-
Według źródeł medialnych po incydencie z irańskim statkiem władze Iranu rozważały symboliczny odwet na Ukrainie.
-
Planowano uderzenie w jeden z ukraińskich portów nad Morzem Czarnym o ograniczonym zasięgu i skutkach.
-
Sytuacja się uspokoiła dzięki działaniom dyplomatów obu krajów.
-
W ramach rozmów strona ukraińska przekazała, że atak na irański statek był niezamierzony i zadeklarowała brak chęci eskalacji.
-
Relacje Ukrainy i Iranu są napięte, Kijów obniżył rangę stosunków dyplomatycznych i zerwał współpracę handlową.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Po trafieniu irańskiego statku handlowego na Morzu Kaspijskim resort spraw zagranicznych w Teheranie „stanowczo potępił atak ukraińskiego reżimu”.
W sobotę Wołodymyr Zełenski poinformował o wzięciu na cel dwóch statków, które były wpisane na listę sankcyjną. Teheran przedstawił inną optykę – według władz Iranu zginął marynarz, a drugi został ranny.
Okazuje się, że mogło dojść do operacji odwetowej. Na taki scenariusz wskazuje publikacja „The New York Times”. W grę wchodził symboliczny atak na któryś z ukraińskich portów morskich.
Iran planował odwet, na cel wzięli jeden z ukraińskich portów
Jedno ze źródeł gazety przekazało, że wstępny plan zakładał przeprowadzenie uderzenia na port położony przy Morzu Czarnym.
Akcja miała wywołać niewielkie szkody i dać nauczkę władzom w Kijowie – wskazują informatorzy dziennika. „Dzięki burzliwym działaniom dyplomatycznym sytuacja na razie się uspokoiła” – czytamy.
„NYT” pisze, że ewentualny atak Iranu na terytorium Ukrainy doprowadziłby do drastycznej eskalacji wojny na wschodzie Europy. Zachodni urzędnicy wskazywali, że nie jest oczywiste, jak na ewentualny odwet Teheranu zareagowałby Kijów.
Kulisy sporu na linii Iran – Ukraina. Sybiha chwycił za słuchawkę
W niedzielę minister spraw zagranicznych Iranu pisał na platformie X, że atak Ukrainy na statek handlowy jest złamaniem Karty Narodów Zjednoczonych. „To nie może pozostać bez odpowiedzi” – przekonywał Abbas Aragczi.
Dyplomaci próbowali złagodzić napięcie. We wtorek doszło do rozmowy Aragcziego z jego ukraińskim odpowiednikiem Andrijem Sybihą.
„Ukraiński szef MSZ zapewnił mnie, że atak na irański statek był niezamierzony i Ukraina nie dąży do eskalacji” – relacjonował na X Aragczi. Następnie dodał: „Jasno daliśmy do zrozumienia, że jakikolwiek atak na naszych obywateli lub interesy jest niedopuszczalny. Musi nastąpić rekompensata za straty„.
„NYT” cytuje w środę wypowiedź analityka utrzymującego kontakty z członkami irańskich władz. Mehdi Rahmati wyjaśnia, że obóz podzielił się na dwie grupy: jedni chcieli zaatakować Ukrainę, zaś drudzy wzywali do powściągliwości.
– Ukraina nie jest małym, nic nieznaczącym krajem. Ma doświadczenie w prowadzeniu wojny i wsparcie logistyczne ze strony Ameryki i Europy. Nic nie zyskamy, tworząc nowy front wojny – tłumaczył ekspert.
Ukraina – Iran. Kijów obniżył rangę dyplomatyczną w Teheranie
Relacje na linii Kijów-Teheran są trudne. Reżim ajatollahów od początku pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie wspiera Kreml. Sojusznik może liczyć m.in. na dostawy irańskich dronów Shahed.
Ukraina na początku 2023 roku obniżyła rangę stosunków dyplomatycznych z Iranem. Wprowadziła także szereg sankcji i zerwała stosunki handlowe.
Źródło: „The New York Times”
-
Media bezlitosne po spotkaniu Trumpa i Netanjahu. „Nie krył irytacji”
-
Zgony widmo w danych amerykańskiej armii. Żołnierze: Nie pasowały do narracji