-
Na jeziorze Łebsko trwa konflikt o połowy ryb między władzami parku, rybakami, wędkarzami i częścią organizacji społecznych.
-
Pojawiły się kontrowersje dotyczące opłat, zakresu połowów i wpływu na ekosystem jeziora.
-
Dyrekcja Słowińskiego Parku Narodowego twierdzi, że połowy są częścią działań ochronnych, stosowane są tradycyjne metody i zasady ustalane we współpracy z naukowcami.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Kontrowersje wywołały informacje, do których dotarł lokalny społecznik Tomasz Pietrzak. W rozmowie z Radiem Gdańsk wyjawił, że prywatna spółka rybacka z Izbicy prowadząca połowy na jeziorze Łebsko miała w jednym z sezonów przekazać parkowi ok. 17 tys. zł opłat w zamian za odłów znacznych ilości ryb.
Zdaniem aktywistów i wędkarzy jezioro jest nadmiernie eksploatowane. Park narodowy – zamiast udostępniać miejsce do połowu miejscowym – wybiera duże firmy.
Spór o połowy na jeziorze Łebsko
Sprawę w czerwcu opisano na łamach portalu wPolsce24. Pojawiła się wówczas informacja, że połów prowadzony jest bez jakiejkolwiek kontroli, a ryby masowo płyną prosto do hurtowni. Część mieszkańców gminy Smołdzino oraz środowiska wędkarskie twierdzą, że obecny model zarządzania połowami jest niesprawiedliwy. Ich zdaniem zwykli wędkarze ponoszą wysokie koszty korzystania z jeziora, podczas gdy przedsiębiorstwo rybackie może prowadzić połowy na dużą skalę.
Według krytyków wieloletnie odłowy mogły doprowadzić do zmian w strukturze ichtiofauny jeziora. Powołują się oni na ekspertyzę przygotowaną dla Słowińskiego Parku Narodowego, która – według ich interpretacji – wskazuje na zaburzenia ilościowe i jakościowe rybostanu.
Przeciwnicy obecnego porządku wskazują, że wpływy od wędkarzy są znacznie wyższe niż kwoty uzyskiwane od podmiotów prowadzących połowy gospodarcze. Ich zdaniem wymaga to ponownej analizy ekonomicznej umów zawieranych przez park.
Wędkarze argumentują też, że skoro jezioro znajduje się na terenie parku narodowego i jest dobrem publicznym, zasady korzystania powinny w większym stopniu uwzględniać potrzeby osób rekreacyjnie korzystających z akwenu.
Odławianie ryb na terenie parku narodowego
Dyrekcja Słowińskiego Parku Narodowego w rozmowie z Radiem Gdańsk odrzuciła zarzuty. Według władz parku połowy nie są traktowane jako działalność komercyjna, lecz jako zadanie ochronne realizowane w ramach tzw. rybołówstwa kulturowego.
Dokumentacja przetargowa parku wskazuje, że prowadzenie tradycyjnych połowów na jeziorach Łebsko i Gardno jest rzeczywiście elementem działań ochronnych. Wykonawca ma prowadzić połowy metodami tradycyjnymi, zgodnie z określonymi zasadami, a sprzedaż odłowionych ryb odbywa się według ustalonych warunków, w tym cen minimalnych określanych przez park.
Dyrekcja podkresla, że połowy są kontrolowane przez park, a zasady są konsultowane z naukowcami oraz radą naukową.
Słowiński Park Narodowy co do zasady nie traktuje jeziora Łebsko jako akwenu całkowicie wyłączonego z ingerencji człowieka. Park prowadzi tzw. ochronę czynną, czyli działania mające wpływać na zachowanie określonego stanu ekosystemu.
Pracownicy Słowińskiego Parku Narodowego przypominają w rozmowach z mediami, że rybołówstwo było częścią tego krajobrazu przez dziesięciolecia, a rybacy obecni na tych terenach od pokoleń mieli wpływać na zachowanie równowagi pomiędzy poszczególnymi grupami ryb.
Duża presja połowowa może zmieniać strukturę populacji ryb, szczególnie poprzez usuwanie dużych osobników i wpływanie na proporcje między drapieżnikami a pozostałymi rybami.
Mieszkańcy stworzyli oddolną inicjatywę, na której czele stoi radny powiatowy. Właśnie kończy się zbieranie podpisów pod petycją do resortu klimatu o zwiększenie miejsc dla wędkarzy i transparentną kontrolę nad tym, co dzieje się na jeziorze Łebsko.