-
Brytyjski pułkownik Hamish de Bretton-Gordon sugeruje, że ukraiński wywiad mógł włamać się do rosyjskiej sieci obrony powietrznej i doprowadzić do zwrócenia rosyjskiej rakiety przeciwko myśliwcowi Su-57.
-
Według komentatora incydent ten jest kompromitacją dla Kremla i podważa bezpieczeństwo zaawansowanych rosyjskich samolotów.
-
Autor podkreśla, że ukraińskie działania wymierzone w strategiczne cele Rosji są prowadzone na dużą odległość od granicy i mają znaczenie globalne.
-
Zwrócono uwagę na inny incydent z ukraińskim atakiem na irański statek, który miał transportować rosyjską amunicję na Morzu Kaspijskim.
-
Hamish de Bretton-Gordon stwierdza, że niemożność ochrony takich obiektów i maszyn przez Rosję podważa jej wizerunek mocarstwa i prowadzi do osłabienia autorytetu reżimu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Brak gwarancji bezpieczeństwa dla najbardziej zaawansowanych samolotów jest dla Kremla kompromitujący” – pisze na łamach „The Telegraph” były pułkownik armii brytyjskiej Hamish de Bretton-Gordon.
Komentator zwraca uwagę na ostatni wypadek nowoczesnego myśliwca Su-57. Maszyna w obwodzie moskiewskim wykonywała lot treningowy i spadła na niezamieszkanym terenie. Pilot zdołał się katapultować.
Wstrząs w Rosji. Ukraina miała wkraść się do tajnej, zintegrowanej sieci
Bretton-Gordon wskazuje, że establishment wojskowy jest wstrząśnięty incydentem. Powołuje się na rosyjskich blogerów, którzy spekulują, że maszyna została strącona przez obronę powietrzną.
Cytuje też źródła ukraińskie. Te sugerują, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) włamała się do zintegrowanej sieci rosyjskiej obrony powietrznej, a następnie zniszczyła egzemplarz Su-57.
„Jeśli to prawda, byłby to jeden z najzuchwalszych zamachów stanu w dziejach wojny” – pisze Hamish de Bretton-Gordon.
Zarazem przypomina, że Kijów od miesięcy zaskakuje świat serią ataków wymierzonych w strategiczne obiekty Rosji, oddalone niejednokrotnie o tysiące kilometrów od granicy.
„W historii wojskowości, przewaga wywiadowcza często okazywała się bardziej decydująca niż przewaga siły ognia” – zauważa ekspert.
Punkt zwrotny na wojnie? Ukraina poczyna sobie coraz śmielej
Bretton-Gordon sygnalizuje, że Ukraińcy faktycznie mogli zinfiltrować rosyjską architekturę obrony powietrznej. Wątek włamania się do zintegrowanej sieci i ewentualne strącenie Su-57 pokazuje, że „warstwy zabezpieczeń mogą mieć swoje słabe punkty”. Byłby to nowy punkt zwrotny podczas trwającej wojny.
Kijów maczał palce w jeszcze jednym incydencie, a jego charakter jest nie do przecenienia. Chodzi o atak na irański statek na Morzu Kaspijskim. Jednostka podobno przewoziła rosyjską amunicję dla reżimu ajatollahów.
„Konsekwencje tego zjawiska wykraczają daleko poza Europę” – pisze były brytyjski pułkownik, wskazując na globalne znaczenie ukraińskich akcji.
„Wołodymyr Zełenski rozumie to, co żołnierze nazywają sztuką operacyjną: uderzać nie tylko tam, gdzie wróg jest najsłabszy, ale tam, gdzie łączą się skutki polityczne, militarne i strategiczne” – przekonuje ekspert.
Innymi słowy, Kijów ośmiesza Rosję. Opinia publiczna otrzymuje obraz mocarstwa, które nie chroni strategicznych zasobów.
Rosja dostała dwa ciosy. „Waterloo Putina zbliża się”
Hamish de Bretton-Gordon na łamach „The Telegraph” używa porównania do wydarzeń z ery napoleońskiej, przekonując, że „Waterloo Putina zbliża się”. Przypomnijmy, bitwa stoczona w 1815 roku okazała się ostateczną klęską cesarza Francuzów.
„Jeśli Kreml nie jest już w stanie zagwarantować bezpieczeństwa własnej stolicy ani chronić swoich najnowocześniejszych samolotów przed zniszczeniem we własnej przestrzeni powietrznej, to aura niezwyciężoności, która podtrzymywała reżim przez ćwierć wieku, zaczyna pękać” – konkluduje specjalista.
Źródło: „The Telegraph”
-
„Prymitywna próba”. Polskie MSZ odpowiedziało Putinowi
-
Wytropili Janukowycza w Rosji. Ukrywa się pod fałszywym nazwiskiem