Dolar jest główną walutą rozliczeń transgranicznych dzięki potędze gospodarczej USA, zaufaniu, oraz dzięki ustaleniom po konferencji z Bretton Woods.
Mimo prób zastąpienia go przez euro, nadal to dolar odgrywa znaczącą rolę w światowym systemie monetarnym. Być może już niedługo – nad zastąpieniem go juanem mocno pracują Chiny. Upadek dolara brzmi niewiarygodnie, ale nie jest niemożliwy.
Juan chce zastąpić dolara. Budują alternatywny system finansowy
Dominacja dolara zaczęła się w 1944 roku, zgodnie z założeniami konferencji z Bretton Woods, gdzie dolar był jedyną walutą wymienialną na złoto. Stany Zjednoczone jako jeden z niewielu krajów, spełniały wszystkie warunki, aby ich pieniądz krajowy był główną walutą rezerwową. Banki centralne trzymają w nim większość oszczędności na czarną godzinę.
Ale Chiny juz zaczęły zakrojoną na szeroką skalę kampanię na rzecz promowania globalnej roli juana, a właściwie renminbi (inna nazwa dla juana), dostrzegając w obecnej sytuacji rzadką strategiczną szansę.
Budują alternatywny system finansowy promując chińską walutę w handlu międzynarodowym i ograniczając zależność od USA. Dlaczego? Celem jest stworzenie odporności na amerykańskie sankcje oraz uniknięcie blokady systemów rozliczeniowych typu SWIFT, co już spotkało Rosję. Unia Europejska i kraje zachodnie odcięły kluczowe rosyjskie podmioty finansowe od globalnego systemu przesyłania wiadomości finansowych SWIFT. Po agresji na Ukrainę, europejske banki masowo odrzucają przelewy z Rosji oraz zamykają konta powiązane z tym krajem.
Międzynarodowe centrum operacyjne cyfrowego juana. Wzrost udziału w transakcjach
Chiny nie dążą do stworzenia monopolu na wzór dolara, tylko do stworzenia alternatywy. Nie chce pełnej wymienialności i globalnej dominacji waluty, ponieważ wiązałoby się to z utratą kontroli nad własną gospodarką. Ale zachęcają partnerów handlowych (np. w handlu ropą) do płacenia w juanach, co już widać m.in. w transakcjach z Rosją czy krajami Zatoki Perskiej.
Jak informuje agencja Bloomberga, działania Chin mają nie tylko ułatwiać handel, a także otwierać chińskie rynki finansowe i głębiej wkomponować juana w globalne przepływy inwestycyjne.
„Ludowy Bank Chin planuje m.in. utworzyć międzynarodowe centrum operacyjne cyfrowego juana w Szanghaju. Rozważane jest także uruchomienie pierwszych krajowych kontraktów futures opartych na juanie, które mogłyby konkurować z podobnymi instrumentami zabezpieczającymi notowanymi m.in. w Singapurze i Chicago” – podała agencja Bloomberg.
Choć chińska waluta nadal odpowiada jedynie za 2,2 proc. światowych rezerw, to już prześcignęła dolara w chińskich rozliczeniach transgranicznych. „W handlu towarami udział juana w rozliczeniach osiągnął w maju poziom 26 proc. i – według Zhaopenga Xinga, starszego stratega Australia & New Zealand Banking Group, może wzrosnąć do 40 proc. do końca roku” – zwraca uwagę agencja Bloomberg.