-
Karol Nawrocki podczas uroczystości stwierdził, że rozpoczęcie Powstania Warszawskiego nie wynikało z impulsywnego romantyzmu ani emocji.
-
Prezydent zaznaczył, że powstanie było wyrazem dążenia do wolności, godności oraz niepodległości i podkreślił wpływ tego wydarzenia na współczesne wartości w Polsce.
-
Nawrocki podkreślił, że Polska wnosi do Unii Europejskiej przywiązanie do wolności i niepodległości, które były widoczne podczas Powstania Warszawskiego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W intencji ojczyzny, powstańców warszawskich i mieszkańców stolicy w piątek na stołecznym placu Krasińskich przy Pomniku Powstania Warszawskiego celebrowano uroczystą mszą św. Następnie odbył się Apel Pamięci z udziałem najwyższych władz państwowych.
W obchodach uczestniczyły również władze samorządowe z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, przedstawiciele opozycji, w tym Mariusz Błaszczak oraz członkowie organizacji kombatanckich i harcerze.
– Wybuch Powstania Warszawskiego nie był impulsywnym romantyzmem ani emocją. Mogą mówić tak tylko ci, którzy zapominają, że wyrok na Warszawę i Polskę został wydany w roku 1939 r., a od roku 1939 w pracy organicznej, pozytywistycznej Polacy zbudowali największe podziemne państwo świata – ze swoimi sądami, edukacją, kulturą, sztuką, z największą podziemną armią świata – to nie jest impulsywny romantyzm – powiedział Karol Nawrocki podczas piątkowych uroczystości.
Prezydent podkreślił, że uroczystości 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego z jednej strony są okazją do oddania hołdu powstańcom, a z drugiej do refleksji nad dramatem konieczności.
– Dramat konieczności wyglądał jak dramat antyczny, jak tragedia antyczna, w której nie można było dokonać jednego, dobrego wyboru – mówił Nawrocki.
Powstanie Warszawskie. Karol Nawrocki złożył hołd bohaterom
Prezydent określił powstańców mianem bohaterów i zaznaczył, że byli gotowi oddać swoje życie za godność, człowieczeństwo, za suwerenność i niepodległość Polski.
– Nie ma takich odznaczeń, które byłyby wyrazem pełnej wdzięczności. Nie ma takich słów, które moglibyśmy powiedzieć wobec tego, czego dokonaliście – mówił Karol Nawrocki.
Prezydent dodał, że w historii naszego kraju statystyka i kalkulacja zawsze przegrywały z tym, co – jak mówił – głęboko zakorzenione w „polskiej duszy”, czyli pragnieniem wolności i niepodległości. Prezydent podkreślił przy tym wpływ Powstania Warszawskiego na to, jakie wartości cenione są w Polsce współcześnie.
– Wnosimy do UE i do wspólnoty europejskiej także tę cechę, która jest naszą chlubą i która zawdzięczamy właśnie wam, bo pokazaliście ją 1 sierpnia 1944 r. i choć sami potrafimy oglądać się w swoim zwierciadle i nie potrzebujemy międzynarodowych recenzji (…) ta cecha to przywiązanie do wolności i niepodległości, którą świat szanuje, którą świat kocha, która świat zna i wie, że Polacy zawsze dla wolności są gotowi walczyć – dodał, kierując swoje słowa do obecnych na uroczystości powstańców.
Rafał Trzaskowski podziękował powstańcom: Jesteście dla nas nauczycielami
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powiedział, że „Warszawa i Polska nie potrzebują mitologii, żeby realizować swoje sny i marzenia”. – Potrzebują wierności tym wartościom, które nam wpajaliście. Byliście i nadal jesteście dla nas wszystkich nauczycielami. Nasi rodzice i właśnie wy – zwrócił się do powstańców Trzaskowski
Podkreślił, że dzięki nim wszyscy wiedzą, skąd przyszliśmy i dzięki nim wiedzą, dokąd iść.
– To jest nasz obowiązek i ten obowiązek od was przejmujemy. To jest nasze zobowiązanie. Bo nasze pokolenie nie tylko stawia i będzie stawiać wam pomniki, ale też kieruje się tym, czego nas nauczyliście – oświadczył Trzaskowski.
Z kolei prezes Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich Janusz Maksymowicz ps. „Janosz” wspominał, że przez 63 dni Polacy spragnieni wolności walczyli o stolicę „bez wparcia z zewnątrz, ponosząc ogromne straty w ludziach”. Przypomniał, że po upadku powstania okupant przystąpił do ostatecznego zniszczenia miasta i przekształcenia go w ruiny. – Warszawa legła w gruzach, ale nie spełniła się dyrektywa Hitlera, żeby Warszawa zniknęła z mapy Europy – powiedział Maksymowicz.
Prezes ZG ZPW podkreślił, że wolności i niepodległości trzeba „strzec, bronić, szczególnie dziś, gdy znów są zagrożone”. – Dlatego apelujemy do wszystkich sił politycznych, by w sprawie bezpieczeństwa i pokoju być zjednoczonymi – powiedział Maksymowicz. Dodał, że jest to szczególnie ważne w obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej i potencjalnych zagrożeń ze strony Federacji Rosyjskiej.
Apel Pamięci w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego
Uroczystości zakończył Apel Pamięci, w którym wymienieni zostali zarówno ci, którzy polegli, jak i osoby które „przez dziesiątki powojennych lat nie szczędziły wysiłków, by pamięć o powstańczym zrywie nie uległa zatarciu„.
Następnie pod Pomnikiem Powstania Warszawskiego delegacje władz państwowych, samorządowych, organizacji kombatanckich oraz harcerskich złożyły wieńce.
W uroczystości wziął także udział Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, Prawosławny Ordynariusz Wojskowy abp Jerzy Pańkowski oraz Naczelny Kapelan Wojskowy Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP ks. ppłk Tomasz Wola.
Mszą św. w intencji ojczyzny oraz pomordowanych i poległych w 1944 r. przewodniczył ordynariusz polowy Wojska Polskiego bp Wiesław Lechowicz. Liturgię koncelebrował m.in. metropolita warszawski abp Adrian Galbas i bp warszawsko-praski Romuald Kamiński.
Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 roku do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.
-
Nowa polaryzacja i wymowne milczenie biskupów
-
Prezydent USA ogłasza „historyczne porozumienie”. „Ważny krok planu Trumpa”