lokomotywy. Na miejscu służby

Białka Tatrzańska. Tragiczny wypadek z udziałem ciągnika, nie żyje 78-latek

Kurowo-Kolonia. Strażak Mariusz Pietrzak zmarł po użądleniu owada

Grafik Dawida Kacprzyka pod lupą. Nowa kontrola wykazała „niespójności”

Poznań. Atak na seniora broniącego Ukraińca. Jest przełom

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.