-
Donald Trump podczas negocjacji pokojowych z Iranem zamierza żądać odszkodowania za straty ludzkie oraz zadośćuczynienia dla rodzin śmiertelnych ofiar protestów w Teheranie.
-
Na platformie Truth Social Trump ogłosił, że domaga się od Iranu rekompensaty za zabitych i rannych oraz za konflikty przypisywane Teheranowi, a także włączenia tego żądania do przyszłych rozmów.
-
Strona irańska zaprzecza prowadzeniu obecnie bezpośrednich rozmów z USA i podkreśla, że wymiana informacji odbywa się jedynie przez pośredników.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wpis na temat odszkodowań od Iranu Donald Trump umieścił w poniedziałek na swojej platformie społecznościowej Truth Social. „Widzę, że przedstawiciele Islamskiej Republiki Iranu domagają się odszkodowania za szkody (…) mimo, że nigdy nie zostało to wspomniane podczas naszych negocjacji ani spotkań!” – napisał.
„To ciekawa myśl, ponieważ teraz również ja domagam się odszkodowania od Iranu” – dodał prezydent USA.
Trump chce odszkodowania od Iranu. Żądanie ma zostać włączone do negocjacji
Trump przekonywał, że będzie dążył do osiągnięcia od Teheranu zadośćuczynienia „za wszystkich ludzi, których zabili i ciężko ranili”, a także „za wiele konfliktów, z których są znani”.
Dodał też, że „należy wypłacić” odszkodowanie rodzinom „setek tysięcy niewinnych protestujących, których Iran zabił w ciągu ostatnich 50 lat, nie wspominając o 52 tys. zabitych w ciągu ostatnich pięciu miesięcy”.
Prezydent USA stwierdził, że polecił swoim przedstawicielom „stanowcze” włączenie powyższych warunków do przyszłych negocjacji na linii Waszyngton-Teheran.
Trump swoje, Iran swoje. Rozbieżność w stanowiskach skonfliktowanych krajów
Choć Trump co jakiś czas informuje, że porozumienie z Iranem jest bliskie osiągnięcia, głosy ze strony Teheranu zdają się przeczyć tym doniesieniom. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi wskazał, że obecnie nie są prowadzone żadne rozmowy z USA, a wiadomości wymieniane są jedynie przez pośredników.
Wskazał też, że porozumienie z Omanem dotyczące szlaku żeglugowego nie jest równoznaczne z otwarciem cieśniny Ormuz. – Zależy ono od innych warunków przekazanych przez pośredników – mówił, cytowany przez irańską agencję Mehr.
Tymczasem w niedzielę amerykański prezydent oświadczył, że negocjacje trwają, choć „na pół gwizdka” i „wszystko się ułoży”. – Obserwujemy Iran z jego ogromną inflacją i faktem, że nie ma pieniędzy – mówił, porównując relacje z Teheranem do partii szachów.
-
Od miesięcy nie daje znaku życia. Media: Przywódca Iranu przyjął gościa
-
Iran dyktuje warunki, ślą żądania USA. „Dopóki nie zmienią”