Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Starnberg. Premia za chrzest dzieli parafię. Emocje wiernych, ksiądz tłumaczy

Przez Pokój Prasowy28 lipca, 20263 min odczytu

  • Premia w wysokości 500 euro za chrzest dziecka w Kościele katolickim w bawarskim Starnbergu budzi wśród wiernych mieszane uczucia.

  • Przedsiębiorca Peter Löw przeznaczył w tym roku 20 tys. euro na wsparcie dla rodzin chrzczących dzieci. Sama parafia pełni rolę pośrednika między darczyńcą a beneficjentami.

  • Środki otrzymują tylko rodziny zameldowane w Starnbergu z dziećmi chrzczonymi do trzeciego roku życia.

  • Proboszcz i część parafian podkreślają, że intencją działania ma być pomoc rodzinom, a nie „kupowanie” nowych katolików.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Czy przedsiębiorca powinien zachęcać rodziny do chrzczenia dzieci w Kościele katolickim za pomocą pieniędzy? Premia w wysokości 500 euro za chrzest dziecka dzieli wiernych w bawarskim Starnbergu na południu Niemiec.

– Mamy parafian, którzy mówią: w ten sposób sprzedajesz autorytet Kościoła – mówi proboszcz Andreas Jall. – Ja jednak patrzę na to z perspektywy zwykłych ludzi: chcemy pomóc rodzinom w tym bardzo drogim regionie.

Przedsiębiorca Peter Löw, który dorobił się majątku m.in. na rynku nieruchomości, przekazał już rodzicom ochrzczonych dzieci po 500 euro – zwykle w kopercie wręczanej po ceremonii.

Na akcję pod nazwą „Anioł Stróż ze Starnbergu” przeznaczył łącznie 20 tys. euro, co ma wystarczyć na 40 chrztów do końca roku.

Premia 500 euro za chrzest i kontrowersje. Proboszcz: Nie kupujemy sobie chrześcijan


W rozmowie z dziennikiem „Bild” Löw przyznał, że widzi w swojej inicjatywie również zachętę do włączania dzieci do wspólnoty kościelnej.

– Ośmioro moich dzieci jest ochrzczonych. Rozmawiałem z kimś z rady parafialnej. Powiedział mi, że w ostatnich miesiącach było niewiele chrztów. Pomyślałem wtedy: jak to będzie w przyszłości? Jeśli niewielkie wsparcie sprawi, że rodzice dostaną mały impuls i zdecydują się na chrzest, to jest to przecież coś dobrego – tłumaczył.

W oficjalnym komunikacie przedsiębiorca określił akcję jako „wyraz więzi z lokalną wspólnotą chrześcijańską”.

Czy jest to więc swoista premia za pozyskanie nowych katolików? Proboszcz Andreas Jall zgłasza sprzeciw: – Nie kupujemy sobie chrześcijan – mówi z naciskiem.

Kapłan podkreśla, że region Starnberg należy do najdroższych części Niemiec. Nawet rodziny, w których pracują oboje rodzice, często nie mogą pozwolić sobie na wakacje. Powiat Starnberg regularnie pojawia się w raportach jako obszar o wyjątkowo wysokich kosztach utrzymania. Dlatego, kiedy Peter Löw zaoferował pomoc, Jall pomyślał o rodzinach chrzczących dzieci. – Chodziło konkretnie o pomoc rodzinom – podkreśla proboszcz.

Zapłacą za chrzest dziecka. „Sakramentalna premia”


Pomysł spotkał się z krytyką także wśród parafian. Teolog Rupert Scheule nazwał go w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną wręcz „sakramentalną premią za głowę”.

Proboszcz Jall przyznaje, że opinie są bardzo podzielone. – Są bardzo różne punkty widzenia. Istnieją też zastrzeżenia natury moralnej, ale na moralność trzeba sobie czasami też pozwolić – dodaje.

Parafia pełni jedynie rolę pośrednika między Peterem Löwem jako darczyńcą a rodzicami jako beneficjentami programu.

Aby uniknąć „turystyki chrzcielnej” i sytuacji, w której rodziny przyjeżdżałyby wyłącznie po pieniądze, wprowadzono ograniczenia. Premia przysługuje wyłącznie dzieciom do trzeciego roku życia i rodzinom zameldowanym w parafiach w Starnbergu.

Proboszcz zaznacza również, że sama możliwość otrzymania 500 euro nie spowodowała nagłego wzrostu liczby zgłoszeń. – Cztery chrzty, przy których pieniądze zostały już przekazane, były zgłoszone pół roku wcześniej – mówi.

Przedsiębiorca Löw zapowiedział, że pod koniec roku oceni efekty programu. Oprócz pieniędzy rodziny otrzymują przy chrzcie także pluszową zabawkę oraz egzemplarz Ewangelii. Zdaniem proboszcza Jalla przekazane 500 euro to po prostu dodatkowy prezent na chrzest. – Życzę każdemu daru wiary, ale powinien on być przyjmowany z własnej woli, a nie dla pieniędzy – mówi.

Katarzyna Domagała-Pereira, Deutsche Welle

Artykuł ukazał się na stronie polskiej redakcji Deutsche Welle

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

USA – Izrael. Trump spotkał się z Netanjahu. „Coraz bardziej rozbieżne”

Unijne sankcję dla żony Pieskowa, Tatiany Nawki. Jest reakcja KE

USA. Rdzenne plemiona odkupują historyczne terytoria. Utracili je wieki temu

Wojna na Ukrainie. Zwrot Trumpa ws. Zełenskiego. Ujawniają misterny plan

Wojna na Ukrainie. Zełenski spotkał się z Trumpem. Podano szczegóły

Lot trwał ponad dobę. Maszynę śledziło ponad 3,6 mln osób

Medjugorie. Zniszczono figurę Matki Boskiej. Jest polski wątek

Wojna na Ukrainie. Dramatyczne sceny w armii. Doszło do samosądu

Czarnogóra. MSZ ogłasza zmiany ws. Rosjan. Od 1 listopada konieczne wizy

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.