-
„WSJ”: Bahrajn i Kuwejt przeprowadziły potajemny atak lotniczy na obiekty w Iranie na początku lipca.
-
Według źródeł Zjednoczone Emiraty Arabskie dostarczyły informacje wywiadowcze oraz osłonę powietrzną podczas akcji.
-
W krajach arabskich trwa debata nad podjęciem bardziej stanowczych działań wobec Iranu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zdaniem informatorów „Wall Strett Journal” bezpośredni odwet na Iran dowodzi trudnej sytuacji państw Bliskiego Wschodu.
Teheran konsekwentnie uderza w Bahrajn i Kuwejt ze względu na rozmieszczone tam amerykańskie bazy. Tymczasem siły powietrzne obu państw nie są zbyt rozbudowane. Mimo to sojusznicy USA nie godzą się na dalsze ataki ze strony Iranu.
Zapytani o te doniesienia przedstawiciele rządów Bahrajnu i Kuwejtu nie odpowiedzieli na prośbę o komentarz.
„WSJ”: Bahrajn i Kuwejt przeprowadziły ataki odwetowe na Iran
Jak donosi „WSJ”, celem ataków odwetowych z początku lipca były między innymi magazyny dronów oraz rakiet. Znaczącą rolę w tej operacji odegrały Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Służby wywiadowcze ZEA dostarczyły informacji dotyczących konkretnych obiektów wojskowych, a dodatkowo zapewniły osłonę powietrzną podczas ataku. Zdaniem źródeł jest to sygnał rodzącej się między państwami arabskimi współpracy wymierzonej w Teheran.
Resort dyplomacji ZEA potępił ataki Iranu na Kuwejt i Bahrajn, a ponadto „wyraził pełną solidarność z tymi państwami i potwierdził swoje poparcie dla wszelkich działań mających na celu ochronę ich bezpieczeństwa i stabilności”.
Iran nasila ataki na Kuwejt i Bahrajn. W krajach arabskich trwa dyskusja
Dziennikarze „WSJ” wskazują, że ZEA zaangażowały się w naloty na Iran już na wczesnym etapie wojny. Od tego czasu wielokrotnie atakowały Teheran, a uderzenia były kontynuowane przez cały dzień po ogłoszeniu kwietniowego zawieszenia broni.
Z kolei ostatnie tygodnie nie przyniosły ataków Iranu na ZEA, pomijając uderzenie w dwa emirackie tankowce. Tymczasem na celowniku Teheranu znalazła się infrastruktura krytyczna Bahrajnu oraz Kuwejtu. Wśród ostatnio zaatakowanych obiektów wskazano kuwejcką elektrownię i zakład odsalania wody.
Jak czytamy, w krajach arabskich toczy się dyskusja, czy wobec Iranu nie należy podjąć bardziej zdecydowanych działań celem ustabilizowania sytuacji w cieśninie Ormuz.
Źródło: „The Wall Street Journal”