-
Co zamiast d’Hondta? Autor petycji proponuje alternatywy stosowane w innych krajach europejskich
1 czerwca do Sejmu wpłynęła petycja w sprawie zmiany art. 232 § 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy (Dz.U. z 2025 r. poz. 365 ze zm.). 11 czerwca została ona skierowana do Komisji do Spraw Petycji.
Przedmiotem inicjatywy jest sposób przeliczania głosów na mandaty poselskie wykorzystywany w trakcie wyborów do Sejmu RP. Według autora petycji, aktualnie stosowana metoda d’Hondta może budzić wątpliwości w kontekście zasad zawartych w Konstytucji („zasady proporcjonalności” oraz „zasady suwerenności Narodu i wybierania przedstawicieli”).
Jak wskazano w dokumencie, metoda ta może wykazywać tendencję do „faworyzowania ugrupowań o największej liczbie głosów” poprzez matematyczne premiowanie większych partii kosztem tych mniejszych.
Dodatkowo, w ramach obowiązującej metody liczenia głosów mniejsze partie mają niewielkie szanse na uzyskanie mandatu w okręgach o małej liczbie miejsc do obsadzenia.
Autor wskazuje także, że metoda ma bezpośrednie przełożenie na indywidualnych kandydatów. Dochodzi bowiem do sytuacji, że kandydat, który dostał wielokrotnie większą liczbę głosów w danym okręgu, nie dostaje się do Sejmu, bo komitet, z którego startuje ma ograniczoną pulę mandatów.
Co zamiast d’Hondta? Autor petycji proponuje alternatywy stosowane w innych krajach europejskich
Autor petycji postuluje podjęcie prac nad zmianami legislacyjnymi w kodeksie wyborczym, które miałyby na celu zastąpienie dotychczasowej metody d’Hondta „bardziej proporcjonalnymi” alternatywami.
Twórca inicjatywy wskazuje tutaj na metodę Sainte-Laguë lub metodę Hare’a-Niemeyera (znaną również jako metodę największych reszt). Byłaby to faktycznie rewolucyjna zmiana, bowiem metoda d’Hondta jest stosowana w Polsce od wielu lat.
Pierwsza z zaproponowanych alternatyw (lub jej modyfikacje), czyli metoda Sainte-Laguë, jest obecnie wykorzystywana w krajach takich jak Niemcy, Szwecja, Norwegia czy Dania. Autor wskazuje, że charakteryzuje się ona większym wskaźnikiem proporcjonalności mierzonym indeksem Gallaghera.
W dokumencie zaproponowano również rozważenie obniżenia progów wyborczych bądź wprowadzenie systemu tak zwanych „mandatów wyrównawczych” na poziomie ogólnokrajowym. Podobne rozwiązanie jest stosowane w Niemczech i Szwecji.
W inicjatywie wniesiono również, by Biuro Analiz Sejmowych i Państwowa Komisja Wyborcza przeprowadziły analizy skutków matematycznych i konstytucyjnych ewentualnego przyjęcia innych metod przeliczania głosów. Autor zaproponował także zasięgnięcie opinii Komisji Weneckiej Rady Europy w tej sprawie.
-
Nieaktualne przepisy mogą przesądzić o wyniku wyborów w 2027 roku
-
Orban oburzony po akcji prokuratury. „Przekroczono demokratyczne normy”