Karkówki skwierczały na ruszcie, ale dostać je można było dopiero od 14. Kto był głodny wcześniej, mógł skusić się na miniburgery czy ciasteczka. Przygotowano też dmuchane zjeżdżalnie, grę w rzutki, ping-ponga i pamiątkowe koszulki.
Tak wyglądał piątkowy grill u Mateusza Morawieckiego, który wywołał bardzo dużo emocji w PiS. W końcu stał się on symbolicznym początkiem działalności klubu parlamentarnego Rozwój Plus, powstałego po rozłamie w partii. Na imprezie zjawił się Marcin Fijołek, współautor „Politycznego WF-u”.
– Wchodzę na tego grilla i – nie przesadzam – pierwszy jego uczestnik, który do mnie podszedł, wziął mnie na stronę i mówi: „Panie Marcinie, a to mięso i ping-pongi to myśli pan, że z tych pieniędzy RARS-u, czy nie?” – opisał dziennikarz w nowym odcinku podcastu Interii.
„Polityczny WF” – nowe odcinki podcastu Interii co tydzień w serwisie Interia Wydarzenia oraz na platformach YouTube, Spotify i Podcasty Apple. Zapraszamy też na nasz kanał nadawczy na WhatsAppie.
PiS wysłało szpiegów na grilla Morawieckiego?
Jak dodał Marcin Fijołek, na wydarzeniu Morawieckiego „było trochę zawodników, podrzucających opowieść niekoniecznie przychylną Rozwojowi Plus„.
– Niektórzy uważają, że to byli szpiedzy Nowogrodzkiej, inni – że po prostu kilku agentów „wrogich sił” się kręciło – nadmienił.
Zobacz nowy odcinek podcastu „Polityczny WF”
Ciąg dalszy artykułu pod wideo
Pod kątem politycznym najważniejszą częścią grilla były przemówienia byłego premiera oraz dyskusyjne panele. Gdy Morawiecki po raz drugi zaczął przemawiać, około 16:50, nagle kilkadziesiąt osób, stojących wokół sceny, otrzymało SMS-y. – Wysłał je Karol Karski, rzecznik dyscyplinarny PiS – podkreślił Marcin Fijołek.
Jaką dokładnie wiadomość otrzymali politycy Rozwoju Plus, którzy pożegnali się (w praktyce, bo w teorii jeszcze nie) z partią Jarosława Kaczyńskiego? Przytaczamy jej treść.
„Toczy się postępowanie w sprawie Twojego członkostwa w PiS. Jesteś nadal pełnoprawnym członkiem naszego ugrupowania. W związku z tym, jako rzecznik dyscyplinarny PiS, mam pytanie, czy zaprzeczasz informacji, iż jesteś członkiem Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus. Pozdrawiam, Karol Karski”.
Morawiecki przeczytał SMS-a, ale nie odpisał
– Część „rozłamowców” odpisała Karskiemu, aby generalnie się nie wygłupiał, bo wszyscy wiemy jak jest. Inni zbagatelizowali tego SMS-a, ale w tle była sprawa, że Nowogrodzka jednak upomina się o swoich członków – uznał Marcin Fijołek w „Politycznym WF-ie”.
Z Karskim o sprawie tej wiadomości rozmawiał Piotr Witwicki. Jak stwierdził, rzecznik dyscyplinarny zapewniał go, że „timing” SMS-a był całkowicie przypadkowy.
– (Twierdzi, że nie wiedział, iż – red.) zdarzy się to podczas wystąpienia Morawieckiego. Były dwie wersje wiadomości: zindywidualizowana po imieniu i też generyczna, do grupy tych polityków, których Karski nie zna z imienia – wyjaśnił.
Redaktor naczelny Interii dowiedział się również, że Morawiecki odczytał SMS-a od Karskiego, ale na niego nie odpisał. – No to Karski wstrzelił się idealnie. Zasiał ziarno niepewności w „rozwojowcach”, gdy Morawiecki opowiadał, że trzeba iść na swoje – podsumował Marcin Fijołek.