-
W ostatnim czasie w Polsce doszło do przemocy wobec obywateli Ukrainy, w tym do pobicia pary we Wrocławiu i ataku słownego na dziewczynki w Bielsku-Białej.
-
Ukraińskie i polskie media informują o wzroście zgłaszanych przestępstw z nienawiści wobec Ukraińców oraz powiązaniu tej fali agresji z napięciami politycznymi.
-
Ukraińskie media rozpisują się o fali ataków w Polsce, a tamtejsi eksperci spodziewają się, że sytuacja w przyszłości może eskalować.
-
Przedstawiciele Ukrainy apelują o zakończenie podsycania wrogości przez niektórych polskich polityków i podkreślają potrzebę dialogu oraz wzajemnego szacunku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W ostatnich tygodniach w Polsce doszło do aktów przemocy na tle narodowościowym w stosunku do obywateli Ukrainy. Ostatni głośny incydent – we Wrocławiu pobita została ukraińska para. W sprawie zatrzymano dwóch, wielokrotnie już notowanych mężczyzn – Tomasza M. i Adama C., którzy usłyszeli już zarzuty. Policja szuka wciąż trzeciego sprawcy.
Wcześniej Polskę obiegły informacje o ataku słownym na ukraińskie dziewczynki w autobusie w Bielsku-Białej.
Wydarzenia te odbijają się echem nie tylko w Polsce – bacznie przyglądają się im Ukraińcy, którzy rozpisują się obecnie o wewnętrznym konflikcie w naszym kraju. Tym na linii premier Donald Tusk – Karol Nawrocki i szeroko pojęta prawica.
Ukraińskie media rozpisują się o Polsce. W tle fala ataków
Ukraińska Prawda, informując o sytuacji w Warszawie, cytuje słowa premiera Tuska oraz rzecznika rządu Adama Szłapki, wskazując, że ci „oskarżają prawicę o podżeganie do nienawiści wobec Ukraińców”.
Portal opisuje, że rzecznik rządu krytycznie ocenił ruchy prawicowych polityków, którzy „stworzyli atmosferę bezkarności” i w efekcie, dali społeczeństwu przyzwolenie na szerzenie nienawiści.
– Obóz Zjednoczonej Prawicy wypuścił dżina z butelki i mamy tego skutki na ulicach – mówił wprost Szłapka po posiedzeniu rządu.
Wcześniej sam Tusk komentował sprawę pobicia z Wrocławia, apelując do prezydenta Karola Nawrockiego o stanowczą reakcję. Zwrócił się bezpośrednio do głowy państwa, by ten przestał „milczeć w tej sprawie”. Dodał, że Nawrocki „bardzo chwalił ustawki jako męskie walki wręcz, szlachetne”.
W kontrze do tych słów rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz uderzył w Tuska, zarzucając mu, iż „nie radzi sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa na polskich ulicach, które jeszcze kilka lat temu nie były świadkami takich zdarzeń”.
– Żniwo jest bardzo okrutne, ale będziemy z tym, z całą bezwzględnością, walczyć – cytują słowa Szłapki ukraińskie media.
Media Ukrainy o fali agresji wobec ich obywateli. Niepokojące prognozy
Portal TSN ocenia z kolei, że w Polsce rozprzestrzenia się fala agresji wobec Ukraińców, co sprawia, że ci zaczynają obawiać się o swoje bezpieczeństwo. W materiale zebrano ostatnie przypadki aktów agresji i relacje Ukraińców, którzy od dawna mieszkają w Polsce.
W rozmowie z portalem Karina – matka pobitej kobiety z Wrocławia – zwraca uwagę, że atak to pierwsza sytuacja, kiedy jej rodzina doświadcza czegoś takiego. I dodaje, że mieszkają w Polsce od ponad 10 lat.
TSN powołuje się też na dane polskiej Komendy Głównej Policji, które publikowała „Rzeczpospolita”. W ciągu pół roku złożono 180 zawiadomień o przestępstwach z nienawiści wobec obywateli Ukrainy. To wzrost o ponad 30 proc. Według socjologa Jacka Kucharczyka rzeczywiste statystyki mogą być jeszcze większe – część ofiar może nie zgłaszać się do organów ścigania ze względu na strach.
Media naszych sąsiadów wskazują też raport Związku Ukraińców w Polsce, z którego wyczytać można, że wzrost fali nienawiści powiązany jest z procesami politycznymi. Napięcie wzrosło szczególnie w kontekście sporu Warszawy i Kijowa o skandaliczną decyzję Wołodymyra Zełenskiego w sprawie upamiętnienia UPA.
Ukraiński ekspert: Apogeum napięć na tle narodowościowym dopiero przed nami
Sytuację skomentował dla TSN politolog Maksym Nieswitajow. W jednym z ostatnich komentarzy ekspert ocenił, że obecne napięcia społeczne „to jeszcze nie szczyt„.
W opinii Nieswitajowa niektórzy politycy postanowili podjąć ten temat i są nastawieni na eskalację. – To, co robią teraz w Polsce, niestety wskazuje jedynie na to, że sytuacja nie osiągnęła jeszcze apogeum – prognozował.
W poniedziałek do części polskich polityków apelował szef MSZ Ukrainy.
„Po raz kolejny apeluję do niektórych polskich polityków o zaprzestanie podsycania wrogości, która ostatecznie przekształca się w konkretne akty przemocy na ulicach. Potrzebujemy dialogu i wzajemnego szacunku, a nie szukania powodów do nienawiści. Ukraina i Polska są skazane na pragmatyczne dobrosąsiedztwo oraz wspólne zapewnienie bezpieczeństwa w obliczu naszego odwiecznego wspólnego wroga” – pisał w serwisie X Andrij Sybiha.
Źródła: Interia, TSN, Ukraińska Prawda
-
Dramatyczne sceny w Ukrainie. Doszło do samosądu, w roli głównej żołnierze
-
Szef MSZ Ukrainy apeluje do polskich polityków. „Zaprzestańcie”