Premier polskiego rządu opublikował swój wpis w języku angielskim.
– Najpierw pan ambasador usłyszy, co mamy mu do powiedzenia na ten temat, a dopiero potem będziemy informować media – powiedział na antenie Polsat News rzecznik MSZ Maciej Wewiór pytany o szczegóły zbliżającej się rozmowy.
– Spotkanie ma odbyć się dzisiaj późnym popołudniem – zdradził urzędnik.
Rosyjska rakieta spadła na Polskę. Władze i służby są pewne
Przypomnijmy, że do upadku rakiety w miejscowości Tarnawa-Kolonia doszło w czwartek nad ranem. Na miejsce skierowano służby, które zastały 10-metrowy krater. Wcześniej strażacy otrzymali zgłoszenie, że w okolicy Turobina i Tarnawy doszło do wybuchu.
O zdarzeniu poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, które w sieci opublikowało specjalne oświadczenie. „O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16” – mogliśmy przeczytać.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie tego samego dnia po południu podkreślił, że wiemy już, iż na pewno „mamy do czynienia z rakietą, a nie z dronem”.
Do sprawy odniósł się też Cezary Tomczyk, który gościł z kolei w studiu TVN24. Wiceszef MON również potwierdził, że obiekt, który w czwartek wleciał do Polski, jest rosyjską rakietą Ch-101.
– 10 minut przed naszą rozmową rozmawiałem z gen. Ireneuszem Nowakiem i możemy z pełną odpowiedzialnością potwierdzić, że była to rosyjska rakieta Ch-101, zdolna nawet przenosić głowice jądrowe, która wybuchła przy zderzeniu z ziemią. Potencjalnie bardzo niebezpieczna rakieta – powiedział.
Więcej informacji wkrótce…