-
Dmitrij Pieskow powtórzył rosyjskie twierdzenia, że Moskwa zgodziła się na amerykańskie warunki zakończenia wojny w Ukrainie, ale Kijów je odrzuca.
-
Rzecznik Kremla podkreślił, że Rosja jest otwarta na dalsze propozycje USA i ponowił stanowisko Siergieja Ławrowa o gotowości Moskwy do porozumienia.
-
Moskwa utrzymuje, że warunki z Alaski obejmowały rozejm, wycofanie wojsk i zablokowanie Ukrainy w NATO, lecz Waszyngton nie potwierdził takich ustaleń.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Proponowana przez Stany Zjednoczone opcja porozumienia została zaakceptowana przez nas, ale nie przez Ukraińców – powiedział na piątkowej konferencji rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez propagandową agencję TASS.
Słowa polityka odnoszą się do zorganizowanego przez USA szczytu, który odbył się 15 lipca 2025 roku w Anchorage na Alasce. Pieskow przekonywał, że Moskwa nie tylko zgodziła się na przedstawione wtedy warunki, ale jest otwarta na kolejne pomysły i propozycje Amerykanów ws. zakończenia wojny w Ukrainie.
Głos z Kremla ws. zakończenia wojny. „Donald Trump jest szczery”
– Będziemy czekać na nowe propozycje. Amerykanie są szczerzy, prezydent Donald Trump jest szczery, a jego negocjatorzy naprawdę szczerze chcą sformułować opcje akceptowalne dla wszystkich – stwierdził.
Wypowiedź Pieskowa jest powtórzeniem stanowiska szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa, wyrażonego na początku lipca.
– Prezydent Władimir Putin bardzo wyraźnie stwierdził, że my, w przeciwieństwie do naszych rozmówców (Ukraińców – red.), szanujemy porozumienia – mówił wtedy Ławrow.
– I po namyśle zgodziliśmy się na nie (na zaproponowane rozwiązania – red.). Uważam, że wszystkie inne interpretacje – co było, a co nie – są niewłaściwe – ocenił Ławrow.
Wojna w Ukrainie. Tak Kreml tłumaczy brak rozejmu
Wśród zaproponowanych na Alasce warunków – zdaniem Moskwy – miały znaleźć się m.in. następujące kwestie: natychmiastowy rozejm, wycofanie wojsk rosyjskich z Ukrainy w zamian za zablokowanie członkostwa Kijowa w NATO i podział wypływów w Arktyce pomiędzy Rosją i USA.
Waszyngton nigdy nie potwierdził, że do takich ustaleń doszło.
Szef rosyjskiej dyplomacji twierdzi ponadto, że na Alasce zapewniono przedstawicieli Moskwy, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zastosuje się do zaleceń Stanów Zjednoczonych.
Narracja, zgodnie z którą Moskwa jest gotowa na rozejm, ale nie dostrzega takiej woli po stronie władz w Kijowie, jest jednym ze stałych elementów propagandy Kremla. Strona ukraińska wielokrotne podkreślała, że Rosja stawia warunki, których przyjęcie oznaczałoby dla Kijowa częściową utratę suwerenności i integralności terytorialnej.
Źródło: TASS
-
Putin szuka pieniędzy na wojnę. Taka sytuacja miała miejsce tylko raz
-
Wspierała rosyjską propagandę. Spotkała Zełenskiego i zmieniła zdanie