Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Owoce będą w Polsce droższe. Powód wszędzie jest podobny

Przez Pokój Prasowy3 sierpnia, 20264 min odczytu

  • Szacuje się, że w sezonie 2026 zbiory owoców w Polsce będą niższe z powodu wiosennych przymrozków, suszy i upałów.

  • Według danych GUS tegoroczne zbiory jabłek mogą być o 19,5 procent niższe niż rok wcześniej, co może skutkować wzrostem cen.

  • Rozwiązaniem mogą być samozbiory.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

W 2026 r. Polska odnotuje wyraźnie niższe zbiory większości owoców, warzyw i zbóż. Z prognoz Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że produkcja owoców z drzew będzie mniejsza o 18,6 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem, natomiast owoców z krzewów o 6,5 proc. Główną przyczyną są niekorzystne warunki pogodowe – wiosenne przymrozki, długotrwały niedobór opadów oraz rekordowo wysokie temperatury pod koniec czerwca.

Mniejsza produkcja jabłek w 2026 r.


Rolnicy już teraz donoszą, że w związku z panującymi warunkami najbardziej ucierpiały jabłka, które są kluczowym owocem produkowanym w Polsce. Wstępne dane GUS wskazują, że tegoroczne zbiory jabłek mogą wynieść niespełna 3,1 mln ton, czyli o ok. 19,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Straty są wiązane przede wszystkim z przymrozkami w okresie kwitnienia oraz niedoborem opadów.

Portale branżowe zauważają, że mniejsza podaż może przełożyć się na wyższe ceny. Pierwsze prognozy po wiosennych przymrozkach wskazywały nawet na 30-50 proc. spadek zbiorów jabłek w niektórych regionach Polski, co może wywołać silną presję na wzrost cen.


Maliny mogą być nawet o połowę tańsze, gdy sami je zbierzemyCzysta Polska


Niższe zbiory jabłek bezpośrednio przekładają się na wyższe ceny skupu, ponieważ ograniczona podaż zwiększa konkurencję o surowiec. Na ceny wpływa nie tylko sytuacja w Polsce, ale także wielkość produkcji w innych krajach Europy i to, jaka ilość produktów spoza granicy jest sprowadzana do kraju.

W 2025 r. Polska odnotowała bardzo wysokie zbiory jabłek, co doprowadziło do dużej podaży i presji na spadek cen skupu. Sytuacja cenowa jest więc silnie uzależniona od wielkości zbiorów oraz warunków rynkowych.

Prócz jabłek, trzeba liczyć się także z wyższą ceną malin i czereśni – przyczyną są wiosenne przymrozki, susza i letnie upały. Czereśni ma być w tym sezonie mniej o ok. 16,6 proc., gruszek o 14,4 proc., wiśni o 10,8 proc., śliwek o 4,1 proc. Brzoskwiń, moreli i orzechów włoskich też będzie mniej – łącznie o 12,7 proc. Spadek zbiorów malin ma wynieść ok. 23 proc., natomiast produkcja porzeczek ma wzrosnąć o 4,4 proc.

  • To najlepszy owoc na poranek. Daje energię i syci na długo
  • Chroni serce i zbija cukier. Zapomniany owoc z polskich ogrodów

Niższe są z kolei ceny wielu warzyw, m.in. buraków, kapusty, cebuli, ziemniaków i ogórków. Z kolei więcej, uśredniając, trzeba zapłacić za owoce jagodowe oraz część warzyw, takich jak marchew, warzywa strączkowe czy pomidory.

GUS zaznacza, że ostateczna wielkość tegorocznych zbiorów będzie zależała od przebiegu pogody w dalszej części sezonu wegetacyjnego.

Samozbiory mogą być znów popularne


Od niedawna w Polsce popularnością cieszą się samozbiory. To forma kupowania świeżych produktów bezpośrednio od rolników. Polega na tym, że klienci sami zbierają owoce lub warzywa na plantacji, a następnie płacą za zebrane plony. Takie rozwiązanie przynosi korzyści zarówno konsumentom, jak i producentom.

Największymi zaletami są niższe ceny niż w sklepach – czasem nawet rekordowo niskie, możliwość wyboru dot. świeżości czy stanu jeszcze na krzaku. Samozbiory są także okazją do spędzenia czasu na świeżym powietrzu i poznania, jak wygląda uprawa roślin.

Rolnicy zyskują dzięki ograniczeniu kosztów zbioru, który w wielu gospodarstwach stanowi jedną z największych pozycji wydatków. Sprzedaż bezpośrednia pozwala im także uzyskać wyższą cenę niż przy sprzedaży do pośredników i budować relacje z lokalnymi klientami.

W Polsce najczęściej w ramach samozbiorów można zbierać maliny, borówki amerykańskie, wiśnie i czereśnie, jabłka, paprykę, czy dynie. Rzadziej można samemu narwać fasoli, ale zależy to od oferty rolnika i uprzednio od warunków pogodowych.

Samozbiory mają także znaczenie ekologiczne. Krótszy łańcuch dostaw oznacza mniejszy ślad transportowy, a owoce trafiają do konsumentów bez zbędnego przechowywania i dodatkowych opakowań. Z tego powodu zainteresowanie tą formą zakupów rośnie, zwłaszcza wśród osób poszukujących lokalnej i sezonowej żywności.

Czytaj Dalej

Szykują nowe przepisy dla fotowoltaiki. Wszystko zmieni się 20 września

Koniec z voucherami za butelki. Recyklomaty przeleją pieniądze na kartę

Kolejne jezioro w Europie wysycha. Spękana ziemia i błoto zamiast wody

Największy magazyn energii w Polsce. Uruchomili go Portugalczycy

Skąd się biorą mszyce na różach? Tak zatrzymasz inwazję szkodników

Niedźwiedzie znalazły w górach swój przysmak. To ćmy rolnice

Okapi, goryle i świnie olbrzymie – znasz je? Sprawdź się w quizie

Premier Grecji o pożarach: „Są chwile, gdy przyroda przewyższa nasze siły”

Pszczoły umieją liczyć. Mały mózg wystarcza im do matematyki

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.